Nie wiem jak mogłam żyć bez wysuszacza... Jeszcze z pół roku dawałam bez niego jakoś radę, ale teraz nie wyobrażam sobie bez niego życia ! Swoją przygodę zaczęłam z Miss Sporty Turbo Dry <którego recenzję znajdziecie TU>, ale dziadyga zmieniał kolor jasnych lakierów i się pożegnaliśmy. Nie mogąc jak na złość nigdzie trafić na Quick Dry od Golden Rose skorzystałam z przeceny w Rossie i kupiłam Super fast dry top coat. Jak się u mnie sprawdził? Zapraszam do dalszej części postu :)
Od producenta:
Odżywka Top Coat
Zapewnia lepszą przyczepność lakieru do paznokcia, utwardza kolor oraz nadaje natychmiastowy połysk. (...) Czas schnięcia od 30 do 55 sekund.
Dostępny w szafach Lovely w Rossmannie za niecałe 8zł, na przecenie 6zł za 11ml specyfiku.
Co mogę powiedzieć: tra-ge-dia ! Zwiódł mnie w każdy możliwy sposób...
- Miał szybko wysuszyć. Rano wstaję widzę pościel.
- Top ma przedłużać trwałość mani. BULLSHIT <za przeproszeniem> !! Lakiery szybciej się ścierają, a farbki akrylowe się spłukują przy dłuższym kontakcie z wodą <basen>.
- Wg mnie dobry top ładnie wykańcza mani, bez szkód. Ten rozpuszcza lakier. I jest tak rzadki, że rozlewa się po skórkach.
- Pędzelek. A właściwie jego uchwyt. Wybitnie nieporęczny.
Co dobrego mogę powiedzieć? Ma ładną buteleczkę. I mieści się w małej przegródce słynnego organizera z Biedronki. I tyle.
Dlaczego ja go kupiłam ? :o Na szczęście w drodze jest Sally Hansen Dry Instantly :3