Pokazywanie postów oznaczonych etykietą glassfleck. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą glassfleck. Pokaż wszystkie posty

listopada 18, 2014

♥ Wibo Express Growth 169 ♥

♥ Wibo Express Growth 169 ♥
Lakier, który mam do pokazania w tym poście pokazuję Wam raczej w ramach ciekawostki, bo ten piękniś jest już niestety wycofany ze sprzedaży. Mam go już z rok i sama się sobie dziwię, że dopiero teraz Wam go pokazuję. Tym bardziej, że swatche mam już od jakiś 2 miesięcy... Koniec paplania! Przedstawiam Wam jeden z najpiękniejszych cudaków z mojej kolekcji, Wibo 169, zapraszam na recenzję :)

I'm showing you this polish rather as a curious, cause it was recalled sometime ago from Rossmann. I've got it for over a year now and I wonder how it'd happened that I still haven't shown it ! What is more - swatches were waiting to be published for like 2 months or so! Ok. I'm finished ! I introduce you one of the most beautiful polishes I've got in my collection, Wibo 169, And invite you for a review :)


Nazwa: Wibo Express Growth 169
Dostępność: wycofany :(
Cena: ok 5 zł
Pojemność: 8,5 ml

Full name: Wibo Express Growth 169
Availability: it's not available anymore :(
Price: about 5zl
Capacity: 8,5 ml



Wykończenie: nie jestem pewna, ale raczej zalicza się do glassflecków
Kolor: malinowy, dość ciemny róż wypełniony po brzegi złotymi drobnymi flakies. W słońcu mieni się jak szalony!
Pędzelek: dość wygodny, prosty, ale raczej wąski.
Konsystencja: całkiem przyjemna, w stronę lejącej.
Krycie: tu zawiódł mnie totalnie, bo bez bazy nawet po 3 warstwach były widoczne prześwity. Na zdjęciach widzicie 2 warstwy na kremowym lakierze w zbliżonym kolorze
Schnięcie: nie sprawdzałam, na zdjeciach widzicie go z top coatem (bij zabij - nie pamiętam którym)
Trwałość: nosiłam go około 3 dni i miałam jedynie delikatnie starte końcówki :)
Zmywanie: bałam się, że będzie gorzej, zszedł jak zwykły lakier 


Finish: I'm not qute sure but it might be glassfleck
Color: raspberry, bit dark shade of ping full of gold miniflakies
Brush: quite comfy, straight but too thin for me
Consistency: nice, bit watery
Opacity: I'm disappointed with it because even with 3 coats my tips were visible. That's why I put 2 coats over one coat of creme polish in similar color and that's what you can see on the photos ;)
Drying: didn'r check, I put top coat on it ( but really don't remember which one was it )
Lasting: lasted well, after about 3 days tips were slightly wiped out
Removing: thought it would be worse, it removes as regular polish :)



Najlepsze jest to, że ile razy na niego zerknęłam - za każdym razem wyglądał inaczej. Raz jaśniej, raz ciemniej - cudo! ♥ A Wam jak się podoba ?

The best thing about this polish is that everytime I looked at it it looked different. Once it was lighter, once darker - amazing! ♥ How do you like it?


listopada 10, 2013

Brązowa bezimienna śliwka od MIYO MiniDrops

Brązowa bezimienna śliwka od MIYO MiniDrops
Gdy na którymś blogu zobaczyłam tego malucha - z miejsca się zakochałam! Piękna ciemna, momentami wpadająca w brązy, śliwa wypełniona srebrnymi drobnymi glassfleckami , cudo ! Chodziłam,  szukałam, aż w końcu znalazłam go w mojej ulubionej, niezastąpionej drogerii. To było jakoś w wakacje i dacie wiarę, że dopiero teraz się zebrałam, żeby pomalować nim paznokcie? Kupiłam go jeszcze w czasie 31 Dasy Nail Art Challenge i miałam inne rzeczy do malowania. Wykorzystałam go w prawdzie w moich niewydarzonych half moonach, ale potem go odstawiłam i dopiero niedawno odkopałam go z resztą jesiennych kolorów... Prezentuje się o tak o :

Tutaj w sztucznym świetle wygląda bardziej na brąz, ale w świetle naturalnym wydać te fioletowo śliwkowe tony :)



Jeśli chodzi o malowanie to jest całkiem przyjemny w pracy. Ma dość wygodny pędzelek - taki jak wszystkie MIYO. Kryje standardowymi dwoma warstwami, które dość szybko wysychają. Chyba nawet szybciej niż u koleżanki Hollywood Star, bo tym malowałam później, a i tak nie miałam odciśniętej pościeli jak u 'gwiazdki'. Mimo tych drobinek, całkiem szybko się go zmazuje, wystarczy troszkę mocnej potrzeć :) Jedyna rzecz, która mi w nim przeszkadza to trwałość. Po całym dniu noszenia miałam przetarte końcówki, a na następny dzień pojawiły się gdzie nie gdzie małe odpryski. Ale z czystym sumieniem mogę zwalić to na opajęczanie szkolnego łącznika ;P







Żałuję, że tak długo z nim zwlekałam, bo jest na prawdę uroczy ;)

A Wy co o nim sądzicie ? :)


Papatki, SkyBlueVelvet ;*

września 12, 2013

Essence Colour3 06 Ticket To The Show - recenzja

Essence Colour3 06 Ticket To The Show - recenzja
Dzisiaj pod lupę trafia kupiony na wyprzedaży w Naturze podwójny lakier Essence Colour3 Ticket To The Show. Sama idea tej serii baaardzo mi się podoba. Otóż, mamy dwa lakiery - kolor i topper - które po nałożeniu jeden na drugi, dają trzeci, unikalny kolor. W tym przypadku bazą jest t bardzo ciemny brąz wpadający w czerń z delikatnym złotorudym shimmerem, nazwany Ticket To The Show. Topper to lakier pełen złotego shimmeru i glassflecków i nosi nazwę Front Row Or Backstage. Nałożony na brązową bazę, wygląda na prawdę prześlicznie ! Niestety nie udało mi się zrobić zdjęć idealnie oddających prawdziwy look, doprawdy - nie mam pojęcia dlaczego ! A szkoda, bo jest na co patrzeć :) Cały dzień nie mogłam oderwać wzroku od paznokci :D Jeśli chodzi o stronę techniczną... Schnie bardzo szybko, niemalże ekspresowo. Kryje już pierwszą warstwą dając piękny kolor, bez jakichkolwiek prześwitów. Ile trzyma ? Szczerze mówiąc nie wiem. Miałam go jeden dzień, bo w szkole rozdwoił mi się jeden paznokieć i musiałam go zmyć. Ogólnie rzecz biorąc jestem bardzo zadowolona z zakupu, tym bardziej, że zapłaciłam za niego jedyne 1,99zł w Naturze ;) 






Jak na mój gust to nazwa lakieru jest jak najbardziej adekwatna. Tak myślę, że na najbliższy koncert właśnie ten lakier zagości na moich paznokciach :) 


Tradycyjnie zapraszam na Facebookowe Skybluevelvet Nails :)

Buziaki, SkyBlueVelvet :*

sierpnia 11, 2013

15. 31 Days Nail Art Challenge - Dzień 5 - Blue Nails

15. 31 Days Nail Art Challenge - Dzień 5 - Blue Nails
Hej, cześć i czołem :D

Dzień 5 to dzień zarezerwowany dla koloru niebieskiego. Jest to jeden z kolorów, który mi się chyba nigdy nie znudzi zarówno jeśli chodzi o ubrania jak i o paznokcie oczywiście. Niebieski kocham pod każdą postacią.


Wybór padł na piękny glassfleckowy lakier z Essence (I'm Bluetiful), jeden z najciekawszych lakierów jakie pojawiły się w moich zbiorach :) Jeśli chodzi o stronę techniczną ... Ma megawygodny pędzelek - jedno pociągnięcie starczy, żeby pokryć paznokieć. Jedyne co mnie w nim rozczarowało to krycie. Każdy inny lakier z Essence jaki mam kryje już 1 warstwą. Tutaj potrzebne są 2Schnie całkiem szybko ;)

Jako że dzisiaj jest dzień niebieskiego, w końcu (!) nadarzyła się okazja do wypróbowania sypkiego brokatu, który leży w pudełku już chyba z miesiąc albo 2... Jakoś nie miałam ani jakiejś szczególnej ochoty na noszenie brokatu, a jak już to w ogóle nie pasował do ówcześnie noszonego koloru. Przepakowując lakiery do nowego, większego pudła, wpadł w moje łapki i przyszedł pomysł nałożenia go na kciuk i serdeczny. Efekt? Całkiem ciekawy, bo brokat po utrwaleniu top-coatem zaczął wyglądać jak lakier strukturalny ! 



Bez top-coatu:



 Z top-coatem:

 (polecam powiększyć - klik! )

Wiem, że te moje recenzje stają się na prawdę nudne, ale obiecuje, że niedługo koniec !! :D


Buziaki, SkyBlueVelvet :*
Copyright © 2016 nailsADHD , Blogger