Pokazywanie postów oznaczonych etykietą eveline. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą eveline. Pokaż wszystkie posty

kwietnia 05, 2015

Aztec nails.

Aztec nails.
Ależ chodziło za mną takie mani! Wzorzyste, kolorowe, najlepiej z gradientem! Początkowo chciałam zmalować coś takiego przyjaciółce, ale ta w końcu zdecydowała się na stemple a ja zostałam z niezrealizowanym pomysłem w głowie, który koniec końców wylądował na moich pazurkach! Oto on!
How much did I wanted to make mani like this one !  With lots of pattern, colors ot gradnient! Firstly, I had a plan to make this in my friends nails, but she decided for some stamping and left me with the design on my mind, which finally find place on my nails! And here it is!


Miałam dwa pomysły na kolorystykę tego manicure. Padło na pionowy, zielono-niebieski gradient. Potem dodałam wzorki przy pomocy czarnego linera. Wyszło trochę pstrokato, ale właśnie taki efekt chciałam uzyskać.
I had two ideas for the colors for this manicure. I chose vertical, green-blue gradiend. Afterwards I added some random patterns with black liner. It turned out quite motley but, honestly, that was my goal.







Użyłam/ I've used:
- Wibo SOS for weak nails
- Golden Rose Rich Color 76
- Golden Rose Paris 256
- Eveline miniMAX 900
- Astor 293 Igligli Water
- liner Rival de Loop
- Sally Hansen Insta-Dri




Muszę powtórzyć ten gradient, niesamowicie mi się podobał! A Wy co myślicie o tym mani ? :3
I need to make this gradient once again, I really liked it ! What do you think about this mani ? :3

lutego 10, 2014

Holo again :) Eveline miniMAX 406 na mega krótkich pazurkach [dużo zdjęć]

Holo again :) Eveline miniMAX 406 na mega krótkich pazurkach [dużo zdjęć]
Chlip chlip :( Po pół roku byłam zmuszona pożegnać się z moimi mega długimi paznokciami. Wyjazd = paznokcie do poziomu 0. Taka już chyba tradycja ...

Nawet takie ogryzki muszę mieć pomalowane, bo inaczej szlak jasny mnie trafia. Nie umiem funkcjonować z czystymi, no nie umiem :3 Stwierdziłam, iż moje pobojowiska będą w miarę wyglądały ze srebrnym holo Eveline. I to był strzał w dziesiątkę ! Jakoś wcześniej nie mogłam się zabrać za ten lakier i żałuję. Już teraz wiem o co tyle halo z holosiami :3


Nazwa: Eveline miniMAX 406
Dostępność: większe Rossmanny, osiedlowe drogerie
Cena: ok. 5zł
Pojemność: 5 ml
























Wykończenie: holograficzne
Kolor: srebrny, który adekwatnie do wykończenia mieni się na wszelkie możliwe kolory *.*
Pędzelek: standardowy - wąski, okrągły
Konsystencja: ni lejąca, ni gęsta - idealna!
Krycie: przy pierwszym podejściu (jeszcze na długich paznokciach) dawałam 3 warstwy i dalej były prześwity, więc dałam sobie spokój. Tym razem nałożyłam uprzednio 1 warstwę zbliżonego kremowego lakieru (GD 87) i na to dwie warstwy holosia i jest git ! 
Schnięcie: ciężko mi powiedzieć, bo malowałam z godzinkę przed spaniem i dla świetego spokoju nałożyłam od razu Turbo Dry.
Trwałość: tutaj nic tym razem Wam nie powiem, bo nie nakładałam go solo tylko na inny :) + zrobiłam z nim nie do końca udane ombre Wibo 169 :3







Siedzę i się przyglądam... Jest hipnotyzujacy ! Zapewniam Was, że zdjęcia nie oddają jego uroku w 100 %. Nawet na takich okruszkach mi się niezwykle podoba !

Jak Wam się widzi ten holoś ? 

lutego 03, 2014

Styczeń, styczeń i po styczniu !

Styczeń, styczeń i po styczniu !
Gdzie się podział styczeń ja się pytam?!

Ten post miał się pokazać w piętek/sobotę, ale mimo wszelkich starań nie udało mi się znaleźć chociaż 30min, żeby wyskrobać cokolwiek ! Taaa... Mój rocznik wszedł w fazę osiemnastek = imprezy, imprezy everywhere ! W ten weekend byłam aż na dwóch, stąd mój poślizg i brak notki w piątek (którą zawsze staram się dodawać...). To tak tytułem wstępu, zapraszam na post :)

Pochwalę się, że trwam w noworocznym postanowieniu ! Bo w styczniu kupiłam tylko 1 lakier (Wibo) ^.^ Tia, kupiłam jeden, ale przybyły 3. Jeden to zakup mamy (Lovely), a drugi (Silcare) - moje zamówienie z początku grudnia. Kolejnym moim postanowieniem było używanie tego co już mam. To też mi całkiem nieźle idzie :>

Z racji, że z samymi styczniowymi zakupami byłoby pusto to pochwalę się jeszcze tymi z grudnia, bo nie było ich jeszcze na blogu :) A przecież święta były ! :D
<doprawdy nie wiem jak ja robiłam te zdjęcia że poucinałam zakrętki -.- >

Świąteczne prezenty:
Sally Hansen Black Out


Lovely 98
Silcare 68
Eveline 406


Cairuo 08

i dwie odżywki z Miss Sporty. Jak ta pierwsza całkiem się sprawdza, tak do drugiej już zdążyłam się zrazić :(

Pochwalę się iż pierwszy raz malowałam komuś paznokcie na imprezę :D Tutaj studniówkowe mani Izy :3 Ja jestem z niego zadowolona i mam nadzieję, że Izie też się podobają :D

O! I skróciłam moje szpony :3
Ale to zobaczycie w następnym poście :3

Buziaki :*

PS Dzisiejszy post jest 100 opublikowanym postem :3 Szczerze mówiąc, na początku blogowania nie myślałam, że wytrwam do takiej liczby :3 Dziękuję Wam wszystkim, że tutaj zaglądacie, czytacie, komentujecie i obserwujecie ! To dzięki Wam dalej tutaj jestem, dalej piszę, rozwijam się. DZIĘKUJĘ <3


stycznia 20, 2014

Szybki post o szybkim zdobieniu na poniedziałek :)

Szybki post o szybkim zdobieniu na poniedziałek :)
Na którymś z Waszych blogów widziałam ostatnio panterkowe zdobienie i przypomniałam sobie jak bardzo je lubię i że baaaardzo dawno sama takiego nie miałam. A że mam ostatnio manię na zdobienia na dwóch paznokciach - postanowiłam zmalować panterkę w towarzystwie ukochanego matowego brązowego piasku :P

<przepraszam za stan skórek, ale jakoś nie mogę z nimi ostatnio do ładu dojść :( >

Użyłam:
- Avon Vintage Boutique
- Sally Hansen Black Out
- wykałaczka

Skróciłam je trochu ^.^



Jak zrobić panterkę pokazywałam w TYM wpisie :)

Mi się takie połączenie bardzo podoba :) A Wam ? :)

Buziaki ;*

Ps. Przypominam o ankietce na lewym pasku bocznym.

Pps. Cieszę się, że mój post o must have tak bardzo przypadł Wam do gustu :)

stycznia 12, 2014

Łapacze snów + tutorial

Łapacze snów + tutorial
Długo, oj, dłuugo chodziło za mną to zdobienie i nie skromnie powiem to co mi wyszło, niesamowicie mi się podoba ! Jak nigdy :D Przeglądałam sporo zdjęć w internetach, ale w końcu postanowiłam zgapić tylko zarys łapacz, a z resztą improwizować :)


Do wykonania użyłam:
- baza - Silcare The Garden Of Colour 68
- saran wrap - Eveline miniMAX 828, notka o saran wrap KLIK
- topper - bezimienny holobrokat Claire's
- koraliki - Lovely Gloss Like Gel 128, Eveline miniMAX 828 , Delia Coral Prosilk 179
- biała i czarna farba akrylowa
- cienki pędzelek i szpilka


Krok 1. Malujemy paznokcia kolorem bazowym.
Krok 2. Cienkim pędzelkiem malujemy dwie półkoliste linie, jedna pod drugą.
Krok 3. Linie łaczymy kreseczkami
Krok 4. Od dolnego półkola malujemy 3 pionowe linie
Krok 5. Gdzie nie gdzie na łapaczu malujemy szpilką kolorowe koraliki. Malujemy je też na jednej z pionowych kresek.
Krok 6. Cienkim pędzelkiem białą i czarną farbką robimy piórka. Ja najpierw zrobiłam zarys samym białym, a potem poprawiłam to pędzelkiem umoczonym jednocześnie w czarnej i białej farbie.
Krok 7. Utrwalamy i gotowe :)



Co Wy na to ? Lubicie takie motywy ? Mi coraz bardziej się podobają i planuję coś podobnego na Navigate Her :)

Buźka ;)

grudnia 16, 2013

Eveline miniMAX 829 + Life 46

Eveline miniMAX 829 + Life 46
Trzeci raz zabieram się do tej recenzji. Serio. Bo albo ze zdjęciami było coś nie tak i odpuszczałam, albo coś mi nie pasowało w moich wypocinach i dawałam sobie spokój. Ale nareszcie i chce mi się pisać i mam w miarę ogarnięte zdjęcia :P

Nie wiem czy pamiętacie, ale w październikowym podsumowaniu wspominałam Wam o tym lakierze. Miał być to prezent dla babci, ale ta postanowiła pozostać wierna różowi do frencha i tym sposobem ja go przygarnęłam. To był ten jeden raz, kiedy w duchu cieszyłam się, że mój prezent się nie spodobał :D


Jak w moich pozostałych 2 miniMAXach, podoba mi się w nim absolutnie wszystko ! Przede wszystkim kolor. Tutaj w sztucznym świetle to nudziak, ale w świetle dziennym wpada nawet troszkę w brzoskwiniowe tony. Zupełnie mi to nie przeszkadza, nawet wtedy jest cudowny <3 Malowanie nim to czysta przyjemność! Ma delikatną lekko lejącą konsystencję, która w połączeniu ze standardowym pędzelkiem (za którym ja osobiście nie przepadam, ale daje radę ) pozwala precyzyjnie pokryć paznokieć emalią. Pełne krycie i cudowny kolor uzyskujemy po drugiej warstwie. Całość schnie naprawdę szybko na ładny, delikatny połysk. Lakiery miniMAX uwielbiam za ich trwałość. Ten, jak każdy poprzedni, wytrzymał u mnie 4 dni bez odprysków. W 3 dniu noszenia miałam na może 2 paznokciach minimalnie przetarte końcówki. Co tu dużo mówić - świetny jest !


Mimo, że miniMAX samodzielnie wygląda cudnie, postanowiłam go połączyć z moim ostatnio nabytym w Super-Pharmie topperem Life 46. Długo nie wiedziałam z czym go połączyć, więc padło na nudziaka. Według mnie - strzał w dziesiątkę. Jak zwykle nałożyłam go tylko na 2 paznokcie, co by nie przesadzić z ilością i całość bardzo mi się podobała. Zanim jednak pokażę Wam zdjęcia, wyskrobię parę słów o tym brokacie. Sprawił mi troszkę więcej kłopotu niż jego czarno-biały kolega. Przede wszystkim, żeby nałożyć tyle drobinek ile mam musiałam troszkę się nałowić i nagimnastykować, bo jak już nabrałam na pędzelek to nie chciały się równomiernie rozłożyć. O zmywaniu już nie wspomnę... Metoda foliowa + poprawki... Jednak warto, naprawdę warto, bo to połączenie różowych i złotych heksów, złotych i czarnych kwadracików i srebrnych kreseczek wygląda ślicznie ! Szczególnie na tak delikatnym lakierze jak miniMAX 829 <3



Całe mani nosiłam 4 dni i nie mogłam cały czas oderwać od niego wzroku :P

Jak Wam się podoba? :)

Buziole, SkyBlueVelvet :**

listopada 01, 2013

Mój październik :)

Mój październik :)
Październik minął nawet nie wiem kiedy !! Sporo się działo i w ogóle... Zdążyłam znienawidzić przedmioty, które sama sobie wybrałam, ciągle brakuje mi na wszystko czasu, momentami mam tyle roboty, że nie wiadomo za co się zabrać ! Ale żeby nie było, że tylko narzekam :D W końcu ( !!! ) byłam na koncercie jednego z moich ulubionych zespołów <3 No i żeby pozostać w blogowym temacie - przybyło mi kilka maleństw i dwa są jeszcze w drodze :D

No dobra - po kolei...

W tym miesiącu znowu za bardzo nie poszalałam - staram się wstrzymywać... No ale jak mam okazję kupić Silcare za 5zł czy Golden Rose za 1,99zł (wyprzedaż w miejskiej drogerii, pozbywają się resztek <3 żeby nie było - póki będą będę po nie łazić ! :D ) to przecie nie odmówię :D No , i piasków też trza było w końcu wypróbować !!



1. Golden Rose Fashion Color 61
2. Golden Rose Fashion Color 87
3. Claire's Leather Look Nail Polish (niestety bez numerka :/ )
5. Wibo WOW Glitter Sand 04
6. Wibo WOW Sand Effect 02
7. MIYO MiniDrops 141 Hollywood Star
8. Silcare The Garden Of Colour 29
9. Eveline miniMAX 829, który niestety nie jest dla mnie tylko dla... mojej babci, której obiecałam przywieźć jakiś delikatny, ale kryjący i trwały lakier :) Ale jak tak na niego patrzę, to mam ochotę wrócić do drogerii po buteleczkę dla siebie :D

Swatche niektórych z tych lakierów już mam na dysku, czekają tylko na napisanie o nich postów :) Na dniach ukaże się na 100% MIYO, bo swatche i notka już są ogarnięte :) Chcę Wam też sporządzić wpis o moim pierwszym peelingu domowej roboty, bo jestem nim wprost zachwycona !

W tym miesiącu królują Halloweenowe zdobienia... Ja Wam już jedno pokazywałam w TYM poście, ale teraz bym chciała pochwalić się moim krwistym dziełem wykonanym z myślą o konkursie Antii z eCosmetics. Z całości jestem mega zadowolona. Halloween, poza dyniami, wiedźmami, cmentarzami, duchami i innymi stworzeniami, kojarzy mi się ze szkolnymi seansami horrorów w Halloweenowe wieczory , na które tak właściwie nie chodzę, bo najzwyczajniej w świecie nie lubię horrorów. Mimo to - horrory kojarzą mi się z wjazdami na psychę połączonymi z krwawymi scenami. Stąd pomysł na zrobienie o takich pokrwawionych pazurków :) Coś podobnego zrobiłam na szkolne Halloween (poszłam do szkoły popatrzeć jak straszą gimnazjalistów przychodzących do nas na seans :D ), ale jedyne zdjęcie jest na przyjaciółki telefonie... Obiecuję je dodać tutaj albo na Facebooku jak tylko wejdę w jego posiadanie :D





Jak tak patrzę - mogłam bardziej palce dookoła uciapać ;)

No i jeszcze pozwolę sobie na taki mały, całkowicie niepaznokciowy, look wstecz do pamiętnego 03.10... MP2, Poznań, Balthazar - Editors... Jeden z najlepszych wieczorów w moim życiu !!! Cudowny zespół cudowna setlista, cudowny klimat, cudowne towarzystwo i zabawa ... BAJKA !!! <3 + foto z koncertu (przepraszam - muszę. po dziś dzień jaram się <3 ), komórkowe, rozmazane, ale chyba najlepsze z tych kilku jakie udało mi się zrobić - i of course widnieje na telefonowej tapecie od jakiś 3 tyg :D



Rany, ten miesiąc zleciał zdecydowanie za szybko ! Całkowicie pochłonęła mnie szkoła (biologio rozszerzona i HISie - nienawidzę was -.- ) i poza tymi Halloweeonowymi maziajami kompletnie nie miałam weny na jakiekolwiek zdobienia ! Było gdzieś tam jedno ombre, ale nic poza tym...


Byłabym zapomniała !! Mimo, że nie jestem tutaj tak często jakbym tego chciała to mimo wszystko chciałam Wam podziękować !! Liczba wyświetleń i obserwujących cały czas sukcesywnie idzie do góry co mnie baaardzo, ale to bardzo cieszy! Dziękuję !!

No, troszkę się rozpisałam... Nie zanudziłam Was ? :D
A Wam jak minął październik ? :)


Buźka, SkyBlueVelvet :*

października 26, 2013

Halloween is coming to town !!!

Halloween is coming to town !!!
Halloween zbliża się wielkimi krokami wiec pomyślałam, że skoro dawno nie pokazywałam żadnych zdobień to mogę Wam pokazać jedną z prac jaką wykonałam z myślą o konkursie halloweenowym u eCosmetics. Tego zdobienia jednak nie wysłałam więc mogę je Wam zaprezentować. Nie robiłam niestety po kolei zdjęć jak powstawały, ale myślę, że jakoś damy radę opisówką :)



Do wykonania użyłam:
- Miss Sporty Clubbing Colour 031 (beż), 455 (zieleń)
- Miss Sporty Lasting Colour 515 (granat), 080 (czerń)
- Rimmel 60 Seconds 315 Ready Aim Go (czerwień)
- Wibo WOW Glamour Sand 04
- Eveline Colour Instatnt 605 (szary)
- Essence Miami Roller Girl 01 Bienvenido A Miami (zółty)
- biała farbka lub lakier ( ja użyłam farbkę)

Dodatkowo będzie potrzebny cienki pędzelek , coś do kropkowania i słomka do napojów.

Lecim od prawej !

Mały:
1. Malujemy paznokcia na granatowo.
2. Narzędziem do kropkowania (ja użyłam szpilki wetkniętej w gumkę od ołówka) robimy mniej więcej na środku paznokcia żółtą kropę.
3. Czarnym lakierem przy pomocy cienkiego pędzelka lub wykałaczki robimy takie jakby małe 'v', to będą nietoperze :)

Serdeczny:
1. Malujemy paznokcia na szaro. 
2. Czarnym lakierem (ja użyłam piasku dla ciekawszego efektu) na końcu paznokcia robimy nieregularną, ale nie za grubą linię - to będzie nasza ziemia.
3. Tym samym lakierem używając cienkiego pędzelka malujemy krzyż i nagrobek wychodzące z ziemii. Nad wszystkim wykałaczką lub pędzelkiem tworzymy księżyc robiąc kształt 'c'.

Środkowy:
1. Malujemy paznokcia na czarno.
2. Na środku paznokcia robimy kropeczkę. Od niej cienkim pędzelkiem malujemy 4-5 linii skierowanych w  różnych kierunkach. Linie łączymy mniejszymi, lekko zaokrąglonymi.

Wskazujący:
1. Malujemy paznokcia na zielono.
2. Czarnym lakierem malujemy zaraz przy skórkach włosy zombiaka.
3. Pod włosami robimy 2 czarne kropki. Gdy wyschną dodajemy na nich białe, mniejsze kropcie i mamy oczy.
4. Blizny - malujemy jedną dłuższą linię i w przecinamy ją kilkoma mniejszymi. Rozmieszczamy je wg. uznania.

Kciuk:
1. Malujemy paznokcia jakimś jasnym kolorem, tak żeby czerwony kolor był dobrze widoczny.
2. Bierzemy słomkę i skracamy ją do ok. 10 cm co by się wygodniej i bardziej precyzyjnie działało.
3. Następnie kapiemy trochę lakieru na kartkę czy folię i zanurzamy w nim słomkę tak, żeby zebrało się w niej lakieru.
4. Kierujemy słomkę na paznokcia, trzymamy ją dość blisko płytki (1-2 cm) i mocno w nią dmuchamy. Jeśli chlapnęło nam się za mało, lub nie chlapnęło w ogóle, powtarzamy aż uzyskamy zadowalający efekt.

Wszystko utrwalamy top coatem i voila !!

Mam nadzieję, że jest to wszystko w miarę zrozumiałe ;)

Tej pracy nie wysłałam na konkurs, bo wydawało mi się to zbyt banalne, oklepane. Wysłałam coś bardziej krwistego, ale będę mogła Wam to pokazać dopiero po ogłoszeniu wyników :)

Wybieracie się na jakąś imprezę halloweenową ? Ja prawdopodobnie nie, ale czeka mnie w środę opajęczanie szkolnego łącznika :D


Do następnego , SkyBlueVelvet :**

września 18, 2013

Eveline miniMAX 828 - recenzja

Eveline miniMAX 828 - recenzja
Kolejny maluch od Eveline w mojej kolekcji. Coraz bardziej zaczyna mi się ta firma podobać i coś czuję, że niedługo wybiorę się po kolejne maluchy z tej serii. Dzisiaj prezentuję kolor 828 - delikatny, pudrowy róż, który jakimś cudem na fotkach wyszedł bardziej nude, no ale ok. Dużego odstępstwa od kolegi 688 nie zauważyłam. No ok. Wykończeniem i kryciem się różnią. 688 jest bardziej żelkowy - tu mamy klasyczny krem. Tam 3 warstwy - tutaj 2 cieniutkie. Jestem nim całkowicie zachwycona i oczarowana mimo, ze nosiłam go niespełna 2 dni :) Zdjęć niestety baaardzo mało, bo jakoś nie miałam do nich weny ;)







Do następnego, buziaki , SkyBlueVelvet :*

Copyright © 2016 nailsADHD , Blogger