Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pielęgnacja paznokci. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pielęgnacja paznokci. Pokaż wszystkie posty

września 03, 2014

Zmywacz do paznokci Pierre Rene Professional

Zmywacz do paznokci Pierre Rene Professional
Zakładając bloga nie miałam w założeniu pisania recenzji zmywaczy do paznokci, bo wydawało mi się to być bez większego sensu. Ale zmywacz, który otrzymałam od firmy Pierre Rene w ramach współpracy zdecydowanie zasługuje na osobną notkę ! Zużyłam już trochę ponad pół opakowania i zdążyłam wyrobić sobie o nim zdanie.

Starting my blog I didn't plan to write about polish removers, cause I've thought it's completly useless. But this remover which I've got from Pierre Rene totally deserves a post about! I've alrady used over a half of it so I'm ready to tell you my opinion about it.



Nie bardzo znam się na składach itp więc podzielę się z Wami po prostu moimi spostrzeżeniami. Zacznijmy od opakowania. Mieści w sobie 145 ml produktu. Z jednej strony wizualnie niesamowicie mi się podoba. Opakowanie jest proste, bez zbędnych grafik, totalnie minimalistycznie. Z drugiej strony - butelka jest nieprzeźroczysta więc ciężko jest określić ile kosmetyku zostało, póki nie podstawimy opakowania pod światło. Kolejna kwestia - zapach. Czuć typową woń zmywacza, ale jest ona stłumiona zapachem olejków.
I'm not so good when it goes to ingredients, so I'll just share with you my opinion about this product. Let's start with the package. It contains 145 of remover. Genarally I just love its design. It's simple, minimalist and without useless graphics. However its made of opaque plastic so you can't map out how much of liquid is left unless you highlight it (hope you know what I mean :p ). Next quite important thing about it is its smell. You can smell typical odour of remover, but you can also find smell of oil conditioners.

Ogólnie rzecz biorąc zmywanie idzie mu całkiem sprawnie. Dobrze radzi sobie ze zwykłymi lakierami. Sprawa wygląda gorzej z brokatami i piaskami, ale wiadomo - te zawsze sprawiają problem bez względu na to czego by się nie użyło :) Obecność odżywki jest tutaj jak najbardziej wyczuwalna. Nie tylko w zapachu, ale też po użyciu zmywacza. Miałam kilka zmywaczy, które miały mieć właściwości nawilżające, ale właściwie nigdy się u mnie nie objawiły. Ten osobnik jest chyba pierwszym, który nie pozostawił na moich paznokciach i, przede wszystkim, skórkach pustyni totalnej. Więc za to ma mega + i moją dozgonną miłość!
It removes quite well. It's good for regular polishes. It's worse when it goes to glitters and textured polishes - but you know, there's always some problems with them, no matter what you use :) Presence of conditioner is noticeable. Not only when it goes to smell but also on nails after using. I had few removers which were to moisturse my nails while removing polishes but none of them fulfilled this promise. This one from Pierre Rene made it! After using it my nails and, what is more important, cuticles doesn't look like a desert! So big big big + for it!

Zmywacz jest dostępny na pierrerene.pl za niecałe 8 zł . Z ręką na sercu mogę powiedzieć, że warto! Bo ładnie pachnie, dobrze sobie radzi i nie rujnuje paznokci :) Jak Wam się widzi? Skusiłbyście się na niego? Ciekawa jestem co czy pozostałe ekspertki podzielają moje zdanie ;)

Remover is available on pierrerene.pl for about 8 zl. Honestly I can recomend it! Because it smells nicely, removes well and doesn;t make a ruin on nails. What do you think about it? Would you buy it? I'm curious what the rest of experts think about it :)

Fakt, iż lakier został mi wysłany do recenzji nie wpłynął na moją opinię.
The fact that this polish was sent to me for tesing doesn't have influence on my opinion.

stycznia 02, 2014

Moja odżywkowa miłość - mineralny utwardzacz Avonu

Moja odżywkowa miłość - mineralny utwardzacz Avonu
Ta odżywka to mój długo szukany ideał, zaraz po Lovely Nail Growth. Stosuje ją już ponad miesiąc, a efekty są niesamowite ! 


Ogólnie rzecz biorąc, większość kosmetyków Avon straszy ceną i myślę, że gdybym nie trafiła na przecenę to bym się na nią nie zdecydowała. Ale, że była za 9.99zł zamiast 25 i szukałam czegoś co utwardzi moje całkiem długie pazurki, postanowiłam spróbować. Po pierwszych kilku razach, zraziłam się, bo nie widziałam efektu, ale po tygodniowej przerwie postanowiłam dać jej drugą szansę. Stosuję ją jako bazę pod lakier od miesiąca i stwierdzam, iż spisała się na 6+ ! Paznokcie mam długie, grubsze, mocniejsze. Doprawdy nie pamiętam kiedy ostatni raz złamałam paznokcia. Dobra raz - ale to dlatego, że zaliczyłam glebę w przedpokoju zakładając buty i walnęłam paznokciem w szafkę, ale ubytek był na szczęście niewielki. Mam wrażenie, że przedłuża trwałość lakieru, za co dodatkowy + :D

Z czystym serduszkiem mogę ją polecić wszystkim, które szukają dobrego utwardzacza. Wiadomo, że nie wszystkim sprawdzi się tak samo, ale myślę, że warto spróbować :P  

Buźka :*

września 04, 2013

39. 31 Days Nail Art Challenge - dzień 29 - supernatural

39. 31 Days Nail Art Challenge - dzień 29 - supernatural
Cały czas do końca nie wiem o co chodzi z tym dniem... Czy ma być nawiązanie do serialu , czy natury, czy może ma być całkiem naturalnie... Ja postawiłam na to ostatnie i postanowiłam napisać notkę o tym co ja robię dla moich paznokci . Naturalnie, bez niczego, na chwilę obecną wyglądają one tak :


Na co dzień końcówki mam niemalże idealnie białe, ale odmoczyły się trochę na basenie i takie są tego efekty.


 Od czego by tu zacząć... Może tak - to jest zestaw, bez którego nie wyobrażam sobie życia:


Jak widać na zdjęciu składają sie na niego:
- odżywki Wibo (które serio wielbię) Super gładkie paznokcie, czyli specyfik nadbudowujący płytkę paznokcia. Czytałam recenzję, gdzie to podważano, ale u mnie się to idealnie sprawdza. Ok, nie nadbudowuje megagłębokich uszkodzeń, ale uszczerbki po zdzieraniu lakieru jak najbardziej. Czy są paznokcie całe czy nie ja i tak tego używam jako bazę pod lakier :) Natomiast niebieski specyfik to Preparat do usuwania skórek. Moje niedawne odkrycie, z którego jestem całkiem zadowolona. Fajnie zmiękcza skórki, dzięki czemu łatwo jest je odsunąć. Tym bardziej mi się podoba, bo dzięki temu rzadziej je wycinam (wycinam jak zarastają tak że nie idzie ich ładnie wycofać - raz na 2 tyg.)

- pilnik - kupiony w akcie desperacji podczas wyjazdu (gapa , zapomniałam spakować) w Realu za jakieś 5zł. Niezwykle wygodny.

- drewniany patyczek - nieodłączny przy pracy z wyżej wspomnianym preparatem do skórek

- peeling z Joanny - koszt niewielki, zapachy przecudowne. Dłonie są po nim gładkie i milusie w dotyku. Zazwyczaj zmywam nim preparat do skórek

- krem do rąk Kamille - najlepszy i niezastąpiony. Bardzo dobrze nawilża, nie trzeba nakładać go Bóg wie ile, więc starczy na długo. Przetestowałam mnóstwo kremów, ale ten jest po prostu the best! Co dla mnie ważne - nie podrażnia skóry. 

Dodatkowo raz-dwa razy w tygodniu szoruję paznokcie pastą do zębów. Tak. Pastą do zębów. Jej właściwości wybielające działają też w pewnym stopniu na pazurki. Sprawdzone ;)

Tak myślę, że było by fajnie któregoś razu napisać post na temat pielęgnacji, wybielania i takich tam... Co Wy na to ? ;) Dajcie znać w komentarzu ;)


Do jutra, SkyBlueVelvet :*
Copyright © 2016 nailsADHD , Blogger