Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pastele. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pastele. Pokaż wszystkie posty

sierpnia 25, 2014

Miyo miniDrops Moccasin

Miyo miniDrops Moccasin
Tego, że jestem fanką pasteli chyba Wam mówić nie muszę :) Więc moje zachwyty nad bohaterem dzisiejszego posta chyba będą zrozumiałe :)

It's useless to say that I'm a big fan of pastel shades :) So I guess you'll understand why I'm so amazed with the hero of todays post :)

<zdjęcia z lampą>
<photos with flash>


Nazwa: Miyo mini drops no. 162 Moccasin
Dostępność: głównie prywatne drogerie
Cena: ok 5 zł
Pojemność: 7 ml

Full name:  Miyo mini drops no. 162 Moccasin
Availability: private drugstores
Price: about 5 zl
Capacity: 7 ml


Wykończenie: kremowe
Kolor: uroczy pastelowy pomarańcz. Właśnie w takim wydaniu lubię ten kolor najbardziej :) Na zdjęciach wyszedł nieznacznie jaśniejszy.
Pędzelek: standardowy. Okrągły, wąski i prosto ścięty. Nie w moim typie, ale ładnie rozprowadził emalię.
Konsystencja: taka w sam raz. Ni to rzadkie, ni to gęste. Bardzo przyjemnie się go rozprowadza ;)
Krycie: 2-3 warstwy.
Schnięcie: Schnie całkiem szybko na zaskakująco dobry połysk !
Trwałość: nosiłam go niecałe 3 dni i zauważyłam jedynie lekko starte końcówki - bardzo dobry wynik!
Zmywanie: absolutnie bezproblemowe!


Finish: creme
Color: cute, pastel orange. I just love this kind of orange ! On photos it's bit lighter.
Brush: standard. Round, narrow and cut straight. Not my fav but convienient to use.
Consistency: it's alright. Not to watery and not to thick. Nice to apply :)
Opacity: 2-3 coats.
Drying: it's drying quite fast for surprisingly good shine!
Lasting: I was wearing it for 3 days and I experienced only slightly wiped out tips :)
Removing: absolutelly easy!




Jestem nim totalnie oczarowana i już wiem, że jeszcze nie raz po niego sięgnę ;) Co Wy o nim myślicie ? ;P
I'm tottaly in love with this shade and I already know that I'll use it again it the future :) What do you think about it ?


Fakt, iż lakier został mi wysłany do recenzji nie wpłynął na moją opinię.
The fact that this polish was sent to me for tesing doesn't have influence on my opinion.

czerwca 09, 2014

Kolejna niebieska miłość - Rimmel by Rita Ora Pillow Talk ♥

Kolejna niebieska miłość - Rimmel by Rita Ora Pillow Talk ♥
Tak. To już podchodzi pod obsesję całkowitą :D Kolejny niebieski, mam nadzieję, że Was to nie nudzi :D Spokojnie, postaram się Wam pokazać coś innego w najbliższym czasie :)



Nazwa: Rimmel 60 Seconds by Rita Ora Pillow Talk
Dostępność: Rossmann, Super-Pharm, Natura
Cena: ok.11 zł
Pojemność: 8 ml


Wykończenie: w buteleczce widoczny jest shimmer ale na paznokciu właściwie zanika
Kolor: pastel, błękit, baby blue. Najlepszy z odcieni istnieje <3
Pędzelek: taki jak lubię najbardziej - szeroki, płaski i zaokrąglony, idealnie wpasowuje się przy skórkach.
Konsystencja: lekko gęstawa, ale przyjemna w aplikacji. Robią się nieznaczne góry doliny, ale top je niweluje
Krycie: 2 warstwy. Pierwsza delikatnie smuży, ale druga wszystko ładnie wyrównuje
Schnięcie: szybko schnie i szybko się utwardza :)
Trwałość: świetna ! Nosiłam do bez topu - końcówki pościerały się dopiero na 3 dzień. Z topem - po 4 dniach dalej wyglądał świetnie :)
Zmywanie: bezproblemowe





Ćwieki od Promoto są rewelacyjne ! Wyglądają świetnie, a pociągnięte Sally Hansen Dries Instantly wytrzymały bez szwanku 4 dni ! ♥

Ja jestem w nim zakochana ! ♥ Macie go ? Lubicie? A może macie jakieś inne fajne kolory z tej serii do polecenia (poza Lose Your Lingerie, jego też mam :3 ) ? :)

maja 09, 2014

Zdobieniowy piątek #3 Pastelowe galaxy + TUTORIAL

Zdobieniowy piątek #3 Pastelowe galaxy + TUTORIAL
Dzisiaj trochę 'pociapiemy'. Galaxy ! Zdobienie, które osobiście uwielbiam ! Zanim doszłam z nim do jako-takiej wprawy <patrz: nie robiłam bliżej nieokreślonych plam i glutów> minęło trochę czasu i chyba lepiej wychodzi mi galaxy pastelowe niż to ciemne <ale spoko, pracuję nad tym ! > Galaxy uwielbiam za to, że jest całkiem łatwe, równie bardzo efektowne i za każdym razem wychodzi inaczej ♥ Btw - mówiłam, że znajdę sposób na wykorzystanie Navigate Her w zdobieniu ? :D


To co, zaczynamy ? ;)

Potrzebne będą:
- biały lakier - jako baza pod zdobienie i na 'gwiazdy'
- 3 różne odcienie koloru jakim chcecie pracować - ja postawiłam na typowo wiosenne i wybrałam Wibo Mint Sorbet by Siouxie, Essie Navigate Her i FM Group Dark Jade
- delikatny topper, który będzie imitował mikroskopijne gwiazdki. Ja użyłam Delii 56
- gąbeczka + pęseta
-sonda/wykałaczka lub cokolwiek innego co umożliwi zrobienie kropek
- pędzelek - opcjonalnie
- wazelina do zabezpieczenia skórek

Krok 1. Paznokcie, na których chcemy galaxy malujemy na biało, a następnie zabezpieczamy skórki wazeliną. <ja of kors palucha nie smarowałam, bo po co :3 >


Krok 2. Gąbeczkę rwiemy na małe kawałeczki. To zdecydowanie ułatwia robotę. Chwytamy jeden fragment pęsetą i działamy ! Mi wystarczyły dwa - 1. do kroków 3-4, a 2. do reszty.

Krok 3. Za pomocą gąbki delikatnie nakładamy najjaśniejszy kolor na całą powierzchnię paznokcia. Próbowałam na biały dawać po prostu 1 warstwę lakieru, ale to wychodzi zbyt topornie. Na samej białej bazie wychodzi jakoś tak łyso :)


Krok 4. Średnim kolorem wyznaczamy jak będzie 'biegła' nasza galaktyka.


Krok 5. Na gąbeczkę nakładamy najpierw średni odcień, do tego odrobinkę ciemnego i 'ciapiemy' po śladzie, który zrobiłyśmy w poprzednim kroku.


Krok 6. Jeśli uważacie, że galaktyka za bardzo się odznacza od tła, sięgacie ponownie po jasny kolor i delikatnie poprawiacie nim brzegi galaktyki stapiając je ładnie z tłem.

Krok 7. Sondą/wykałaczką/whatever i białym lakierem/farbką robimy malutkie kropeczki - gwiazdki. Jeśli chcecie taką większą to po prostu robicie + ewentualnie łącząc ramiona wklęsłymi liniami.


Krok 8. Czyścimy ewentualne zabrudzenia wokół płytki. Na całość nakładamy topper i wysuszacz, jeśli mamy takową potrzebę i gotowe !






Co myślicie o galaxy w takim wydaniu ? ;)

kwietnia 05, 2014

Idealny Peaches And Cream ♥♥♥

Idealny Peaches And Cream ♥♥♥
Bez zbędnych wstępów - zapraszam na post o przepięknym, idealnym na wiosnę Peaches And Cream Wibo
<brawo dla mnie za zapłon - seria wycofana rok temu, a ja dopiero pokazuję :3 przy okazji - mam jeszcze Mint Sorbet w zanadrzu :P >

Światło sztuczne

Nazwa: Wibo Gel Like Peaches and cream by The Oleskaaa
Dostęność: wycofane
Cena: ok. 6zł
Pojemność: 8,5 ml


Wykończenie: kremowe. Lakier ma <wg producenta> imitować żel.
Kolor: pastelowa, piękna brzoskwinka ♥ raz bardziej pomarańczowa, raz bardziej różowa, za każdym razem po prostu piękna ♥
Pędzelek: standardowy, taki sam jak w innych lakierach Wibo. Prosty, okrągły. Jak dla mnie  - nieodpowiedni do formuły lakieru, bardziej by płaski szeroki mi tu pasował, no ale to tylko moje spostrzeżenia :)
Konsystencja: taka nijaka. Ni rzadka, ni gęsta. Trochę trudna w obsłudze, idzie narobić smug.
Krycie: 3 warstwy. 2 smużą, 3 jakoś wyrównuje.
Schnięcie: tragedii ogólnie nie ma, ale top wysuszający i tak ruszył do akcji
Trwałość: z topem nosiłam go 2 dni i właściwie nic z nim nie było :)
Zmywanie: cóż... pewnie bez problemu bo to krem. Zmywania nie sprawdzałam, bo mani ucierpiało na wyjątkowo nudnej lekcji i cóz... wyszłam z lekcji bez grama lakieru na paznokciach :3

Światło naturalne

Nie byłabym sobą gdybym czegoś nie wypaćkała. Tym razem wybór padł na proste, ale , wydaje mi się że efektowne, trójkąty :)

Światło sztuczne

W słońcu

W słońcu

Według mnie Peaches And Cream jest po prostu piękny ! Mam na niego kilka pomysłów so stay tuned ! ;)

Ciekawa jestem jak Wam się podoba :)

stycznia 10, 2014

Przekonuję się do zieleni z Essie Navigate Her

Przekonuję się do zieleni z Essie Navigate Her
Średnio przepadam za jasną zielenią na paznokciach, sama nie bardzo wiem czemu. Ale jak tak patrzę na Navigate Her to coraz bardziej się do niej przekonuję :)

Tego Essiaka razem z To Buy Or Not To Buy znalazłam pod choinką. Mam ostatnio jakiś pociąg do pasteli i innych delikatnych odcieni, dlatego wybrałam te dwa kolorki. Nie powiem - przy Navigate Her byłam skuszona zdjęciami m.in. u Justynu i My Roses Nails :D


Nazwa: Essie Navigate Her
Dostępność: Super-Pharm, Douglas, drogerie internetowe
Cena: od 35zł, w internecie ok 10-12zł
Pojemność: 13.5 ml

Wykończenie: kremowe
Kolor: delikatna, groszkowa, a właściwie bardziej pistacjowa zieleń. Kolor typowo wiosenny, ale ja tak bardzo nie lubię zimy! Szczególnie, gdy wygląda jak jesień -.-
Pędzelek: dość szeroki, płaski i zaokrąglony - dla mnie idealny !
Konsystencja: w sam raz. Nie za rzadka, nie za gęsta. Nie zalewa skórek i idealnie się nią operuje.
Krycie: 2 cienkie warstwy. 1 nieco smuży, druga ładnie wszystko wyrównuje.
Schnięcie: szybkie. Na prawdę, czas schnięcia to to za co kocham moje obydwa Essiaki <3
Trwałość: również bardzo dobra, po 3 dniach noszenia miałam nieznacznie przetarte końcówki
Zmywanie: bezproblemowe
Inne: mam wrażenie, że podkreśla strukturę paznokcia, bo bez topu widoczne były pionowe paski



Ogólnie rzecz biorąc jak nie szaleję za zielonymi lakierami, tak Navigate Her bardzo przyjemnie mi się nosiło. Czuję jednak, że będzie kolejnym lakierem, którego nie bd nosić solo, bo aż prosi się o jakieś zdobienie lub topper, tak samo jak kolega To Buy Or Not To Buy albo MIYO Baby Blue :) Tym razem pomysł na zdobienie się ulotnił, ale sięgnęłam po topper, który widziałyście już zapewne w ostatnim poście z Dark Water Blue. Niestety zdjęć nie posiadam (dunno why -.-), ale obiecuję to nadrobić pisząc osobny post o tym topperze :)

Jak Wam się widzi Navigate Her ? ;)

Buzioki :*

grudnia 18, 2013

Ukochany Miyo Baby Blue w trochę kosmicznym wydaniu

Ukochany Miyo Baby Blue w trochę kosmicznym wydaniu
Tak właściwie to nie nosiłam nigdy tego lakieru solo. Zawsze był bazą pod zdobienia i za każdym razem jak na niego spoglądam mam nowe pomysły na mani. Tym razem było tak samo... Zerknęłam na niego i stwierdziłam, że fajnie byłoby spróbować pastelowego galaxy. I w ten sposób powstało coś takiego:

Ups, włosy też załapały się na zdjęcie ;p

Takie galaxy nigdy mi nie wyszło <3 Mani zebrał sporo komplementów (nawet mój ulubiony ratownik na pływalni [i były nauczyciel pływania] je pochwalił ;p ), a ja sama jestem z niego niesamowicie zadowolona !

Pozostałe mani na tej bazie to kwiatuszki i ostatnie zimowe mani , które możecie znaleźć również w zakładce Zdobienia :)

Teraz kilka słów o samym Baby Blue. Jest wyjątkowo łatwy do uchwycenia na zdjęciach, w realu ma właściwie taki sam kolor jak na zdjęciach. Piękny, delikatny błękit, który w zależności od światła jest troszkę bardziej intensywny lub pastelowy. Bardzo przyjemnie się nim operuje. Ma idealną konsystencję i standardowy pędzelek. Kryje dwoma warstwami, które wysychają dość szybko na bardzo ładny połysk. Na trwałość też nie narzekam, ale zauważyłam, że ostatnio różne lakiery coraz dłużej trzymają się na moich paznokciach :o Ten po 3 dniach minimalnie starł się z końcówek :)

Nie wiem czy Wy ze swoimi Miyo Nailed It! też macie takie problemy z odkręceniem ? Z tej serii mam 9 lakierów i większość bez trzymania w gorącej wodzie w ogóle nie chce się odkręcić. Nie są pozalewane ani nic. Nawet jak były świeżo wyczyszczone też nie chciały puścić...

Trochę [czyt. dużo] zdjęć lakieru solo ( robione przed zimowym mani) i z galaxy :)









Noszę to mani 3 dzień i mam delikatnie przetarte końcówki. Na piętek, na szkolne kolędowanie chcę zmalować coś świątecznego i naprawdę szkoda będzie mi to zmyć... :D

Mam nadzieję, że nie zamęczyłam Was zdjęciami :)

Buźka, SkyBlueVelvet :*

sierpnia 27, 2013

31. 31 Days Nail Art Challenge - Dzień 21 - Zainspirowane kolorem

31. 31 Days Nail Art Challenge - Dzień 21 - Zainspirowane kolorem
Dzień 21 otwiera ostatnią dziesiątkę mojego challengu. Dziesiątkę inspiracji. Dzisiaj bohaterem posta jest mani inspirowany kolorem. Moją pierwszą inspiracją były moje srebrne kawiorki, które postanowiłam zestawić z jakimś pastelowym kolorkiem i padło z początku na miętę od Delii. Podczas spaceru z dziewczynami wpadłyśmy na chwilę do Intermarche, gdzie znalazłam (nie pamiętam już jakiej firmy) przecudny pastelowy zielony lakier, który prześlicznie pasował do perełek. I olśnienie, że przecież ja mam coś takiego u siebie. W prezencie urodzinowym od dziewczyn znalazł się Mint Sorbet z blogerskiej linii Wibo. Zaraz jak tylko wróciłam do domu, wszystko zmyłam i zrobiłam wszystko od nowa i efekt był przecudny! Niestety zdjęcia nie. Moje skórki są w strasznym stanie, bo po prostu bałam się je nakremować, żeby nie zetrzeć kawiorku, który niestety musi trochę odczekać zanim na dobre usadowi się na paznokciu. 







Na dzisiaj to tyle ;) 


Do jutra , SkyBlueVelvet :*

Copyright © 2016 nailsADHD , Blogger