Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pomarańcz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pomarańcz. Pokaż wszystkie posty

września 09, 2014

Wibo WOW Granite Sand 4 ♥

Wibo WOW Granite Sand 4 ♥
O nowościach od firmy Wibo słyszał już chyba każdy w paznokciowej blogosferze :) W moim Rossmannie oczywiście są oczywiście spóźnione, ale udało mi się dorwać jeden piasek w Gorzowie. I to właśnie o nim będzie dzisiejszy post :)

I guess that everyone from nails blogs have heard about new Wibo collection. My Rossmann is of course late , but I found it in Gorzów and bought one polish. And today's post will be about it :)


Nazwa: Wibo WOW Granite Sand 4
Dostępność: Rossmann
Cena:  ok 8 zl
Pojemność: 8,5 ml


Wykończenie: piaskowe
Kolor: bazą jest pastelowa, przygaszona pomarańcz. W niej zatopione są czarne i czerwone drobinki.
Pędzelek: standardowy, nabierający odpowiednią ilość emalii
Konsystencja: gęsta. Aż za bardzo. Może jakiś cwaniak go odkręcił w sklepie i zostawił niedokręcony. W każdym bądź razie - poradziłam sobie sięgając po rozcieńczalnik i doprowadziłam do konsystencji jaką pamiętam z zeszłorocznych piasków Wibo.
Krycie: 1-2 warstwy. 1 daje całkiem zadowalające krycie, 2 pogłębiają kolor i dają świetną teksturę.
Schnięcie:  po około 15 minutach lakier był całkiem suchy i utwardzony.
Trwałość: 
Zmywanie: nie jest najgorsze. Wystarczy chwilę dłużej przytrzymać wacik przy paznokciu :)


Finish: textured
Color: light, pastel peach with add of black and red specks
Brush:  standard, picks up enough of polish
Consistency: dense. Too dense. Maybe someone had opened the bottle and left unclosed. Anyway - I helped myself with tinner to get to cosistency like in last years collection.
Opacity: 1-2 coats. 1 gives nice coverage, but second makes color deeper and texture more visible
Lasting: 
Removing: not so bad. All you have to do is keeping remover on nails for bit longer than usually.



,


Jestem z niego bardzo zadowolona i mam ochotę na więcej :) Zapewne moje zbiory z czasem zasili cała kolekcja jak to było w przypadku WOW Glamour Sand :) Jak Wam się podoba? :)

I'm really satisfied with this polish and I want more :) Probably I'll buy the rest of collection like it was with WOW Glamour Sand :) How do you like it? :)

sierpnia 25, 2014

Miyo miniDrops Moccasin

Miyo miniDrops Moccasin
Tego, że jestem fanką pasteli chyba Wam mówić nie muszę :) Więc moje zachwyty nad bohaterem dzisiejszego posta chyba będą zrozumiałe :)

It's useless to say that I'm a big fan of pastel shades :) So I guess you'll understand why I'm so amazed with the hero of todays post :)

<zdjęcia z lampą>
<photos with flash>


Nazwa: Miyo mini drops no. 162 Moccasin
Dostępność: głównie prywatne drogerie
Cena: ok 5 zł
Pojemność: 7 ml

Full name:  Miyo mini drops no. 162 Moccasin
Availability: private drugstores
Price: about 5 zl
Capacity: 7 ml


Wykończenie: kremowe
Kolor: uroczy pastelowy pomarańcz. Właśnie w takim wydaniu lubię ten kolor najbardziej :) Na zdjęciach wyszedł nieznacznie jaśniejszy.
Pędzelek: standardowy. Okrągły, wąski i prosto ścięty. Nie w moim typie, ale ładnie rozprowadził emalię.
Konsystencja: taka w sam raz. Ni to rzadkie, ni to gęste. Bardzo przyjemnie się go rozprowadza ;)
Krycie: 2-3 warstwy.
Schnięcie: Schnie całkiem szybko na zaskakująco dobry połysk !
Trwałość: nosiłam go niecałe 3 dni i zauważyłam jedynie lekko starte końcówki - bardzo dobry wynik!
Zmywanie: absolutnie bezproblemowe!


Finish: creme
Color: cute, pastel orange. I just love this kind of orange ! On photos it's bit lighter.
Brush: standard. Round, narrow and cut straight. Not my fav but convienient to use.
Consistency: it's alright. Not to watery and not to thick. Nice to apply :)
Opacity: 2-3 coats.
Drying: it's drying quite fast for surprisingly good shine!
Lasting: I was wearing it for 3 days and I experienced only slightly wiped out tips :)
Removing: absolutelly easy!




Jestem nim totalnie oczarowana i już wiem, że jeszcze nie raz po niego sięgnę ;) Co Wy o nim myślicie ? ;P
I'm tottaly in love with this shade and I already know that I'll use it again it the future :) What do you think about it ?


Fakt, iż lakier został mi wysłany do recenzji nie wpłynął na moją opinię.
The fact that this polish was sent to me for tesing doesn't have influence on my opinion.

sierpnia 05, 2014

Umilacz na deszczowe dni! Essie Capri ♥

Umilacz na deszczowe dni! Essie Capri ♥
Taka tradycja. Za oknem leje więc z pudła wyciągam tego gagatka. Kupowałam go z myślą o lecie, bo przecież takie intensywne kolory rządzą tą porą roku. W słoneczne dni też się fajnie prezentuje, ale mimo wszystko jest ekspertem w wprowadzaniu koloru w takie szaro-bure dni i bezapelacyjnie najlepszym poprawiaczem humoru! A że ostatnio burze/deszcze szaleją - jest jak znalazł!
< przepraszam za różnice w kolorach mojej skóry. Photoshop mi się buntuje i nie zawsze daje taki efekt jakbym chciała. Za to kolor lakieru jest niemal identyczny jak w realu>

It's always like that. It's raining, so I choose this one from the box. I bought it for summer, because such electric colors rule this season! Even though it looks really nice in sunshine, it's an expert in giving color to life on gloomy days and it perfectly improves my mood when I need it! Recently there are a lot of rains and stroms so it's perfect for such weather!
<sorry for the differences in color of my skin. Photoshop is making me some problems and doesn't give the effect I want. But you can be sure that color of the polish is looking nearly as good as it do in real>




Nazwa: Essie Capri
Dostępność: Douglas, Super-Pharm, wiele drogerii internetowych
Cena: od 12 w internecie do 35zł stacjonarnie
Pojenmość: 13,5 ml

Full name: Essie Capri
Availability: Douglas, Super-Pharm and plenty of e-drugstores
Price: from 12 zl on the Internet to 35zl stationary
Capacity: 13,5 ml



Wykończenie: nie mam 100% pewności, ale stawiam że to żelek
Kolor: elektryzująca, intensywna pomarańcz. Widziałam mnóstwo swatch gdzie wyglądał na czerwień i zamawiając miałam nadzieję, że taki będzie.
Pędzelek: pewnie wiecie to z poprzednich recenzji Essie - te pędzelki są wprost idealne! Płaski, szeroki, zaokrąglony, mega wygodny !
Konsystencja: Capri jest dość lejący, ale nie aż tak żeby robić problemy przy malowaniu
Krycie: na zdjęciach widzicie 3 warstwy. Myślę, że na krótszych 2 stykną :)
Schnięcie: szybkie. Tutaj Essie nigdy mnie nie zawiodło. Na zdjęciach mimo wszystko jest z topem Quick Dry z Golden Rose, bo malowałam paznokcie na 30 min przed wyjściem z domu i nie chciałam nabawić się niespodzianek przy szykowaniu :)
Trwałość: Lakiery Essie trzymają się na moich paznokciach dosyć długo. Pociągnięte topem noszę nawet 4 dni i po tym czasie zmywam, bo potrzebuję zmiany. Z tym jest tak samo :)
Zmywanie: całkowicie bezproblemowe. Nie barwi skórek. Nie wiem jak z płytką, bo zawsze nakładam bazę :)


Finish: I'm not really sure but I'd say that it's jelly
Color: electric, intensive orange. I've seen plenty of its swatches where it was looking as a red shade and I hoped a little bit that it'd be bit red. But I like it anyway !
Brush: you may know from previous Essie reviews that I just love their brushes! Flat, wide, rounded and sooo convienient!
Consistency: bit watery but it doesn't make any problems while applying.
Opacity: on my nails you can see 3 coats. But I guess on shorter nails 2 coats will be enough
Drying: fast. I never was let down by Essie's driyng time. But on photos it's with Quick Dry top coat because I was painting my nails half an hour before I left home.
Lasting: as usualy - Essie's polishes (with bit of top coat) last on my nails for 4 days! Then I remove them because a need for a change.
Removing: totally easy!


Nie jest ukruszony! Maglowałam ustawieniami na samuch paznokciach i się nie zaznaczyło w całości :/

Jak ogólnie fanką pomarańczowych paznokci nie jestem, tak ten nosi mi się fenomenalnie! A Wam jak się podoba ? :)

Generally I'm not a big fan of orange shades, but it's just awesome! What do you think about it ?

PS U Was też tak lało? Wczoraj zalało nam pół Strzelec :O Zaczęło wlewać się na klatki, na szczęście do mieszkania nic nie poszło, uf!

listopada 19, 2013

Kilka słów o bieli idealnej i saran wrap !

Kilka słów o bieli idealnej i saran wrap !
Z racji że to jest moja już chyba druga czy trzecia buteleczka bieli od Golden Rose, chciałam się z Wami podzielić moim zdaniem na jej temat. Tak jak w tytule - jest to moja biel idealna !!



Już mówię dlaczego idealna... Po pierwsze - świetnie kryje ! Już pierwsza umiejętnie nałożona warstwa jest kryjąca. Ja jednak zawsze gdzieś nie dociągnę, wiec daję 2 warstwy. Po drugie - ma dość długi pędzelek i lekko lejącą konsystencję, którą bardzo wygodnie mi się operuje. Kolejny plus - szybko schnie. Te dwie warstwy - czasem cieńsze , czasem grubsze - schną naprawdę ekspresowo ! I to na jaki połysk! Z trwałością jest równie świetnie ! Za 12ml w strzeleckiej drogerii zapłaciłam 6 zł :)


Jako że samej bieli nie umiem nosić, postanowiłam zrobić na niej zdobienie metodą Saran Wrap, która ostatnimi czasy bardzo przypadła mi do gustu. Poprzedniej próby niestety nie obfociłam, wiec Wam jej nie pokaże, a żałuję bo wyszła całkiem przyzwoicie. Z tej również jestem mega zadowolona! 




Do wykonania użyłam :
-MIYO Nailed It! : 14 Lemon (zieleń), 11 Sunny (żółty), 19 Bubblegum (róż), 27 Baby Blue (błękit)
- Miss Sporty Clubbing Colour 452 (pomarańcz)

Cała filozofia polega na tym, że na wyschnięty kolor bazowy nakładamy warstwę innego koloru po czym 'ciapiemy' go pomarszczoną folią - ja zazwyczaj zwijam ją w kulkę :)



Moja nieudolnie sfotografowana prawa rąsia ze skórkową makabrą ...
Ten mani zebrał całkiem sporo komplementów, a ja sama jestem mega zadowolona z efektu i już wiem, że często będę do tej metody wracała :)

Próbowałyście już kiedyś Saran Wrap ? :)

Buźka, SkyBlueVelvet :*


sierpnia 16, 2013

20. 31 Days Nail Art Challenge - Dzień 10 - Gradient Nails

20. 31 Days Nail Art Challenge - Dzień 10 -  Gradient Nails
Hej, część i czołem ! :D

Dzisiaj kończymy pierwszą dziesiątkę challengu ! Nie powiem - całkiem mnie to wciągnęło :D Co chwilę słyszę "Chce ci się ?" albo "Na co ci to ?". 31 Days Nail Art Challenge robię dlatego, że zawsze mi się to podobało, zawsze z ciekawością oglądałam to na innych blogach i przede wszystkim - jest to coś co wymaga systematyczności i ciągłego zaangażowania, choćby i przez miesiąc. Chcę przez to nabrać wprawy i nauczyć się cierpliwości i dokładności, choćby przy malowaniu paznokci, której (jak tak patrzę po zdjęciach) wciąż mi brakuje. Ot, taki mój mały cel do osiągnięcia. Koniec challengu jest przewidywany gdzieś na 6 września, także wtedy zobaczymy jak to wyjdzie ;)

Ok, przechodząc do tematu ... Dzisiaj dzień gradientu. Gradient, czy inaczej ombre, to nic innego jak przejście z jednego kolor w drugi. Dzisiejszy jest już wcześniej sprawdzonym połączeniem, które gościło kilka razy na moich paznokciach :) W planach był jeszcze niebieski, ale miałam ochotę na cieplejsze połączenie kolorystyczne ;) I w ten sposób powstało to :

(ale mam krzywego małego placa :o )




A tych lakierów użyłam ;)


Jak widać na wyżej załączonych zdjęciach, każdy paznokieć to inny kolor. Są też wersje bardziej subtelne, takie jak np. ta czy ta. Ślicznie wygląda ombre na jednym paznokciu, tak jak powiedzmy tutaj czy tutaj, ale moje gąbeczki się na mnie obraziły i w ogólne nic nam nie wychodziło, pomimo moich mega chęci. No cóż - dodam to do listy wzorów do powtórzenia po challengu :) 

Więc tak. Gradient podobny do mojego można zrobić na dwa sposoby. Jeśli robimy tak radykalne przejście jak moje, no to siłą rzeczy jesteśmy zmuszone użyć 5 różnych lakierów. Natomiast pozostając w jednym kolorze chcemy robić jedynie przejście na inny odcień nie kolor, mamy dwa wyjścia. Albo dobieramy 5 różnych lakierów, co jest czasochłonne jak i odrobinę kosztowne (no chyba że ktoś ma w swoim posiadaniu wszystkie odcienie np. różu), albo działamy tylko 2 lakierami. Krok po kroku:

1. Wybieramy dowolny, najlepiej w miarę ciemny kolor, bierzemy do tego biały lakier, folię lub papier (najlepsza będzie folia aluminiowa albo koszulka na dokumenty) i jakiś patyczek. 

2. Malujemy kolorem bazowym po jednym paznokciu z brzegu - kciuk albo najmniejszy. 

3. Następnie wykładamy trochę koloru na folię i dodajemy do niego odrobinę białego. Całość mieszamy patyczkiem, aż powstanie jednolity kolor, ton jaśniejszy od bazowego. Tą mieszankę, którymś pędzelkiem (ja zazwyczaj wybieram ten od kolorowego lakieru) nakładamy na paznokcia sąsiadującego z tym pomalowanym na kolor bazowy.

4. Czynność z kroku 3 powtarzamy na kolejnych paznokciach, dodając za każdym razem więcej białego koloru.

5. Po wszystkim nie zapomnij umyć pędzelka, którym pracowałaś :)

I to wszystko ! Fakt, ciągłe mieszanie lakierów, może być nudne, ale efekty są naprawdę warte zachodu :)

Na dzisiaj to tyle ! Ale się rozpisałam :o 


Do jutra , SkyBlueVelvet :*

sierpnia 08, 2013

12. 31 Days Nail Art Challenge - Dzień 2 - Orange Nails

12. 31 Days Nail Art Challenge - Dzień 2 - Orange Nails
Hej, cześć i czołem ! ;D

Dziś kolejny, drugi dzień mojego paznokciowego challengu ;) I kolor pomarańczowy na tapecie :D Odcień jak najbardziej wakacyjny. Mój wybór padł na lakier Vipery Focus On 912.

'


Kolejny z lakierów, które skądś gdzieś dostałam... Nie wiem czy sama bym sie na niego zdecydowała. Kolor określiłabym jako coś pośredniego między neonem a podgniłą dynią. Zależy od światła. Ale muszę przyznać, że ciekawie prezentuje się na opalonych dłoniach. Co do strony technicznej - jest troszkę gęstawy i ma za szeroki pędzelek, przez co co chwilę musiałam zbierać go ze skórek. Schnie w normie. Zdjęcia :




Do jutra :)
SkyBlueVelvet :*
Copyright © 2016 nailsADHD , Blogger