Pokazywanie postów oznaczonych etykietą brokat. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą brokat. Pokaż wszystkie posty

grudnia 25, 2014

Sweterkowe mani z płytką BornPretty 09

Sweterkowe mani z płytką BornPretty 09
Wróciłam! Mam wyczekane wolne i w końcu mam czas, żeby coś dla Was naskrobać :) Z tej okazji chcę pokazać mani wykonane przy pomocy płytki, którą otrzymałam w ramach współpracy z BornPrettyStore :)

I'm back! I finally have holiday and some time to write something for you :) So I wanna show you manicure made with help of BornPrettyStore stamping plate which I got from the shop to test :)


Zacznę może od samej płytki. Szczerze mówiąc, wybrałam ją głównie dla tego wzorku :) Wzory są dość dobrze wyżłobione i ładnie się obijają. Jak na moje stemplowe raczkowanie - wystarczy :) Jedynym minusem jaki w niej póki co znalazłam to rozmiar wzorków - 1,5 cm x 1,5 cm. Na moją płytkę - są na styk, z wyjątkiem kciuka, na które są po prostu za krótkie. Przy okazji kolejnego mani z tą płytką pokażę Wam jak odbijają się poszczególne wzorki na kartce.

Let's begin with the stamping plate. To be honest, I chosed this one for the pattern I'm showing you today. All patterns are quite good groved and stamp nicely. For my beggining with stamping - it's good enough. Only thing I consider to be weak side of it is size of the patterns - 1,5 cm x 1,5 cm. Big enough for my nails except thumb for which they're just to short. Next time I'll show you how those patterns look stamped on a piece of paper.



Co do samego mani... Na 2 warstwach bieli Golden Rose Rich Color 76 odbiłam wzorek czerwienią z serii GR Color Expert o numerku 24, która mimo, że kryciem nie powala to przy stemplach sprawdziła się całkiem fajnie. Żeby nie było monotonnie na serdecznych  pazurkach dodałam shimmerową czerwień Miyo Hollywood Star, którą późnej w ramach kolejnego urozmaicenia przyzdobiłam czerwonym brokatem :)

When it comes to the manicure itself... On 2 coats of white Golden Rose Rich Color 76 I stamped the pattern with red polish from GR Color Expert 24 which despite not so good coverage stamped well. To avoid making the manicure boring I decided to add some shimmery red polish with Miyo Hollywood Star, on which I sprinkled bit of red glitter :)





Nie jestem mistrzem celowania, ale nawet tak koślawo odbite mi się podobały :) A Wam jak się podoba ? :)
Płytki BPS znajdziecie TU i TU. Pamiętajcie, że z moim kodem zniżkowym do BronPrettyStore zapłacicie 10% mniej :) Znajdziecie go na pasku bocznym bloga ;)
Wesołych świąt, moje Śliczne ♥

Maybe I'm not a master of straight stamping, but I liked this mani anyway :) And how do you like it? :) 
BPS stamping plates you can find here and here. Remember about my discound code which allow you to pay 10% less :) You can find it on the side bar of my blog :)
.
Marry Christmas my beauties ♥

Fakt iż ten produkt został mi wysłany do recenzji nie wpłynął na moją recenzję.
The fact that I was given this product for the review didn't influence on my opinion

maja 14, 2014

PiaskoweLOVE z Miss Sporty Crush On You ♥♥♥

PiaskoweLOVE z Miss Sporty Crush On You ♥♥♥
W piaskowym wykończeniu zakochałam się za sprawą słynnych brokatowych piasków Wibo. Szczerze mówiąc jakieś 3/4 mojej piaskowej kolekcji to ich lakiery :3 Ale nie o tym dzisiaj (ale jeszcze mam zamiar do nich wrócić), a o cudownym, roziskrzonym, jednym z najpiękniejszych jakie widziałam (uf ! ) piasku ♥

<zaznaczam - zdjęcia nie oddają w pełni jego cudowności :D >


Nazwa: Miss Sporty Crush On You 062
Dostępność: Rossmann
Cena: ok 8 zł
Pojemność: 7ml

Światło sztuczne

Wykończenie: brokatowy piasek. Faktura jest dość wyczuwalna, z czasem się delikatnie ściera, ale dalej widać, że to piasek ;)
Kolor: <dużo zachwytów> OMG ♥ Czarny (a chyba wiecie, że czarne/ciemne kolory darzę miłością nieskończoną) lekko wchodzący w stalową szarość wypełniony całym mnóstwem srebrnych mikrodrobin, które wręcz szaleją ♥ wraz z noszeniem delikatnie jakby się <nie wiem> spłukuje (?), ale dalej wygląda dobrze.
Pędzelek: typowy dla MS, mój ulubiony ♥ dość krótki, płaski i zaokrąglony
Konsystencja: dość gęstawa, przy malowaniu sprawia niewielkie problemy, ale da się ją okiełznać
Krycie: 2 warstwy
Schnięcie: schnie ciut dłużej niż Wibo, ale tragedii nie ma :)
Trwałość: rewelacja ! Przywykłam już że piaski ścierają mi się na drugi dzień. A ten ? Kurcze, po tych 2 dniach dalej miałam całe końcówki! Ok, teksturka nieco się starła, kolor delikatnie się spłukał (ale wytrzymał moją długą kąpiel i mycie włosów, no i starcie ze sprzątaniem), ale dalej wyglądał dobrze ♥ w sumie nosiłam go 3 dni i nabrałam ochoty na coś innego :)
Zmywanie: wystarczy dłużej przytrzymać wacik na płytce i potrzeć, obejdzie się bez metody foliowej :)

Światło sztuczne
Wypracowanie z polaka takie absorbujące, temat roli literatury w życiu bohaterów taki ciekawy :3

Światło sztuczne

Z lampą błyskową

Światło dzienne

Kocham ♥ Jak Wam się podoba ?

maja 06, 2014

Wykopany z dysku kolejny (!) gradient

Wykopany z dysku kolejny (!) gradient
Mówiłam? Mówiłam ! Totalna mania gąbkowania ! Poza tym mam jeszcze 2 gradienty na dysku + około 30 kolejnych pomysłów na nowe ciapanie ♥

Zdjęcia trochę strare, bo bodajże z lutego, ale żal mi było tego nie pokazywać ;)


Do wykonania tego użyłam <jeśli mnie pamięć nie myli> Maybeline Colorama 654 i Astor Dark Water Blue, a całość pokryłam Revlonem Galaxy.


Wprawdzie to było przed odkryciem cudownego tutorialu The Nailasurusa, ale i tak wydaje mi się że wyszło całkiem przyzwoicie ;)



Taki nienachalny wyszedł :P
A Wy co o nim myślicie ?...

marca 04, 2014

BrokatoweLOVE z My Secret Confetti Game ♥ [dużo zdjęć]

BrokatoweLOVE z My Secret Confetti Game ♥ [dużo zdjęć]
Już wiecie z postu z Maybeline Polka Dotts, że brokat w kolorowej bazie skradł moje serducho. Tak więc gdy podczas sobotniej wizyty w Naturze stał taki z My Secret opatrzony czerwoną naklejką przeceny to, wiedziona chęcią kupienia kolejnych cudaków jak Rainforest Canopy i <nie ukrywam> przeceną, musiałam go wziąć ! Miałam dylemat między białym a niebieskim, ale ostatecznie padło na tego pierwszego. Ale po niebieskiego pewnie też wrócę :D 


Nazwa: My Secret Confetti 176 Game
Dostępność: Natura
Cena: ok 8zł. W promocji 4,49 :)
Pojemność: 10ml


Wykończenie: glitter
Kolor/zawartość: bazą jest lekko perłowa biel (jej perłowe oblicze widoczne tylko podczas malowania) wypakowana niebieskimi, pomarańczowymi, złotymi miniheksami.
Pędzelek: płaski, szerszy, prosto ścięty <zdjęcie!>
Konsystencja: gęstawa przez ilość drobin. Jednak bez problemu rozprowadza się po paznokciu
Krycie: 2 warstwy. Czytając recenzje widziałam info że 3 to minimum, a tu proszę - 2 warstwy i jest pięknie !
Schnięcie: szybkie. Po wyschnięciu baza delikatnie się błyszczy.
Trwałość: nosiłam go 3 dni i nie miałam nawet przetartych końcówek ♥
Zmywanie: thanks God, mamy metodę foliową ! Na próbę zmyłam jednego paznokcia normalnie, co skończyło się z resztkami drobin na paznokciu i podartym wacikiem :(

Aparacie ! Mój pazurek nie jest taki żółty!






Tak mi się podoba, że nie mogę od niego oderwać wzroku ! Jest cudowny pod niemal każdym względem ! KOCHAM ♥

Ciekawa jestem czy Wam też przypadł do gustu tak bardzo jak mi :)

lutego 25, 2014

Moja perełka Maybeline Colorama Polka Dotts 200 Redforest Canopy ♥

Moja perełka Maybeline Colorama Polka Dotts 200 Redforest Canopy ♥
Kupić tusz i dostać lakier do paznokci... Której lakieromaniaczki by to nie ucieszyło ?! :D Zamierzałam kupić Maybeline Big Eyes, patrzę w gazetkę Rossnanna, a tu info, że kupując Big Eyes na promocji dostajemy w gratisie lakier z serii Polka Dotts <której w sprzedaży nigdzie nie widziałam> :D


Zdjęcia Polki w towarzystwie panterki na miętce Delii. Od momentu jak dostałam ten lakier miałam pomysł na to mani. Próbowałam w między czasie jakiegoś ombre, ale nic (!) mi nie wychodziło, kompletnie. W końcu zabrałam się za to i wyszło idealnie ! Może i panterka to przeżytek, ale ja osobiście ją uwielbiam !


Nazwa: Maybeline Colorama Polka Dotts 200 Rainforest Canopy
Dostępność: no i tu jest bieda. Na allgero nie znalazłam, info gdzie w drogeriach można było go kupić - też nie. Wiem, że są w sprzedaży za granicą
Cena: --
Pojemność: 7ml


Wykończenie: coś pod żelka, wypełniony czarno-białym brokatem
Kolor: bazą jest lekko żelkowa zieleń z tendencjami do przybierania turkusowych tonów <szczególnie w buteleczce> wypełniona czarnymi i białymi piegami i różnej wielkości heksami ♥ i faktycznie ma w sobie coś z lasu deszczowego :)
Pędzelek: taki sam jak w innych Coloramach. Szerszy, płaski, prosty
Konsystencja: lakier nie należy do lejących, ale mimo drobin nie jest też mega gęsty. Bardzo przyjemnie się nim maluje.
Krycie: 2 warstwy, dla intensywniejszego koloru - 3. I na kolorowej bazie i bez. Ok - na bazie jest ciupkę bardziej intensywny :)
Schnięcie: całkiem szybkie nawet przy 3 warstwach :)
Trwałość: na tym polu radzi sobie całkiem nieźle. Po dwóch dniach miałam nieznacznie przetartą końcówkę jednego paznokcia <a sprzątałam i gotowałam>
Zmywanie: polecam metodę foliową. Tradycyjną zmyjemy samą bazę a drobiny zostają.




Tak na koniec jeszcze kilka słów o moim tygodniowym postanowieniu. Oczywiście w nim nie wytrwałam :D Jak nie malowałam od niedzieli tak w czwartek wieczorem się złamałam i sięgnęłam po lakiery. Jednak przez te 5 dni udało mi się je nieco wybielić, wygładzić <polerko, kocham cię !> i znacznie poprawić stan moich skórek, co mam nadzieję widać na zdjęciach <chodzi mi szczególnie o to paskudzwo przy małym palcu, jest znacznie mniejsze niż tydzień temu > :)

Jestem mega w tyle, bo nie posiadam jakichkolwiek zaległych przyzwoitych swatchy, więc nie będzie wielu postów, póki ich nie uzbieram :) Wiem też, że dawno nie było zdobień z tutorialami, co też mam nadzieję uda mi się w najbliższym czasie nadrobić . Pomysły mam, ale weny jakoś brak... :)

Ja się zakochałam w tej Coloramie :D A Wy ? :)

PS. Inanna zorganizowała bardzo fajne rozdanie, polecam kliknąć i spróbować :) A nuż się poszczęści!
LINK DO ROZDANIA

lutego 19, 2014

Wibo WOW Glamour Sand 03

Wibo WOW Glamour Sand 03
Ferie, ferie i po feriach... Nareszcie ! Chyba jestem jedyną osobą która się z tego faktu cieszy ! xD


O piaskach Wibo było bardzo głośno jakiś czas temu i teraz właściwie się o nich zapomniało. Ja u siebie pokazywałam 3 (odsyłam do zakładki Lakierowy zbiór :p ) i został mi jeszcze ten fioletowo złoty piękniś. Tak mi się podoba, że nie mogę go nie pokazać, mimo że jego swatchy widziałyście już pewnie ze 100 :D


Nazwa: Wibo WOW Glamour Sand Effect 03
Dostępność: Rossmann
Cena: ok 8zł
Pojemność: 8,5ml


Wykończenie: brokatowy piasek
Kolor: bazą jest dość ciemny fiolet, do którego dodano złote drobiny cudnie wyglądające w piaskowej fakturce. Ach jak ja bym chciała taki lakier również w klasycznej wersji !
Pędzelek: standardowy. I o dziwo w piaskach mi taki pasuje.
Konsystencja: dość gęsta z racji na wykończenie. Z czasem <mam go 2 miesiące> trochę zgęstniał, ale dalej da się nim pracować.
Krycie: pełne krycie uzyskujemy właściwie już przy 1 warstwie. Jednak 2 dają wyraźniejszą fakturkę.
Schnięcie: nałożony na goły paznokieć schnie całkiem szybko. Na odżywce - niemiłosiernie długo...
Trwałość: tutaj nie powala, bo na drugi dzień noszenia mam zazwyczaj przetarte końcówki
Zmywanie: tragedii ogólnie nie ma. Wystarczy dłużej potrzymać wacik przy paznokciu :)




Uwielbiam go ! Za krycie i za kolor w szczególności. Piękny jest <3

W tym tygodniu nie będzie tylu postów co zazwyczaj. Głównym powodem jest fakt, iż postanowiłam się sprawdzić czy wytrzymam tydzień z paznokciami pomalowanymi samą odżywką. Taki mały odwyk. Dobrze to im zrobi :)

Lubicie piaski ? :3

stycznia 14, 2014

Ulubiony, wysłużony, najlepszy brokat jaki miałam - Revlon Galaxy

Ulubiony, wysłużony, najlepszy brokat jaki miałam - Revlon Galaxy
Myślę, że już sam tytuł posta mówi sporo. Revlon Galaxy to mój ulubiony topper ze wszystkich jakie mam, a będzie około 12 :P Jest dosłownie idealny ! Postanowiłam w końcu napisać o nim kilka słów, bo kilka razy już przewijał się przy zdobieniach na tym blogu :)


Z racji tego, że mój egzemplarz liczy sobie ze 2 lata, nie ma na nim już kompletnie żadnych nadruków. Część ogólnych info brałam z internetów ;)


Nazwa: Revlon Galaxy
Dostępność: ja mój nabyłam w Pepco,
Cena: mnie kosztował 10zł
Pojemność: ok 15ml



Pędzelek: standardowy i o dziwo mi nie przeszkadza. W sumie u topperów takie wolę, bo lepiej się nakłada drobinki. przy całej reszcie pozostaję wierna łopatkom, języczkom - jak zwał tak zwał xD
Zawartość: piegi, które mienią się na wiele kolorów m.in niebiesko i zielono; średnie, srebrne heksy zatopione w bezbarwnej bazie. Pięknie wygląda na matowo, wtedy wszystkie drobinki są idealnie widoczne <3
Konsystencja: mimo, że mam go już ze 2 lata, trzyma się nieźle. Dalej przelewa się w buteleczce, nie zrobiła się z niego brokatowa breja i nakłada się go wygodnie i precyzyjnie.
Schnięcie: całkiem szybkie. Jednak nie ma idealnego połysku na sucho więc pokrywam go topem.
Zmywanie: pa ra ra ra ra ra ram !!!! NIEUPIERDLIWE ! Kocham go za to jeszcze bardziej! Zmywam go normalnie, wacikiem. Troszeczkę dłużej trzymam wacik niż na zwykłym lakierze i gotowe. Metoda foliowa całkowicie zbędna.


Jak już wspominałam - wykorzystywałam go przy nie jednym zdobieniu. Już sama jego nazwa sugeruje, że jest idealny do galaxy, ale pojawił się też przy okazji ombre :)

Hue hue kwadratowe paznokcie tak bardzo mikroskopijne :o















Linki do wszystkich powyższych zdobień znajdziecie w zakładce ZDOBIENIA :)

Co myślicie o tym topperze ? Ja osobiście go ubóstwiam ! :D

Buziakii :*

stycznia 12, 2014

Łapacze snów + tutorial

Łapacze snów + tutorial
Długo, oj, dłuugo chodziło za mną to zdobienie i nie skromnie powiem to co mi wyszło, niesamowicie mi się podoba ! Jak nigdy :D Przeglądałam sporo zdjęć w internetach, ale w końcu postanowiłam zgapić tylko zarys łapacz, a z resztą improwizować :)


Do wykonania użyłam:
- baza - Silcare The Garden Of Colour 68
- saran wrap - Eveline miniMAX 828, notka o saran wrap KLIK
- topper - bezimienny holobrokat Claire's
- koraliki - Lovely Gloss Like Gel 128, Eveline miniMAX 828 , Delia Coral Prosilk 179
- biała i czarna farba akrylowa
- cienki pędzelek i szpilka


Krok 1. Malujemy paznokcia kolorem bazowym.
Krok 2. Cienkim pędzelkiem malujemy dwie półkoliste linie, jedna pod drugą.
Krok 3. Linie łaczymy kreseczkami
Krok 4. Od dolnego półkola malujemy 3 pionowe linie
Krok 5. Gdzie nie gdzie na łapaczu malujemy szpilką kolorowe koraliki. Malujemy je też na jednej z pionowych kresek.
Krok 6. Cienkim pędzelkiem białą i czarną farbką robimy piórka. Ja najpierw zrobiłam zarys samym białym, a potem poprawiłam to pędzelkiem umoczonym jednocześnie w czarnej i białej farbie.
Krok 7. Utrwalamy i gotowe :)



Co Wy na to ? Lubicie takie motywy ? Mi coraz bardziej się podobają i planuję coś podobnego na Navigate Her :)

Buźka ;)

stycznia 04, 2014

Sensique 175 Wild Red Friuts + czarny brokat CR

Sensique 175 Wild Red Friuts + czarny brokat CR
(zmieniłam sposób opisywania, bo zdaje mi się, że wcześniej wychodziło to dość chaotycznie)

Ach, jak mi się marzyła ta czerwień ! Niezwykle kusiła na zdjęciach, a na jej widok oczy mi się automatycznie świeciły ! W końcu udało mi się wpaść do gorzowskiej Natury i ją kupić. Po pierwszym malowaniu entuzjazm jakoś opadł i do efektu jaki daje na paznokciach wciąż jakoś nie mogę się przekonać.


Nazwa: Sensique 175 Wild Red Fruits
Dostępność: drogerie Natura
Cena: 5,99zł.
Pojemność: 8ml


Wykończenie: ciężko mi go jednoznacznie określić, coś między frostem, shimmerem, a metalikiem. Momentami nawet jak perła wygląda...
Kolor: tu jest właśnie moje ale... W buteleczce i na innych blogach niesamowicie mi się podoba - piękna połyskliwa czerwień z malinowymi drobinkami. Jednak na moich paznokciach kuje mnie w oczy, bo trochę podkreśla nierówności płytki, niestety.
Pędzelek: dość długi, okrągły, prosto ścięty. Generalnie jest całkiem wygodny, acz ja za takimi wąskimi nie przepadam.
Konsystencja: bardzo przyjemna w aplikacji. Lakier jest dość lejący, ale nie ma tendencji do zalewania skórek
Krycie: 1 warstwa i za to ma mega plusa !
Schnięcie: Błyskawiczne ! 1 warstwa schnie w niecałe 5 min !
Trwałość: wytrzymał 2 dni w stanie idealnym, potem delikatnie, 3 dnia, przetarł się na końcówkach. Na paznokciach u stóp trzyma się rewelacyjnie. Nie poddał się na basenie, gdzie większość lakierów się 'wypłukuje' do połowy płytki.
Zmywanie: mimo shimmerowych drobinek ładnie schodzi. Ma niestety przypadłość większości czerwieni - farbuje skórki.

Ogólnie spisuje się świetnie, ale efekt na paznokciach u dłoni, mimo zachwytów nad kolorem w buteleczce i u innych, średnio przypadł mi do gustu. Natomiast do pedikiuru na pewno często będę po niego sięgała, bo w tym przypadku fajnie się prezentuje i przede wszystkim długo trzyma. Patrząc na to jak się ten spisał pod katem krycia i schnięcia, mam ochotę na inne, tym razem raczej kremowe lakiery tej firmy :)

Na zdjęciach jakoś lepiej wygląda...

Jako że Wild Red Fruits średnio widzi mi się solo postanowiłam go urozmaicić czarnym topperem Cairuo z chińczyka. Jestem zachwycona tymi topperami, mają wyle cudownych połączeń kolorystycznych, że chętnie zgarnęłabym je wszystkie !

Przyjaciółka stwierdziła, że ta buteleczka przypomina OPI... :)

Nazwa: Cairuo 15
Dostępność: chińskie markety
Cena: 4zł (!)
Pojemność: 18 ml (!)

Pędzelek: płaski, kwadratowy
Zawartość: duże heksy i drobne piegi, wszystko czarne <3
Konsystencja: dość gęsta, drobin nie trzeba łowić, ale sama aplikacja sprawia trochę kłopotu, bo brokat rozkłada się nierównomiernie, co widać na niżej załączonych obrazkach.
Schnięcie: tutaj się niestety nie wypowiem, bo jak zobaczyłam, że podeschnął na pół mat pociągnęłam go Turbo Dry
Zmywanie: metodą foliową. Nie wiem czy samodzielnie zejdzie, ale za większość topperów się tak zabieram, żeby oszczędzić sobie nerwów.
Inne: śmierdziuch z niego okropny !


Piękny jest ! Jak go zobaczyłam, wiedziałam, że musi być mój ! Miłość do czerni robi swoje :D Poza tym będzie pasował właściwie do każdego lakieru. Już widzę go w połączeniu z fioletem *.*

Trochę się rozpisałam, ale mam nadzieję, że nie zanudziłam Was na amen :)

A Wam jak się to widzi ? ;)

Buziole :*
Copyright © 2016 nailsADHD , Blogger