Pokazywanie postów oznaczonych etykietą essence. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą essence. Pokaż wszystkie posty

czerwca 13, 2015

Peach gradient.

Peach gradient.
Dzisiaj na szybko. Mam dla Was zdjęcia kolejnego gradientu, który służył jako baza pod zdobienie, które jednak nie wyszło tak jak powinno. 
Today's post is fast. I've got photos of another which was a base for some nail art but it gone wrong.



Ten gradient to połączenie moich dwóch ulubionych brzoskwiniowych lakierów - Peachella Rimmela i Dear Peach od Essence. 
This gradient is combination of two of my favourite peach polishes - Peachella from Rimmel and Dear Peach from Essence. 



I jak Wam się podoba? :)
And how do you like it ? :)

maja 20, 2015

Something new.

Something new.
Dawno nie było takiego posta, prawda ? :3 Trochę maluchów się uzbierało , trochę się chwalę ^^ Chcecie coś zobaczyć w pierwszej kolejności ? :3
It's been long time since last post like this, hasn't it? I've got a lot of new babies, time to show them ^^ Is there anything you want me to show first ? :3

010, 468, 320, 471, 344
Wyprzedaż w Rossmannie. Skorzystać musiałam, uwielbiam je!
Sale in Rossmann. I must have boght them, I just love those little ones ♥

Wibo: Chic Matte 2, Granite Summer 1, 4/Lovely Summer Sand 1, Pastel Pepper 2/ Sally Hansen Black Out
Znowu Rossmann. Tym razem -49% ^^
Rossmann again. This time 49% discount ^^

Essence Dear Peach/Catrice Minter Wonderland/ SGGM 160, 173
Mały napad na Naturę. Catrice i Essence to perełki z kosza wyprzedarzowego, SGGM to dla mnie zupełna nowość.
Something from Natura. Catrice and Essence are from sale box, SGGM are total new for me.


Kolorki SGGM mi się zdublowały za sprawą prezentu od cioci. I tutaj prośba do Was... Pomożecie zidentyfikować mi nazwy tych maluszków? Kompletnie nie mam pojecia co to za piękności...
Colours of SGGM were doubled by gift from my Aunt. And I want to ask you... Can you please help me to find names of these beauties? I completly don;t have a clue what their names are...

With Protein 361/ Color Expert 60, 69


Chodziła za mną taka pistacja ♥ Widzieliście ją już jako bazę do zdobienia w poprzednim poście. A Color Expert kupiłam z myślą o stemplach - czerń sie sprawdza ^^ + ulubiony top coat ♥
I was looking for a such nice pistachio polish ♥ I've already shown it on blog as a base for cats in previous post. Color Experts were bought for stamping - black is just great ^^ + my fav top coat ♥

408 Peachella, 873 Breakfast In Bed
Mięta tak mi sie spodobała, że pobiegłam po kolejną buteleczkę ♥ Akurat jest promo w Rossmannie. Brzoskwinką pogratulowałam sobie za piękne 90% z ustnego niemieckiego ^^
Mint was such a nice surprise that I had to buy another one ♥ Now is sale in Rossmann ^^ With peachy one I celebrated 90% from German spoken exam ^^


 Nowe Essiątka ♥ Gromadka się powiększyła tym razem o nasycone kolorki, na lato. Te są w wersji z cienkimi pędzelkami, które średnio mi leżą, ale dają radę ^^
New Essies ♥ My collection was increased with two bright shades. They're with thin brush, which I don't really like but they're ok ^^

Trochę zaszalałam, ale nie żałuję ani jednego ^^ Jest coś co chciałbyście zobaczyć w pierwszej kolejności ? :)
I've gone mad a little bit, but I don't really regret ^^ Is there anything you wanna see first ? :)

lutego 21, 2015

Essence Come to Town nail polish set 01 Naughty or Nice? [swatch]

Essence Come to Town nail polish set 01 Naughty or Nice? [swatch]
Nie kupuje lakierów. Nie kupuję więcej lakierów. Oooo, promocja...! Tak właśnie w moje łapki wpadł cudny, świąteczny zestaw lakierów Essence. W krótkiej przerwie pomiędzy hybrydami postanowiłam go chociaż zeswatchować. Jest tak piękny, że nie mogę go Wam nie pokazać :D
I'm not buying polishes anymore. I'm not buying more polishes. Woooa, sale...! And that's how  this lovely Essence nail polish set got into my hands. In a short break between wearing hybrids I decided to just swatch it, cause I just cannot wait to show it :D


W skład zestawu wchodzą 3, 6ml lakiery - 2 kremowe + glitterowy topper. Niestety lakiery są bezimienne, nazwę mają jako zestaw. Całość kolorystycznie wypada naprawdę przyjemnie. Mam małe zastrzeżenia do jaśniejszego koloru, bo jest trochę nie "mój". Poniżej zbliżenia na buteleczki.
The set consists of 3, 6ml polishes - 2 cremes + glittery topper. Unfortunatelly they have name only as a set. It looks really well when it comes to the colors. I'm not really into the lighter one, just because it's not really "my" shade". You can take closer look at them down below.





Chyba mój ulubiony z całej trójki ^^ Uwielbiam takie kolory! Kryje po 2 warstwach, schnie całkiem szybko i ma ładny połysk bez top coatu.
Guess it's my fav from the set ^^ I just love such colors! It needs 2 coats, dries quite fast and has a nice shine without top coat.




Co do tego osobnika mam mieszane uczucia, bo takie kolory to nie moja bajka. Kryje po 2-3 warstwach, schnie dość szybko i też się ładnie błyszczy :)
I have mixed feelings about this one, simply because such shades are just not my cup of tea. It covers the nail with 2-3 coats, dries quite well and shines nicely ;)




Topperów nigdy dość prawda? ^^ Nie miałam w swojej kolekcji żadnego złotka, więc oczywistym chyba jest że ten topper był głównym powodem dla którego kupiłam ten set :D O kryciu ciężko mówić, schnie znośnie, drobinki nie odstają, ale top coat jest mile widziany bo po wyschnięciu nie ma jakiegoś powalającego połysku.
There's never enough of toppers, right? ^^ I haven't had any gold glitter so it was obvious that this one was the main reason for me to buy this set :D It's hard to talk about its opacity, it dries quite well, speckles don't hook, but it's good to use top coat cause its shine isn't as nice as it it with the rest.


Jestem bardzo zadowolona z tego setu. Nie wiem jak z trwałością, ale całą resztą jakościowo wypada naprawdę przyzwoicie. Jeśli Wam się spodobał to biegnijcie do Natury, może znajdziecie. Są po niecałe 9 zł :) 
I'm really satisfied with this set. I don't know how about it's lasting, but generally it's quality is really good. If you like it, go to Natura, maybe there are some left. They're for something about 9zl :)

czerwca 06, 2014

Zdobieniowy piątek #7 Stempelkowe poczynania z płytką XY13 Promoto-Promoto

Zdobieniowy piątek #7 Stempelkowe poczynania z płytką XY13 Promoto-Promoto
Stemple podobały mi się od pierwszego momentu kiedy wpadłam na nie w internecie... Głównie dlatego, że to chyba jedyny sposób na wyczarowanie na pazurkach pięknych, szczegółowych, misternych wzorków. A do tych całopaznokciowych wzdychałam najbardziej ♥ No i w końcu wpadły w moje łapki - duże, wymarzone, 42 sztuki stemplowej miłości na jednej blaszce ♥ Dzisiaj post o 3 pierwszych mani jakie powstały z jej udziałem :)


Kilka info o zestawie:
W komentarzach pod wtorkowym postem pytałyście się co i jak z płytką. Nie jestem pewna czy odpowiadając ujęłam wszystko więc teraz postaram się zebrać to co najważniejsze do kupy.
  • płytka mieści 42 całopaznokciowe wzory. Jak widać - znajdziemy kwiatki, motylki, zawijasy i mnóstwo innych wzorów geometrycznych - jest w czym wybierać ! Dokładne zdjęcie KLIK
  • każdy wzór ma wymiary 13x17 mm. Na moją płytkę są akurat, ale jeśli macie większą płytkę, lub po prostu długie pazurki to może Wam wzoru zabraknąć.
  • wzory są dosyć dobrze wyżłobione. Generalnie rzecz biorąc dobrze się odbijają - a jak lakier dobrze napigmentowany to już w ogóle bajka! 
  • do zestawu dołączony jest dwustronny stempel, który całkiem dobrze łapie wzory. Mi jednak średnio odpowiadał, bo miałam wrażenie, że trochę się ślizga, więc podmieniłam gumkę gumką ze starego stempla, z zestawu z chińczyka btw, który już miałam obcykany :) 
  • w zestawie znajdziemy też 'zdzierak' który jest zakończony metalowy paskiem - niestety ma tendencje do rysowania płytki, bardzo fajnie zbiera, ale niestety zostawia trochę śladów. Dlatego sięgam po całkiem plastikowy, też z chińskiego :3
  • łatwo czyści się zwykłym zmywaczem, ale ten czasami zostawia smugi (różowy z Biedronki). Tu Mama wpadła na genialny pomysł użycia mleczka do czyszczenia - bałam się że zniszczy płytki, a zdziałał cuda - smugi zniknęły :)
  • jest niedroga - za cały zestaw płacimy niecałe 15 zł 
  • a tu macie pierwsze testy różnymi lakierami na papierze. Tak wyszło, że na paznokciach do tej pory stemplowałam samymi Hansenkami :)

Podejście #1
Ostemplowana Milka Wibo. Z początku nie bardzo wierzyłam w to, że uda mi się zrobić stemple na piasku, ale jakoś wyszło. Oczywiście zanim udało mi się jako tako równo wycelować robiłam chyba ze 3 podejścia. Ale było warto - mani przykuwało uwagę i było bardzo przyjemne do noszenia :)
Użyłam: Wibo Candy Shop 4 + Sally Hansen Black Out 



Podejście #2
Z początku miały to być zdjęcia do recenzji Time For Romance, ale stwierdziłam, że bardziej nadają się tutaj. Mani naprawdę mi się podobało, ale jakoś łażąc po sklepach z Mamą i Bratem się pohaczyły i je zdziabałam po jednym dniu. Przy nim też miałam sporo przebojów, bo wybrałam wzór, który powinien być w miarę prosto. Też - zanim wycelowałam robiłam kilka podejść. Zaczynam na tej podstawie twierdzić, że mam zeza :D
Użyłam: Wibo Express Growth 351, Essence Time For Romance, Sally Hansen Plum's The Word, top Sally Hansen Dries Instantly




Podejście #3
Tak. Niebieski. Ale to chyba nie dziwne, prawda ? :D Stemplowanie, z którego jestem w 100% procentach zadowolona. Dzień wcześniej nosiłam sam Pillow Talk z ćwiekami <niedługo recenzja Rimmela , stay tuned ! >, i w sumie zostawiłabym je w spokoju, ale gdzieś puknęłam o zamki w kurtkowych kieszeniach i zerwałam jednego z nich. Niby mogłam dokleić, ale te kwiatki mnie wołały :D Wzór na tyle fajny, że nie musi być równo przybity, bo jakkolwiek się go się nie odbije to wyjdzie ♥ Jak ostatnio zmieniam mani niemal codziennie tak to nosiłam prawie 4 dni ♥ <przepraszam - zdjęcie z telefonu>
Użyłam: Rimmel by Rita Ora Pillow Talk, Sally Hansen Blue Rose, okrągłe ćwieki Promoto-Promoto, Sally Hansen Dries Instantly

Zdjęcie z Insta :3 Robione na 3 dnień noszenia

Mimo, że podmieniłam sobie niektóre części, to z czystym sumieniem mogę Wam ten zestaw polecić.  Ja osobiście jestem zauroczona tak dużym wyborem tak różnych wzorów na jednej płytce i wiem że mi posłuży ♥ Polecam także śledzić profil Promoto-Promoto bo często mają nowe płytki, nowe wzory :)

Przebrnęłyście? :D Mam jeszcze mnóstwo innych pomysłów na stemple i jak uda mi się zrealizować to na pewno Wam to któregoś piątku pokażę :)

maja 02, 2014

Zdobieniowy piątek #2 piaskowa geometria

Zdobieniowy piątek #2 piaskowa geometria
Dzisiaj taki szybki post o moim pierwszym piaskowy miksie, który część z Was pewnie widziała x czasu temu na moim Instagramie <link obok dla chętnych :3 > Na Rossmannowej końcówce serii skusiłam się na różowy, brokatowy piasek Wibo <teraz mam je wszystkie! w końcu ! ♥> i koniecznie chciałam go z czymś zestawić no i wybór padł na Essence Hey Nude! Strzał w 10! Pomogłam sobie taśmą papierową i cienkim pędzelkiem i voila ! Ot takie szybkie zdobienie :3





Podoba Wam się ? Bo mi bardzo :3

marca 02, 2014

Lutowe grzeszki i nie tylko

Lutowe grzeszki i nie tylko

Dobrze, że ten miesiąc się już skończył... Jakiś taki niemrawy był, mimo że przez dwa ostatnie tygodnie miałam podejrzanie dobry humor... :)


Razem z lutym zaczęłam ferie. Ferie = wyjazd. Wyjazd = połamane paznokcie. Połamane paznokcie = zerujemy! W zeszłym miesiącu postanowiłam moim pazurkom zrobić kilkudniowy detoks od malowania korzystając z tego, że są krótkie i nie wyglądają wcale tak źle solo. Miał być tydzień, skończyło się na 5 dniach <kolejny przykład na moją słabą wolę> . Jednak w tym czasie postawiłam na intensywne nawilżanie. Traktowałam dłonie maścią ochronną z wit. A zwracając szczególną uwagę na skórki, balsamem d'Olive i kremem z Ziaji. Samą płytkę traktowałam wybielaczem Miss Sporty, który spełnił swoją rolę. Potraktowałam je również polerką, czego od dawna nie robiłam. Teraz są ładniutkie, rozjaśnione i gładkie :) 

A teraz tytułowe grzeszki ! Tak, miałam nie kupować, ale no jakoś tak samo wyszło ;) Na szczęście sponsorem jest w części Mama, która chyba też w lakieromanię popadać zaczyna :D

Wibo Express Growth 351 - przyjemny nudziak o którym mogłyście poczytać TUTAJ 
My Secret Confetti Game - wczorajszy nabytek - bo promocja :D Właśnie mam go na pazurkach i jest LOVE ♥

Też wczorajsze zakupy i też promocja. Mama nie mogła się zdecydować, który jej się bardziej podoba więc wrzuciła do koszyka oba. Btw - moje pierwsze Kobo.
Od lewej: Madrit , Toronto

Napad na Essence! Vintage Peach, limitka z wyprzedaży w gorzowskiej Naturze. Pozostałe dwa to grzeszki z Douglasa, czyli What's My Name - ukochany lakier Mamy (to już 3 buteleczka !) i Time For Romance - przeze mnie, a przez Mamę polubiony.

Moje kolejne Essiątko ! Sexy Divide to prezent od przyjaciółki. Ola wie co dobre :D Dzięki Małą jeszcze raz ♥
Sally Hansen Plum's The Word już miałyście okazję zobaczyć TUTAJ, tak samo jak Ranforest Canopy od Maybeline (KLIK). Najlepszy gratis do zakupów EVER ♥

Lakierowe zakupy zamyka bezimienny rudy brąz od MIYO. Uwielbiam te lakiery ! ♥

Wczoraj udało mi się kupić też takie o cuś...
Moja pierwsza sonda ! YAY ♥
Ogólnie było mega <pozytywne> zdziwienie jak weszłam do Rossmanna <w Barlinku>. Nigdzie nie widziałam informacji o nowej kolekcji Wibo, a na ich stronie internetowej jest tylko niewielka wzmianka w zakładce 'Zapowiedzi' ze ma pojawić się w marcu. No i jest :) Jest chyba z 5 nowych lakierów w żywych kolorach, sonda, zestaw 5 różnych drobinek i... Top matujący ! który będę chciała kupić bo mój już się zbliża ku końcowi <dzielnie wytrzymał ze mną 2 lata w stanie idealnym !>
Ciekawe tylko czy w moim Rossku już będą...

Dlaczego mnie nie dziwi fakt, iż nie wytrwałam w moim noworocznym postanowieniu ? :3

A Wam jak minął luty ? :)

PS. Jak Wam się podoba nowy nagłówek ? :D

stycznia 18, 2014

Moje kolorowo-lakierowe MUST HAVE

Moje kolorowo-lakierowe MUST HAVE
Taka mała odskocznia na weekend :)


Każda z Was ma na pewno takie lakiery czy też kolory bez których nie wyobraża sobie swojej kosmetyczki/lakierowych zbiorów. Ja szczerze mówiąc nie bardzo przywiązuję wagę do marki lakieru, moje must have tyczy się tak właściwie kolorów. Może nie maluję nimi nie wiadomo jak często, ale w pudle być muszą koniecznie ! Żeby nie było tego za dużo (bo najchętniej wymieniłabym tu wszystkie ponad 100 maluchów) postanowiłam pokazać Wam najważniejszą dziesiątkę :D Nawet nie wiecie jak ciężko się było do takiej liczby ograniczyć ! :o

Więc zacznijmy... Polecam uzbroić się w cierpliwość, bo "trochę" się rozpisałam... Ach, gadatliwa ja :P

CZERŃ
Klasyk. Czarny lakier w swoich zbiorach muszę mieć zawsze i nie dopuszczam do sytuacji, w której to nie ma go w pudle. Absolutna konieczność. Ostatnio częściej wykorzystuję o do zdobień. Co nie znaczy, że nie lubię go solo. Wręcz przeciwnie - wielbię <3 czarny kolor kocham, czy to paznokcie czy ubrania :) Szczerze - nie jestem w stanie powiedzieć ile buteleczek czerni zużyłam. Na chwilę obecną kojarzy mi się, że będą po dwie z Essence, MIYO i Miss Sporty. Dotychczas moją czernią idealną była ta pierwsza (Black Is Back), ale coś mi się wydaje, że Sally Hansen Black Out <prezent od brata :3> zajmie jej miejsce :)


BIEL
Samej bieli jako tako nie lubię, jednakże bardzo często służy mi jako baza pod zdobienia lub do innych szczegółów. Nawet jeśli już pomaluję nią paznokcie z zamiarem noszenia solo, to i tak po chwili mnie coś tknie i albo posłużę się topperem, albo coś wymaluję :D Swoją biel idealną mam. Testowałam Jumpy i kilka jakiś innych ale to ta z Golden Rose okazała się być trafem w 10!


CZERWIEŃ
Kolejny klasyk. Kolor, który pasuje każdemu i nadaje się na każdą okazję i jest chyba najbardziej kobiecym kolorem EVER. Był czas, że nie lubiłam czerwieni, ale ostatnio ją wręcz pokochałam! Do zdobień preferuję czystą czerwień (Rimmel 60 Seconds Ready Aim Paint), jednak moim ideałem jest niedawno odkryta Celebrity Bash z Serii Salon PRO Rimmela. Kocham ją za krycie, za głębię koloru i jego uniwersalność <3


NIEBIESKI
Moja wielka miłość! Tak bardzo lubię niebieskie lakiery :3 W mojej kolekcji znajduje się jej ok. 15 różnych egzemplarzy i doprawdy ciężko mi wskazać ten jeden naj, bo wszystkie jednakowo lubię (OK, poza GD Paris 130, bo dziadyga nie kryje i nie schnie, smuteczek ). Ale myślę, że na szczególną uwagę zasługuje MIYO Baby Blue - cudo, które świetnie sprawdziło się na wakacje i jest moją zdobieniową inspiracją - zawsze jak na niego spojrzę mam nowe pomysły :)


BRĄZ
Brązy obie z Mamą bardzo lubujemy. Ona woli te delikatniejsze, ja preferuję te mocne, jednak po jej ulubieńców też sięgam. Tak czekoladowy brąz w moich zbiorach mam zawsze. Może i za często go nie używam, ale być musi. Najczęściej noszę go solo :) Nie dalej jak wczoraj zauważyłam, że ten Lovely 365 ma niemal dokładnie taki sam kolor jak moje włosy :3 (w sumie nic dziwnego - farbowane czekoladowym brązem :3)


( Żyjecie ? Już połowa za nami :D )

NUDE
Od czasu gdy znalazłam swój nudziakowy ideał, czyli Eveline miniMAX 829, często wracam do tego koloru, przyozdabiając go coraz to innymi topperami. Kolor równie elegancki i uniwersalny jak czerwień. Co tu dużo mówić - uwielbiam !

FIOLET
Fiolety również bardzo lubię. Moim ideałem była Sally Hansen Plum Luck, ale niestety ucierpiała i musiałyśmy się pożegnać i została chilowo zastąpiona fioletem Lovely. <jeszcze cię kupię Plum Luck! > Kocham wszelkiego rodzaju pastele, stąd moja bezgraniczna miłość do wrzosu. Zawiodłam się nieco na Lovely Gel Like 132, ale ostatniej Gwiazdki  ten czerwony grubas był tak miły, że przyniósł mi Essie To Buy Or Not To Buy. Mam go miesiąc i już wiem, że to mój absoluty must have ! Kocham, kocham, kocham <3


ŻÓŁTY 
Żółty noszę głównie latem, a w pozostałe pory roku służy do zdobień. Moim ideałem jest Essence 01 Bienvenido A Miami, ale niestety pochodzi z limitowanej serii Miami Roller Girl. Niestet, bo mój egzemplarz dobija dna i przydałby się kolejny. Jednak wydaje mi się, że MIYO Sunny go zastąpi :)

Niestety, nie mam aktualnego zdjęcia :(
ZIELONY/MIĘTOWY
<Te dwa wrzucam do jednego kosza, bo są do siebie całkiem podobne>
Za zielenią szczególnie nie przepadam, ale w zbiorach musi być ! Bo zdobienia. Zielone lakiery używam głównie do zdobień, czasem jednak coś mi trzaśnie żeby pomalować paznokcie właśnie na ten kolor. Mam nadzieję się w końcu do niego przekonać, bo ostatnio baardzo spodobała mi się zieleń Essie Navigate Her :)
A miętka ? Cóż, kocham! Delia Coral Prosilk 179 to lakier, który maniakalnie nosiłam w wakacje i bardzo lubię do niego wracać :D


Kolejne przestarzałe :(
TOPPER
Toppery po prostu kocham całym moim serduszkiem. Ostatnio maniakalnie po nie sięgam. Serio - nie pamiętam kiedy ostatni raz miałam sam jeden kolor na paznokciach :D Myślę, że takim brokatowym must have będzie czarno-biały topper Life 21, który z KAŻDĄ bazą wygląda niesamowicie :D


Nie zanudziłam Was ? Dobrnęłyście do końca ? Powiem Wam, że całkiem przyjemnie mi się to pisało :D

A Wy? Macie swoje lakierowe must have ? Chętnie poczytam :D

Buziaki :*

Ps. Bardzo bym prosiła o odpowiedzi w ankietce na lewym pasku bocznym :)
Copyright © 2016 nailsADHD , Blogger