<miał być dzisiaj post z Rossmannowymi nabytkami, ale najzwyczajniej w świecie nie miałam kiedy zrobić zdjęć, może jutro, albo w poniedziałek znajdę na to czas :) >
Complete Salon Manicure... Bardzo lubię tą serię. To jest mój 3 lakier z tej serii. 2 na stanie, bo jeden głupia zbiłam i pozostał po nim tylko ślad na kocu. No ale nie o mojej nieuwadze dzisiaj mowa ;) Tylko o tym pięknisiu ♥
Complete Salon Manicure... Bardzo lubię tą serię. To jest mój 3 lakier z tej serii. 2 na stanie, bo jeden głupia zbiłam i pozostał po nim tylko ślad na kocu. No ale nie o mojej nieuwadze dzisiaj mowa ;) Tylko o tym pięknisiu ♥
Nazwa: Sally Hansen Complete Salon Manicure Blue Rose
Cena: od 10 do ok 35 zł
Dostępność: większe Rossmanny, Natura, Super-Pharm, Hebe, internet
Pojemność: 14,7 ml
Wykończenie: kremowe
Kolor: cudowny granat. Kompletnie niewiosenny, ale ja takie kolorki noszę każdą pora roku ♥
Pędzelek: mój ulubiony, płaski, zaokrąglony, szeroki ♥
Konsystencja: dość zwarta, ale nie gęsta, bardzo fajna w aplikacji.
Krycie: ale skubany jest napigmentowany ! Na zdjęciach widzicie 1 warstwę. I choćby się z lupą przyglądało, to prześwitów się nie doszuka ♥
Schnięcie: ekspresowe, naprawdę. I na dodatek się ładnie lśni ♥ - zdjęcia bez topu
Trwałość: nosiłam go dwa dni i do momentu zmycia był w stanie idealnym :)
Zmywanie: nieznacznie barwi skórki, ale takie kolory chyba już tak mają w naturze :)
Zobaczycie go jeszcze w najbliższej przyszłości w porównaniu z Miss Sporty 515. Tak to jest jak mama kupuje lakiery, się nagle okazuje że już takie coś mamy :p