Pokazywanie postów oznaczonych etykietą glitter. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą glitter. Pokaż wszystkie posty

lutego 03, 2016

♥ Ulubione duo - Semilac Bisciut+Diamond Ring ♥

♥ Ulubione duo - Semilac Bisciut+Diamond Ring ♥
Sesja sesją, egzamin za jakieś 10 godzin, więc to idealny czas, żeby trochę odpocząć od morfologii (#lingwabardzo) i pokazać Wam moje aktualnie pazurki i powiedzieć co nieco o moim ulubionym hybrydowym duecie ♥ Zdjęcia są jakie są, robione telefonem, ale mam wrażenie, że dał radę :)
Exams on the way, one in 19 hours, so it's perfect time to get rid of morphology (#I♥Linguistics) a little bit and show You my current manicure and say something about my fav hybrid duo ♥ I took my photos with mobile phone, but have a feeling it made it work :)


Wykończenie: 032 kremowe, 144 glitter; hybryda
Kolor: 032 to bardzo delikatny, szklisty, pudrowy róż. Coś jak Essie Fiji, niesamowicie elegancki odcień. 144 natomiast to piękne, iskrzące się srebro z dodatkiem srebrnego glitteru ♥
Pędzelek: płaski, dość szeroki, umożliwiający dokładną aplikację
Konsystencja: lekko gęsta, ale baaaardzo przyjemna w aplikacji. 144 jest jednak bardziej zbity niż kremowe Semilac'i.
Krycie: 032 - 3 warstwy, 144 2 warstwy
Trwałość: to mani noszę od wczoraj. Ale przy poprzednich podejściach nosiłam je tydzień bez uszczerbku. Zmywałam przez odrost ;)
Ściąganie: Aceton, wacik, folia, 5-10 minut i po sprawie :)


Finish: 032 creme, 144 glitter; Gel Nail Polish
Colour: 032 is delicate, pale, shiny pink polish. Something like Essie Fiji, such a smart shade! 144 is gorgeous silver polish with silver glitter, beautiful and sparkling ♥
Brush: flat, quite wide, convienient in use, allows to apply polish perfectly
Consistency: bit dense, but it is really easy to apply; 144 is more dense because of the glitter
Opacity: 032 3 coats, 144 2 coats
Lasting: I have this manicure like for a day now, but previously I was wearing this shades for a week or so and removed cause my nails were growing
Removing: easy with acetone and foil, wrapped for 5-10 minutes





Na koniec dodam jeszcze, że pazurki mam przedłużone Hard'em, z tej samej firmy. W końcu nauczyłam się robić to tak jak trzeba :)
Co sądzicie o tym duecie? :)
To finish - I've lenghten my nails with Semilac Hard. I finally made it properly! :)
What do You think about this duo? :)

maja 06, 2015

Manhattan Cupcake Addicted. ♥

Manhattan Cupcake Addicted. ♥
Trochę swatchy zalega mi na dysku, oto jeden z nich. Cudowny Cupcake Addicted, moje drogie :)
I've got few swatches laying on my disc, here's one of them. Gorgeous Birthday Cupcake, my dear.


Nazwa: Manhattan  Cupcake Addicted
Niedostępny. Ale mimo tego myślę, że jest warty pokazania.
Pojemność: 11 ml.
Name: Manhattan Cupcake Addicted
Unavailable. But despite of this fact I think its worth showing.
Capacity: 11 ml


Wykończenie: glitter
Kolor/zawartość: w białej, lekko perłowej, bazie zatopione są róźnej wielkości brudnoróżowe, błyszczące heksy. Bardzo delikatke i dość oryginalne połączenie.
Pędzelek: płaski, średnioszeroki, prosto ścięty. Wygodnie się nim operuje.
Konsystencja: lakiery tego typu lubią być upierdliwe w obsłudze, jednak Cupcake Addicted nie sprawia większych problemów przy aplikacji. Mimo brokatu nie jest gęsty, rozprowadza się równomiernie.
Krycie: 2-3 warstwy.
Schnięcie: przeciętne na ładny połysk.
Trwałość: nie sprawdzałam.
Zmywanie: jak to glitter, stawia opór.


Finish: glitter
Color: white, a bit pearly base with multisized, pink hexes.
Brush: flat, quite wide, straight cut. Nice to work with.
Consistency: glitters like makin problems with application, but application of this one is really nice. Despite of the glitter it's not so dense and painting goes smoothly.
Opacity: 2-3 coats.
Drying: average, for a nice shine
Lasting: haven't checked
Removing: with problems, as every other gliter polish.



Cudowny, nieprawdaż ? ♥
Gorgeous, isn't it? ♥

lutego 21, 2015

Essence Come to Town nail polish set 01 Naughty or Nice? [swatch]

Essence Come to Town nail polish set 01 Naughty or Nice? [swatch]
Nie kupuje lakierów. Nie kupuję więcej lakierów. Oooo, promocja...! Tak właśnie w moje łapki wpadł cudny, świąteczny zestaw lakierów Essence. W krótkiej przerwie pomiędzy hybrydami postanowiłam go chociaż zeswatchować. Jest tak piękny, że nie mogę go Wam nie pokazać :D
I'm not buying polishes anymore. I'm not buying more polishes. Woooa, sale...! And that's how  this lovely Essence nail polish set got into my hands. In a short break between wearing hybrids I decided to just swatch it, cause I just cannot wait to show it :D


W skład zestawu wchodzą 3, 6ml lakiery - 2 kremowe + glitterowy topper. Niestety lakiery są bezimienne, nazwę mają jako zestaw. Całość kolorystycznie wypada naprawdę przyjemnie. Mam małe zastrzeżenia do jaśniejszego koloru, bo jest trochę nie "mój". Poniżej zbliżenia na buteleczki.
The set consists of 3, 6ml polishes - 2 cremes + glittery topper. Unfortunatelly they have name only as a set. It looks really well when it comes to the colors. I'm not really into the lighter one, just because it's not really "my" shade". You can take closer look at them down below.





Chyba mój ulubiony z całej trójki ^^ Uwielbiam takie kolory! Kryje po 2 warstwach, schnie całkiem szybko i ma ładny połysk bez top coatu.
Guess it's my fav from the set ^^ I just love such colors! It needs 2 coats, dries quite fast and has a nice shine without top coat.




Co do tego osobnika mam mieszane uczucia, bo takie kolory to nie moja bajka. Kryje po 2-3 warstwach, schnie dość szybko i też się ładnie błyszczy :)
I have mixed feelings about this one, simply because such shades are just not my cup of tea. It covers the nail with 2-3 coats, dries quite well and shines nicely ;)




Topperów nigdy dość prawda? ^^ Nie miałam w swojej kolekcji żadnego złotka, więc oczywistym chyba jest że ten topper był głównym powodem dla którego kupiłam ten set :D O kryciu ciężko mówić, schnie znośnie, drobinki nie odstają, ale top coat jest mile widziany bo po wyschnięciu nie ma jakiegoś powalającego połysku.
There's never enough of toppers, right? ^^ I haven't had any gold glitter so it was obvious that this one was the main reason for me to buy this set :D It's hard to talk about its opacity, it dries quite well, speckles don't hook, but it's good to use top coat cause its shine isn't as nice as it it with the rest.


Jestem bardzo zadowolona z tego setu. Nie wiem jak z trwałością, ale całą resztą jakościowo wypada naprawdę przyzwoicie. Jeśli Wam się spodobał to biegnijcie do Natury, może znajdziecie. Są po niecałe 9 zł :) 
I'm really satisfied with this set. I don't know how about it's lasting, but generally it's quality is really good. If you like it, go to Natura, maybe there are some left. They're for something about 9zl :)

maja 04, 2014

Life 23, czyli piękny upierdliwiec

Life 23, czyli piękny upierdliwiec
Nie wiem czy wiecie... Jak nie wiecie to mówię, jak wiecie - to git :D Ale kocham (!) glittery w kolorowej bazie ! ♥ Nie mam ich dużo, bo tylko 5, ale spokojnie, pracuję nad tym ;) Dzisiaj o cudownym łobuzie firmy Life :)


Nazwa: Life Trendy Colour 23
Dostępność: Super-Pharm
Cena: 4-5 zł
Pojemność: 5,5 ml


Ach, ile rzeczy mnie w nim denerwuje! Słabe krycie - solo potrzebuje przynajmniej 3 konkretnych warstw. Na kolorowej bazie (jak na zdjęciach) wystarczą dwie. W sumie to jest spowodowane żelkową naturą bazy. Schnie w nieskończoność! Na tych zdjęciach pokryty jest felernym topem od Lovely. Aktualnie noszę go u stóp (w sumie tylko na dużych paluchach :3 ) i potraktowany został Sally Hansen Dries Instatly i jak cię mogę dał radę (Life nie Hansenka :) on wgl odmawia posłuszeństwa ). 


O dziwo nie przeszkadza mi jego pędzelek. Jest cienki, ale idzie precyzyjnie gagatka nałożyć. Ładnie nabiera drobiny i nie przywiązuje się do nich ^.^ Lakier ładnie się trzyma. Nosiłam go 2 dni i nic z nim właściwie nie było :)


Najlepsze zostawiłam na koniec - KOLOR ! Jeny, jak mi się on podoba ! Jak mi ktoś znajdzie taki krem to, kurcze!, Nobla dam ! :D Piękny, po prostu piękny ! Intensywny, idealny♥ W nim dodatkowo pływają białe i czarne piegi i różnej wielkości heksy <btw istnieje top z samymi piegami? też będę mega wdzięczna za info :3>


A się rozpisałam ! Trochę chaosu wprowadziłam, ale chyba da się to czytać :) Podsumowując - tak. Ma wady. Ale jestem mu w stanie wszystko wybaczyć za ten kolor i za te piegi ♥ A Wy co o nim myślicie ?

marca 04, 2014

BrokatoweLOVE z My Secret Confetti Game ♥ [dużo zdjęć]

BrokatoweLOVE z My Secret Confetti Game ♥ [dużo zdjęć]
Już wiecie z postu z Maybeline Polka Dotts, że brokat w kolorowej bazie skradł moje serducho. Tak więc gdy podczas sobotniej wizyty w Naturze stał taki z My Secret opatrzony czerwoną naklejką przeceny to, wiedziona chęcią kupienia kolejnych cudaków jak Rainforest Canopy i <nie ukrywam> przeceną, musiałam go wziąć ! Miałam dylemat między białym a niebieskim, ale ostatecznie padło na tego pierwszego. Ale po niebieskiego pewnie też wrócę :D 


Nazwa: My Secret Confetti 176 Game
Dostępność: Natura
Cena: ok 8zł. W promocji 4,49 :)
Pojemność: 10ml


Wykończenie: glitter
Kolor/zawartość: bazą jest lekko perłowa biel (jej perłowe oblicze widoczne tylko podczas malowania) wypakowana niebieskimi, pomarańczowymi, złotymi miniheksami.
Pędzelek: płaski, szerszy, prosto ścięty <zdjęcie!>
Konsystencja: gęstawa przez ilość drobin. Jednak bez problemu rozprowadza się po paznokciu
Krycie: 2 warstwy. Czytając recenzje widziałam info że 3 to minimum, a tu proszę - 2 warstwy i jest pięknie !
Schnięcie: szybkie. Po wyschnięciu baza delikatnie się błyszczy.
Trwałość: nosiłam go 3 dni i nie miałam nawet przetartych końcówek ♥
Zmywanie: thanks God, mamy metodę foliową ! Na próbę zmyłam jednego paznokcia normalnie, co skończyło się z resztkami drobin na paznokciu i podartym wacikiem :(

Aparacie ! Mój pazurek nie jest taki żółty!






Tak mi się podoba, że nie mogę od niego oderwać wzroku ! Jest cudowny pod niemal każdym względem ! KOCHAM ♥

Ciekawa jestem czy Wam też przypadł do gustu tak bardzo jak mi :)

lutego 25, 2014

Moja perełka Maybeline Colorama Polka Dotts 200 Redforest Canopy ♥

Moja perełka Maybeline Colorama Polka Dotts 200 Redforest Canopy ♥
Kupić tusz i dostać lakier do paznokci... Której lakieromaniaczki by to nie ucieszyło ?! :D Zamierzałam kupić Maybeline Big Eyes, patrzę w gazetkę Rossnanna, a tu info, że kupując Big Eyes na promocji dostajemy w gratisie lakier z serii Polka Dotts <której w sprzedaży nigdzie nie widziałam> :D


Zdjęcia Polki w towarzystwie panterki na miętce Delii. Od momentu jak dostałam ten lakier miałam pomysł na to mani. Próbowałam w między czasie jakiegoś ombre, ale nic (!) mi nie wychodziło, kompletnie. W końcu zabrałam się za to i wyszło idealnie ! Może i panterka to przeżytek, ale ja osobiście ją uwielbiam !


Nazwa: Maybeline Colorama Polka Dotts 200 Rainforest Canopy
Dostępność: no i tu jest bieda. Na allgero nie znalazłam, info gdzie w drogeriach można było go kupić - też nie. Wiem, że są w sprzedaży za granicą
Cena: --
Pojemność: 7ml


Wykończenie: coś pod żelka, wypełniony czarno-białym brokatem
Kolor: bazą jest lekko żelkowa zieleń z tendencjami do przybierania turkusowych tonów <szczególnie w buteleczce> wypełniona czarnymi i białymi piegami i różnej wielkości heksami ♥ i faktycznie ma w sobie coś z lasu deszczowego :)
Pędzelek: taki sam jak w innych Coloramach. Szerszy, płaski, prosty
Konsystencja: lakier nie należy do lejących, ale mimo drobin nie jest też mega gęsty. Bardzo przyjemnie się nim maluje.
Krycie: 2 warstwy, dla intensywniejszego koloru - 3. I na kolorowej bazie i bez. Ok - na bazie jest ciupkę bardziej intensywny :)
Schnięcie: całkiem szybkie nawet przy 3 warstwach :)
Trwałość: na tym polu radzi sobie całkiem nieźle. Po dwóch dniach miałam nieznacznie przetartą końcówkę jednego paznokcia <a sprzątałam i gotowałam>
Zmywanie: polecam metodę foliową. Tradycyjną zmyjemy samą bazę a drobiny zostają.




Tak na koniec jeszcze kilka słów o moim tygodniowym postanowieniu. Oczywiście w nim nie wytrwałam :D Jak nie malowałam od niedzieli tak w czwartek wieczorem się złamałam i sięgnęłam po lakiery. Jednak przez te 5 dni udało mi się je nieco wybielić, wygładzić <polerko, kocham cię !> i znacznie poprawić stan moich skórek, co mam nadzieję widać na zdjęciach <chodzi mi szczególnie o to paskudzwo przy małym palcu, jest znacznie mniejsze niż tydzień temu > :)

Jestem mega w tyle, bo nie posiadam jakichkolwiek zaległych przyzwoitych swatchy, więc nie będzie wielu postów, póki ich nie uzbieram :) Wiem też, że dawno nie było zdobień z tutorialami, co też mam nadzieję uda mi się w najbliższym czasie nadrobić . Pomysły mam, ale weny jakoś brak... :)

Ja się zakochałam w tej Coloramie :D A Wy ? :)

PS. Inanna zorganizowała bardzo fajne rozdanie, polecam kliknąć i spróbować :) A nuż się poszczęści!
LINK DO ROZDANIA

lutego 07, 2014

Bezimienny holobrokat Claire's

Bezimienny holobrokat Claire's
Jakoś nie umiem ostatnio wytrzymać z lakierem solo, ciągle coś ciapię :3


Na sobotnią imprezę przyjaciółki postanowiłam znowu sięgnąć po Essie To Buy Or Not To Buy, bo stwierdziłam, że będzie pasował do kiecki. Potem doszłam do wniosku, ze na taką okazję bohater dzisiejszego posta będzie jak znalazł :D


Nazwa: Claire's (niestety nie doszukałam się jakichkolwiek oznaczeń)
Dostępność: sklepy Claire's. Ta seria jest niestety wycofana. Ale chyba można je znaleźć w outletach
Cena: ogólnie od ok.14zł. Ja za swojego zapłaciłam w pod-poznańskim outlecie 4zł.
Pojemność:


Pędzelek: szerszy, płaski, kwadratowy
Zawartość: całe mnóstwo jednakowej wielkości srebrnego brokatu, który mieni się na wszystkie kolory tęczy ! Nawet nie wiecie jak cudownie wygląda w kolorowym, dyskotekowym oświetleniu ! Mieni się jak szalony, CUDO! Niestety na zdjęciach, nie udało mi się tego idealnie uchwycić
Konsystencja: bardzo przyjemna. Glitteru nie trzeba łowić i ładnie się rozprowadza.
Schnięcie: dość szybkie.
Zmywanie: jak się nie ma w domu folii - ko-szmar-ne ! Jak na złość skończyło mi się sreberko i męczyłam się sama ze zmywaniem. Tragedia.

Patrzcie jak się mieni, no !


Ja jestem nim totalnie zachwycona ! A Wy ?

stycznia 14, 2014

Ulubiony, wysłużony, najlepszy brokat jaki miałam - Revlon Galaxy

Ulubiony, wysłużony, najlepszy brokat jaki miałam - Revlon Galaxy
Myślę, że już sam tytuł posta mówi sporo. Revlon Galaxy to mój ulubiony topper ze wszystkich jakie mam, a będzie około 12 :P Jest dosłownie idealny ! Postanowiłam w końcu napisać o nim kilka słów, bo kilka razy już przewijał się przy zdobieniach na tym blogu :)


Z racji tego, że mój egzemplarz liczy sobie ze 2 lata, nie ma na nim już kompletnie żadnych nadruków. Część ogólnych info brałam z internetów ;)


Nazwa: Revlon Galaxy
Dostępność: ja mój nabyłam w Pepco,
Cena: mnie kosztował 10zł
Pojemność: ok 15ml



Pędzelek: standardowy i o dziwo mi nie przeszkadza. W sumie u topperów takie wolę, bo lepiej się nakłada drobinki. przy całej reszcie pozostaję wierna łopatkom, języczkom - jak zwał tak zwał xD
Zawartość: piegi, które mienią się na wiele kolorów m.in niebiesko i zielono; średnie, srebrne heksy zatopione w bezbarwnej bazie. Pięknie wygląda na matowo, wtedy wszystkie drobinki są idealnie widoczne <3
Konsystencja: mimo, że mam go już ze 2 lata, trzyma się nieźle. Dalej przelewa się w buteleczce, nie zrobiła się z niego brokatowa breja i nakłada się go wygodnie i precyzyjnie.
Schnięcie: całkiem szybkie. Jednak nie ma idealnego połysku na sucho więc pokrywam go topem.
Zmywanie: pa ra ra ra ra ra ram !!!! NIEUPIERDLIWE ! Kocham go za to jeszcze bardziej! Zmywam go normalnie, wacikiem. Troszeczkę dłużej trzymam wacik niż na zwykłym lakierze i gotowe. Metoda foliowa całkowicie zbędna.


Jak już wspominałam - wykorzystywałam go przy nie jednym zdobieniu. Już sama jego nazwa sugeruje, że jest idealny do galaxy, ale pojawił się też przy okazji ombre :)

Hue hue kwadratowe paznokcie tak bardzo mikroskopijne :o















Linki do wszystkich powyższych zdobień znajdziecie w zakładce ZDOBIENIA :)

Co myślicie o tym topperze ? Ja osobiście go ubóstwiam ! :D

Buziakii :*
Copyright © 2016 nailsADHD , Blogger