Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lovely. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lovely. Pokaż wszystkie posty

czerwca 30, 2015

Lovely Summer Sand 1.

Lovely Summer Sand 1.
Biel chyba nigdy mi się nie znudzi. Lubię ją w każdej postaci, dlatego nie było opcji, żeby piaskowa biel od Lovely przypadła mi do gustu! W tym poście chcę Wam pokazać tą pięknością i podzielić się moją opinią na jej temat, jesteście ciekawe ?
I guess I'd never have enough of white. I like it in every way possible, so it was pretty obvious that I'd fall in love with Lovely's white textured polish! In this post I wanna show you this pretty one and share my opinon about it, are You curious?



Nazwa: Lovely Summer Sand #1
Dostępność: Rossmann
Cena: 8-9 zł
Pojemność: 8 ml
Full name: Lovely Summer Sand #1
Availability: Rossmann
Price: 8-9 zł
Capacity: 8 ml



Wykończenie: matowy piasek, tekstura jest delikatna, ale wyczuwalna
Kolor: czysta biel. W buteleczce można dostrzec delikatny srebrny shimmer, jednak na paznokciu jest niewidoczny
Pędzelek: szeroki, prosto ścięty i płaski, dość precyzyjny
Konsystencja: lekko gęsta, ale przyjemna i bezproblemowa w aplikacji
Krycie: 2 warstwy
Schnięcie: całkiem przyzwoite
Trwałość: nie sprawdzałam
Zmywanie: "piasek" stawia lekki opór, ale ogólnie tragedii nie ma



Finish: matte textured polish. Texture is delicate yet noticeable
Color: pure white. In the bottle tiny silver shimmer can be noticed but it's invisible on the nail
Brush: wide, straight cut and flat, quite precise
Consistency: a little bit dense, but nice and easy to apply
Opacity: 2 coats
Drying: quite fast
Lasting: haven't checked
Removing: "sand" make a little problem, but generally it's not so bad in removing



Ja jestem w tym lakierze zakochana! Na lato jest wprost idealny, świetnie mi się go nosi :) A Wy co o nim myślicie? 
I'm so in love with this polish! It is just perfect for summer and I really fancy wearing it :) What do You think about it?

maja 20, 2015

Something new.

Something new.
Dawno nie było takiego posta, prawda ? :3 Trochę maluchów się uzbierało , trochę się chwalę ^^ Chcecie coś zobaczyć w pierwszej kolejności ? :3
It's been long time since last post like this, hasn't it? I've got a lot of new babies, time to show them ^^ Is there anything you want me to show first ? :3

010, 468, 320, 471, 344
Wyprzedaż w Rossmannie. Skorzystać musiałam, uwielbiam je!
Sale in Rossmann. I must have boght them, I just love those little ones ♥

Wibo: Chic Matte 2, Granite Summer 1, 4/Lovely Summer Sand 1, Pastel Pepper 2/ Sally Hansen Black Out
Znowu Rossmann. Tym razem -49% ^^
Rossmann again. This time 49% discount ^^

Essence Dear Peach/Catrice Minter Wonderland/ SGGM 160, 173
Mały napad na Naturę. Catrice i Essence to perełki z kosza wyprzedarzowego, SGGM to dla mnie zupełna nowość.
Something from Natura. Catrice and Essence are from sale box, SGGM are total new for me.


Kolorki SGGM mi się zdublowały za sprawą prezentu od cioci. I tutaj prośba do Was... Pomożecie zidentyfikować mi nazwy tych maluszków? Kompletnie nie mam pojecia co to za piękności...
Colours of SGGM were doubled by gift from my Aunt. And I want to ask you... Can you please help me to find names of these beauties? I completly don;t have a clue what their names are...

With Protein 361/ Color Expert 60, 69


Chodziła za mną taka pistacja ♥ Widzieliście ją już jako bazę do zdobienia w poprzednim poście. A Color Expert kupiłam z myślą o stemplach - czerń sie sprawdza ^^ + ulubiony top coat ♥
I was looking for a such nice pistachio polish ♥ I've already shown it on blog as a base for cats in previous post. Color Experts were bought for stamping - black is just great ^^ + my fav top coat ♥

408 Peachella, 873 Breakfast In Bed
Mięta tak mi sie spodobała, że pobiegłam po kolejną buteleczkę ♥ Akurat jest promo w Rossmannie. Brzoskwinką pogratulowałam sobie za piękne 90% z ustnego niemieckiego ^^
Mint was such a nice surprise that I had to buy another one ♥ Now is sale in Rossmann ^^ With peachy one I celebrated 90% from German spoken exam ^^


 Nowe Essiątka ♥ Gromadka się powiększyła tym razem o nasycone kolorki, na lato. Te są w wersji z cienkimi pędzelkami, które średnio mi leżą, ale dają radę ^^
New Essies ♥ My collection was increased with two bright shades. They're with thin brush, which I don't really like but they're ok ^^

Trochę zaszalałam, ale nie żałuję ani jednego ^^ Jest coś co chciałbyście zobaczyć w pierwszej kolejności ? :)
I've gone mad a little bit, but I don't really regret ^^ Is there anything you wanna see first ? :)

października 18, 2014

Różowo-brzoskwiniowy gradient

Różowo-brzoskwiniowy gradient
Na to sobotnie popołudnie mam dla Was całkowicie niejesienny gradient sprzed jakiś 2 tygodni. Chyba tęsknię za latem :)

For this Saturday afternoon I wanna show you totally not autumn gradient which I've made 2 weeks ago.  I miss summer so much :)


Właściwie (poza topami) całe mani zostało zrobione przy użyciu lakierów Miyo. Jako baza posłużył mi biały Malibu, na który następnie nagąbkowałąm brzoskwiniowy Moccasin i różowy Coctail. Świetnie się sprawdziły ! Jako że wydawało mi się jakoś pusto, nałożyłam na gradient biały topper Lovely Top Jewels, uwielbiam go! Nie pamiętam jakiego top coatu użyłam :)

Beside tops, mani was made with Miyo polishes. As a base I've used white Malibu on which I sponged peach Moccasin and pink Coctail. They were working really nice! I thought that it mani needs something more so I've added white Lovely Top Jewels topper, I just love it! I don't remember which top coat I've used ;)


Was zostawiam ze zdjęciami, a sama uciekam robić sobie mani na imprezę, a co! Mam nadzieję, że ten dzisiejszy przypadł Wam go gustu ;) A Wy - gąbkujecie, lubicie gradienty? Dajcie znać :)

So I leave you with some photos as I'm going to make another mani for tonights party :D Hope You like this one I'm showing You today :) And You - do You sponge, like gradients? Let me know :)




Przepraszam, że tak mało mnie tu ostatnio, ale mam takie urwanie głowy, że ledwo znajduję czas na wszystkie obowiązki, a co dopiero na blog. Mam nadzieję, że w ciągu najbliższych dni uda mi się wszystko ogarnąć i wrócić do regularnego blogowania :)

I'm so sorry that I'm not here as much as I wanna. But I've gor recently a lot of things to do and so little time. I hope that in next few days/weeks I'll be back :)

września 29, 2014

Nowość od Lovely - Hot Trend #3

Nowość od Lovely - Hot Trend #3
Blogosfera aż huczy nowościami Rossmanna. Pełno wszędzie Wibo (nie ma się czemu dziwić, wymienili niemal całą szafę), a o Lovely jakby ciszej. A szkoda, bo jest na czym zawiesić oko :) Dzisiaj pokażę Wam jeden z bodajże 6 nowych jesiennych odcieni, a jest nim cudowny fiolet.

Blogosphere is full of newels from Rossmann. A lot of bloggers show new Wibo's collections (nothing surprising simply because they changed nearly everything), but few showed Lovely new babies. Shame, cause they're so pretty :) Today I'm gonna show you one of 6 (I guess) latest autumn shades and it's gonna be gorgeous purple polish.


Nazwa: Lovely Hot Trend #3
Dostępność: Rossmann
Cena: ok 6 zł
Pojemność: 8,5 ml
Full name: Lovely Hot Trends #3
Availability: Rossmann
Price: about 6zl
Capacity: 8,5 ml

Wykończenie: kremowe
Kolor: cudowny, przykurzony fiolet. Na zdjęciach wyszedł oczywiście za jasno. Musicie uwierzyć mi na słowo :)
Pędzelek: dość wygodny, płaski, szeroki i prosto ścięty.
Konsystencja: kremowa, lekko gęstawa, ale baardzo przyjemna w aplikacji
Krycie: jeśli dobrze pamiętam - 2 warstwy
Schnięcie: czasowo wypada średnio, za to ładnie się błyszczy - na zdjęciach bez topu
Trwałość: nie sprawdzałam, bo poddałam go lekkiemu tuningowi (o tym kiedy indziej )
Zmywanie: bezproblemowe, nie barwi skórek


Finish: creme
Color: gorgeous, dusty shade of purple - on photos it came out a bit lighter than it really is
Brush: quite comfy, wide, flat and cut straight
Consistency: not so watery, it's a bit dense but really easy to apply
Opacity: 2 coats, as I remember
Drying: could be better, but it dries for a really nice shine! On photos without top coat
Lasting: haven't checked, cause I've put something on it
Removing: easy, it doesn't stain cuticles




Jestem pewna, że tej jesieni jeszcze nie raz po niego sięgnę :) Tak samo jak nie wątpię w to, że przygarnę jeszcze ze dwa kolory z tej serii, mimo, że moja Lovely gromadka powoli dobija do 20 osobników :3 Lubicie takie fiolety? A może macie inne kolory z tej serii ? Piszcie ! Buziaki ;*

I'm pretty sure that I'll use it again this autumn :) And I also feel that I'll buy some more colors from this collection, despite the fact that I have nearly 20 Lovely babies :3 Do you like such kinds of purples? Or maybe you have something else from this series? Tell me ! Kisses :*

__________________

lipca 17, 2014

♥ Trip to St.Tropez ! ♥

♥ Trip to St.Tropez ! ♥
Z początku byłam średnio przekonana do tego lakieru, bo wykończenie wyglądało za bardzo perłowo i bałam się, że każde pociągnięcie pędzelkiem będzie widoczne. Jednak efekt jaki dzięki niemu uzyskałam totalnie mnie oczarował. No i proszę Was! To jest niebieskie *.* Nie ma bata, żeby mi się to źle nosiło ! :D

At the beggining I wasn't convinced to this polish, because in bottle it seemed to have pearl finish and I was afrait that every stroke will be visible. But once I used it I've completly fallen in love with it! And come on ! It's blue! You know how I like blue polishes, don't you ? :D

<zdjęcia w sztucznym świetle>
<photos made in artificial light>


Nazwa: Lovely St. Tropez 2
Dostępność: Rossmann
Cena: ok. 9 zł
Pojemność: 8 ml

Full name: Lovely St. Tropez 2
Availability: Rossmann
Price: 8 zlotys
Capacity: 8ml


Wykończenie: lakier o strukturze jedwabiu. Jest matowy i faktycznie jest bardzo przyjemny w dotyku :)
Kolor: cudowny, zmrożony chłodny błękit z delikatnym, widocznym shimmerem ♥
Pędzelek: całkiem wygodny, szeroki, prosto ścięty.
Konsystencja: bardzo przyjemna, lekko lejąca, niesprawiająca problemu przy aplikacji.
Krycie: na krótszych pazurkach 2 warstwy pewnie starczą. Ja mam dość długie paznokcie i potrzebowałam 3.
Schnięcie: nie schnie ekspresowo, ale też nie mega długo. Jest znośnie. Nie nakładałam topu, żeby uzyskać tą jedwabną strukturę.
Trwałość: nosiłam go dwa dni i nie miałam nawet startych końcówek :)
Zmywanie: shimmer stawia niewielki opór, ale wystarczy mocniej potrzeć albo dłużej przytrzymać wacik przy paznokciu :)

Finish: satin. Must say that it's soo nice while touching it ;3
Color: gorgeous, freezed baby blue with delicate, but visible shimmer
Brush: comfortable to use, wide and square
Consisency: really nice! bit watery but it don't make problems to apply
Opacity: on shorter nails 2 coats will be enough. Mine are a bit longer so I've needed 3
Drying: it's ok. It wasn't too long. When I was painting, I didn't put a top coat in order to not destroy satin finish
Lasting: I was wearing it for 2 days and it was looking as good as freshly painted
Removing: shimmer is a bit problematique, but what you hold remover bit longer on your nail it goes away :)




Mam ochotę na więcej! Nie wierzę, że to mówię, ale z pozostałej dwójki chyba bardziej korci mnie róż :) 
Macie tego pięknisia? Lubicie? Jak Wam się podoba? :)

Must say - I want more ! I can't believe, but from the rest of the collection the most I want the pink one :) Do you have this beauty one? Do you like it? What do you think about ?

maja 16, 2014

Zdobieniowy piątek #4 Zyg zaki na gradiencie

Zdobieniowy piątek #4 Zyg zaki na gradiencie
Kolejne mani wykopane z czeluści komputera. Przepraszam, że wygląda tak jak wygląda <mały palec>, ale był utrwalany topem Lovely  dlatego jest taki jaki jest. Ale nosiło się go świetnie ♥ Krótko, ale zawsze coś :)


Do zmalowania czegoś takiego zainspirowały mnie legginsy pokazywane w Glamour, ale jak na złość nie mogę ich znaleźć :/ Cóż, bywa ...


Gradient wyszedł delikatny, ale jest widoczny ;)

Do wykonania użyłam :
- biały GR 104 
- niebieski Vipera Bambini 44
- fioletowy Lovely 132
- czarna farbka akrylowa
- top Lovely Super Fast Dry Top Coat


Będę musiała je jeszcze kiedyś odświeżyć, bo kurcze (!) podoba mi się :3 A Wam ?

kwietnia 18, 2014

Wysuszająca porażka Lovely

Wysuszająca porażka Lovely
Nie wiem jak mogłam żyć bez wysuszacza... Jeszcze z pół roku dawałam bez niego jakoś radę, ale teraz nie wyobrażam sobie bez niego życia ! Swoją przygodę zaczęłam z Miss Sporty Turbo Dry <którego recenzję znajdziecie TU>, ale dziadyga zmieniał kolor jasnych lakierów i się pożegnaliśmy. Nie mogąc jak na złość nigdzie trafić na Quick Dry od Golden Rose skorzystałam z przeceny w Rossie i kupiłam Super fast dry top coat. Jak się u mnie sprawdził? Zapraszam do dalszej części postu :)


Od producenta:
Odżywka Top Coat
Zapewnia lepszą przyczepność lakieru do paznokcia, utwardza kolor oraz nadaje natychmiastowy połysk. (...) Czas schnięcia od 30 do 55 sekund.

Dostępny w szafach Lovely w Rossmannie za niecałe 8zł, na przecenie 6zł za 11ml specyfiku.

Co mogę powiedzieć: tra-ge-dia ! Zwiódł mnie w każdy możliwy sposób...
- Miał szybko wysuszyć. Rano wstaję widzę pościel.
- Top ma przedłużać trwałość mani. BULLSHIT <za przeproszeniem> !! Lakiery szybciej się ścierają, a farbki akrylowe się spłukują przy dłuższym kontakcie z wodą <basen>.
- Wg mnie dobry top ładnie wykańcza mani, bez szkód. Ten rozpuszcza lakier. I jest tak rzadki, że rozlewa się po skórkach.
- Pędzelek. A właściwie jego uchwyt. Wybitnie nieporęczny.

Co dobrego mogę powiedzieć? Ma ładną buteleczkę. I mieści się w małej przegródce słynnego organizera z Biedronki. I tyle.

Dlaczego ja go kupiłam ? :o Na szczęście w drodze jest Sally Hansen Dry Instantly :3

marca 06, 2014

Szaraczek Lovely #98

Szaraczek Lovely #98
Dzisiaj coś spokojniejszego - szaraczek od Lovely :)


Nazwa: Lovely Classic Polish 98
Dostępność: Rossmann
Cena: ok. 6zł
Pojemność: 8ml


Wykończenie: shimmer
Kolor: szary, trochę betonowy, wypełniony pięknie mieniącym się złotym shimmerem. Jednak ja się średnio z tym lakierem czułam. Za to Mama go bardzo lubi :)
Pędzelek: szerszy, płaski, prosto ścięty
Konsystencja: gęstawa tzn. nielejąca, ale glutem też nie jest :)
Krycie: 2 warstwy. Chociaż przyłapałam się na tym, że na jednym paznokciu prawej ręki dałam tylko 1 i też było spoko :>
Schnięcie: w kwestii schnięcia nie ufam lakierom Lovely więc od razu sięgnęłam po Turbo Dry :)
Trwałość: nosiłam go tylko jeden dzień, ale nic z nim nie było. U Mamy, z tego co wiem, trzyma się ok. 3 dni
Zmywanie: bezproblemowe.



Podsumowując - kolor jest ładny, wykończenie też, ale jakoś szczególnie mnie nie zachwycił . Ot, taki zwyklaczek :)

lutego 03, 2014

Styczeń, styczeń i po styczniu !

Styczeń, styczeń i po styczniu !
Gdzie się podział styczeń ja się pytam?!

Ten post miał się pokazać w piętek/sobotę, ale mimo wszelkich starań nie udało mi się znaleźć chociaż 30min, żeby wyskrobać cokolwiek ! Taaa... Mój rocznik wszedł w fazę osiemnastek = imprezy, imprezy everywhere ! W ten weekend byłam aż na dwóch, stąd mój poślizg i brak notki w piątek (którą zawsze staram się dodawać...). To tak tytułem wstępu, zapraszam na post :)

Pochwalę się, że trwam w noworocznym postanowieniu ! Bo w styczniu kupiłam tylko 1 lakier (Wibo) ^.^ Tia, kupiłam jeden, ale przybyły 3. Jeden to zakup mamy (Lovely), a drugi (Silcare) - moje zamówienie z początku grudnia. Kolejnym moim postanowieniem było używanie tego co już mam. To też mi całkiem nieźle idzie :>

Z racji, że z samymi styczniowymi zakupami byłoby pusto to pochwalę się jeszcze tymi z grudnia, bo nie było ich jeszcze na blogu :) A przecież święta były ! :D
<doprawdy nie wiem jak ja robiłam te zdjęcia że poucinałam zakrętki -.- >

Świąteczne prezenty:
Sally Hansen Black Out


Lovely 98
Silcare 68
Eveline 406


Cairuo 08

i dwie odżywki z Miss Sporty. Jak ta pierwsza całkiem się sprawdza, tak do drugiej już zdążyłam się zrazić :(

Pochwalę się iż pierwszy raz malowałam komuś paznokcie na imprezę :D Tutaj studniówkowe mani Izy :3 Ja jestem z niego zadowolona i mam nadzieję, że Izie też się podobają :D

O! I skróciłam moje szpony :3
Ale to zobaczycie w następnym poście :3

Buziaki :*

PS Dzisiejszy post jest 100 opublikowanym postem :3 Szczerze mówiąc, na początku blogowania nie myślałam, że wytrwam do takiej liczby :3 Dziękuję Wam wszystkim, że tutaj zaglądacie, czytacie, komentujecie i obserwujecie ! To dzięki Wam dalej tutaj jestem, dalej piszę, rozwijam się. DZIĘKUJĘ <3


stycznia 22, 2014

Piękny, ale inwazyjny Lovely Classic 97

Piękny, ale inwazyjny Lovely Classic 97
Pewnie już zdążyłyście zauważyć, że lubię ciemne kolory, szczególnie, kiedy moje paznokcie są tej długości ^.^ Fiolety też bardzo lubię. Ten został kupiony jako tymczasowy następca Sally Hansen Plum Luck (którą w mega idiotyczny sposób zbiłam). Kolorem jest podobny, ale właściwościami - całkowicie się różni, niestety.

Nazwa: Lovely Classic Nails Polish 97
Dostępność: m.in. Rossmann
Cena: ok. 6zł
Pojemność: 8ml


Wykończenie: kremowe
Kolor: piękny, głęboki fiolet, który w zależności od światła jest albo intensywnie fioletowy lub prawie czarny o.O Zdjęcia robiłam w świetle sztucznym i jak zazwyczaj udaje mi się uchwycić kolor tak teraz wyszedł jakoś tak za niebiesko. Normalnie ma idealnie taki kolor jak napis na pierwszym zdjęciu.
Pędzelek: Szeroki, płaski, prosty. Wygodnie się maluje, nabiera tyle lakieru ile trzeba.
Konsystencja: w sam raz. Nie jest tak rzadka, że zalewa skórki, jest bardzo przyjemna.
Krycie: 2 warstwy
Schnięcie: w przeciwieństwie do poprzednich moich lakierów z tej serii - o dziwo szybkie :)
Trwałość: i tutaj właśnie pojawia się problem. Pierwsze malowanie tym lakierem było u paznokci u stóp. Robiąc pedicure z jakiegoś powodu nie mam zwyczaju nakładania bazy. I w tym przypadku to był mega błąd. Po kilku dniach noszenia płytka do połowy mi się rozdwoiła. Robiąc mani przy jego pomocy nałożyłam uprzednio bazę Miss Sporty 5in1. Ponosiłam kilka godzin i jednym paznokciu miałam piękny odprysk przez rozdwojenie się końcówki. 


Będę jeszcze wracać do tego gagatka, popróbuję na różnych bazach, może jakoś uda mi się go rozgryźć. Albo po prostu jest niegrzeczny i lubi psuć pazurki. Jeśli tak to szkoda, bo kolor niesamowicie mi się podoba...

Miałyście go ?

Buzia :*

stycznia 18, 2014

Moje kolorowo-lakierowe MUST HAVE

Moje kolorowo-lakierowe MUST HAVE
Taka mała odskocznia na weekend :)


Każda z Was ma na pewno takie lakiery czy też kolory bez których nie wyobraża sobie swojej kosmetyczki/lakierowych zbiorów. Ja szczerze mówiąc nie bardzo przywiązuję wagę do marki lakieru, moje must have tyczy się tak właściwie kolorów. Może nie maluję nimi nie wiadomo jak często, ale w pudle być muszą koniecznie ! Żeby nie było tego za dużo (bo najchętniej wymieniłabym tu wszystkie ponad 100 maluchów) postanowiłam pokazać Wam najważniejszą dziesiątkę :D Nawet nie wiecie jak ciężko się było do takiej liczby ograniczyć ! :o

Więc zacznijmy... Polecam uzbroić się w cierpliwość, bo "trochę" się rozpisałam... Ach, gadatliwa ja :P

CZERŃ
Klasyk. Czarny lakier w swoich zbiorach muszę mieć zawsze i nie dopuszczam do sytuacji, w której to nie ma go w pudle. Absolutna konieczność. Ostatnio częściej wykorzystuję o do zdobień. Co nie znaczy, że nie lubię go solo. Wręcz przeciwnie - wielbię <3 czarny kolor kocham, czy to paznokcie czy ubrania :) Szczerze - nie jestem w stanie powiedzieć ile buteleczek czerni zużyłam. Na chwilę obecną kojarzy mi się, że będą po dwie z Essence, MIYO i Miss Sporty. Dotychczas moją czernią idealną była ta pierwsza (Black Is Back), ale coś mi się wydaje, że Sally Hansen Black Out <prezent od brata :3> zajmie jej miejsce :)


BIEL
Samej bieli jako tako nie lubię, jednakże bardzo często służy mi jako baza pod zdobienia lub do innych szczegółów. Nawet jeśli już pomaluję nią paznokcie z zamiarem noszenia solo, to i tak po chwili mnie coś tknie i albo posłużę się topperem, albo coś wymaluję :D Swoją biel idealną mam. Testowałam Jumpy i kilka jakiś innych ale to ta z Golden Rose okazała się być trafem w 10!


CZERWIEŃ
Kolejny klasyk. Kolor, który pasuje każdemu i nadaje się na każdą okazję i jest chyba najbardziej kobiecym kolorem EVER. Był czas, że nie lubiłam czerwieni, ale ostatnio ją wręcz pokochałam! Do zdobień preferuję czystą czerwień (Rimmel 60 Seconds Ready Aim Paint), jednak moim ideałem jest niedawno odkryta Celebrity Bash z Serii Salon PRO Rimmela. Kocham ją za krycie, za głębię koloru i jego uniwersalność <3


NIEBIESKI
Moja wielka miłość! Tak bardzo lubię niebieskie lakiery :3 W mojej kolekcji znajduje się jej ok. 15 różnych egzemplarzy i doprawdy ciężko mi wskazać ten jeden naj, bo wszystkie jednakowo lubię (OK, poza GD Paris 130, bo dziadyga nie kryje i nie schnie, smuteczek ). Ale myślę, że na szczególną uwagę zasługuje MIYO Baby Blue - cudo, które świetnie sprawdziło się na wakacje i jest moją zdobieniową inspiracją - zawsze jak na niego spojrzę mam nowe pomysły :)


BRĄZ
Brązy obie z Mamą bardzo lubujemy. Ona woli te delikatniejsze, ja preferuję te mocne, jednak po jej ulubieńców też sięgam. Tak czekoladowy brąz w moich zbiorach mam zawsze. Może i za często go nie używam, ale być musi. Najczęściej noszę go solo :) Nie dalej jak wczoraj zauważyłam, że ten Lovely 365 ma niemal dokładnie taki sam kolor jak moje włosy :3 (w sumie nic dziwnego - farbowane czekoladowym brązem :3)


( Żyjecie ? Już połowa za nami :D )

NUDE
Od czasu gdy znalazłam swój nudziakowy ideał, czyli Eveline miniMAX 829, często wracam do tego koloru, przyozdabiając go coraz to innymi topperami. Kolor równie elegancki i uniwersalny jak czerwień. Co tu dużo mówić - uwielbiam !

FIOLET
Fiolety również bardzo lubię. Moim ideałem była Sally Hansen Plum Luck, ale niestety ucierpiała i musiałyśmy się pożegnać i została chilowo zastąpiona fioletem Lovely. <jeszcze cię kupię Plum Luck! > Kocham wszelkiego rodzaju pastele, stąd moja bezgraniczna miłość do wrzosu. Zawiodłam się nieco na Lovely Gel Like 132, ale ostatniej Gwiazdki  ten czerwony grubas był tak miły, że przyniósł mi Essie To Buy Or Not To Buy. Mam go miesiąc i już wiem, że to mój absoluty must have ! Kocham, kocham, kocham <3


ŻÓŁTY 
Żółty noszę głównie latem, a w pozostałe pory roku służy do zdobień. Moim ideałem jest Essence 01 Bienvenido A Miami, ale niestety pochodzi z limitowanej serii Miami Roller Girl. Niestet, bo mój egzemplarz dobija dna i przydałby się kolejny. Jednak wydaje mi się, że MIYO Sunny go zastąpi :)

Niestety, nie mam aktualnego zdjęcia :(
ZIELONY/MIĘTOWY
<Te dwa wrzucam do jednego kosza, bo są do siebie całkiem podobne>
Za zielenią szczególnie nie przepadam, ale w zbiorach musi być ! Bo zdobienia. Zielone lakiery używam głównie do zdobień, czasem jednak coś mi trzaśnie żeby pomalować paznokcie właśnie na ten kolor. Mam nadzieję się w końcu do niego przekonać, bo ostatnio baardzo spodobała mi się zieleń Essie Navigate Her :)
A miętka ? Cóż, kocham! Delia Coral Prosilk 179 to lakier, który maniakalnie nosiłam w wakacje i bardzo lubię do niego wracać :D


Kolejne przestarzałe :(
TOPPER
Toppery po prostu kocham całym moim serduszkiem. Ostatnio maniakalnie po nie sięgam. Serio - nie pamiętam kiedy ostatni raz miałam sam jeden kolor na paznokciach :D Myślę, że takim brokatowym must have będzie czarno-biały topper Life 21, który z KAŻDĄ bazą wygląda niesamowicie :D


Nie zanudziłam Was ? Dobrnęłyście do końca ? Powiem Wam, że całkiem przyjemnie mi się to pisało :D

A Wy? Macie swoje lakierowe must have ? Chętnie poczytam :D

Buziaki :*

Ps. Bardzo bym prosiła o odpowiedzi w ankietce na lewym pasku bocznym :)
Copyright © 2016 nailsADHD , Blogger