Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sally hansen. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sally hansen. Pokaż wszystkie posty

maja 20, 2015

Something new.

Something new.
Dawno nie było takiego posta, prawda ? :3 Trochę maluchów się uzbierało , trochę się chwalę ^^ Chcecie coś zobaczyć w pierwszej kolejności ? :3
It's been long time since last post like this, hasn't it? I've got a lot of new babies, time to show them ^^ Is there anything you want me to show first ? :3

010, 468, 320, 471, 344
Wyprzedaż w Rossmannie. Skorzystać musiałam, uwielbiam je!
Sale in Rossmann. I must have boght them, I just love those little ones ♥

Wibo: Chic Matte 2, Granite Summer 1, 4/Lovely Summer Sand 1, Pastel Pepper 2/ Sally Hansen Black Out
Znowu Rossmann. Tym razem -49% ^^
Rossmann again. This time 49% discount ^^

Essence Dear Peach/Catrice Minter Wonderland/ SGGM 160, 173
Mały napad na Naturę. Catrice i Essence to perełki z kosza wyprzedarzowego, SGGM to dla mnie zupełna nowość.
Something from Natura. Catrice and Essence are from sale box, SGGM are total new for me.


Kolorki SGGM mi się zdublowały za sprawą prezentu od cioci. I tutaj prośba do Was... Pomożecie zidentyfikować mi nazwy tych maluszków? Kompletnie nie mam pojecia co to za piękności...
Colours of SGGM were doubled by gift from my Aunt. And I want to ask you... Can you please help me to find names of these beauties? I completly don;t have a clue what their names are...

With Protein 361/ Color Expert 60, 69


Chodziła za mną taka pistacja ♥ Widzieliście ją już jako bazę do zdobienia w poprzednim poście. A Color Expert kupiłam z myślą o stemplach - czerń sie sprawdza ^^ + ulubiony top coat ♥
I was looking for a such nice pistachio polish ♥ I've already shown it on blog as a base for cats in previous post. Color Experts were bought for stamping - black is just great ^^ + my fav top coat ♥

408 Peachella, 873 Breakfast In Bed
Mięta tak mi sie spodobała, że pobiegłam po kolejną buteleczkę ♥ Akurat jest promo w Rossmannie. Brzoskwinką pogratulowałam sobie za piękne 90% z ustnego niemieckiego ^^
Mint was such a nice surprise that I had to buy another one ♥ Now is sale in Rossmann ^^ With peachy one I celebrated 90% from German spoken exam ^^


 Nowe Essiątka ♥ Gromadka się powiększyła tym razem o nasycone kolorki, na lato. Te są w wersji z cienkimi pędzelkami, które średnio mi leżą, ale dają radę ^^
New Essies ♥ My collection was increased with two bright shades. They're with thin brush, which I don't really like but they're ok ^^

Trochę zaszalałam, ale nie żałuję ani jednego ^^ Jest coś co chciałbyście zobaczyć w pierwszej kolejności ? :)
I've gone mad a little bit, but I don't really regret ^^ Is there anything you wanna see first ? :)

stycznia 16, 2015

Karolowe pazurki :)

Karolowe pazurki :)
Tak, nie mam swoich zdobień :D Ale dla odmiany w tym poście pokażę Wam paznokcie mojej przyjaciółki :) Karolina jest czasem na tyle odważna, że daje mi w opiekę swoje pazurki i oto efekty :)

Yes, I don't have any of my nail arts :D but for a change I wanna show you my friends nails :) Karolina is sometimes so courageous that she wants me to paint her nails.


Zdobienie chyba jeszcze z wakacji. Czarne stemple z płytki XY-13, na bieli Golden Rose Rich Color + topper Life 21. 

Manicure from summer, I guess. Black stamps from XY-13 plate on white from Golden Rose Rich Color + topper Life 21.


Jedno osiemnastkowych mani. Sama nie mam ostatnimi czasy pomysłów na mixy, więc ten wyszedł od Karoli. Koniecznie miało być coś z Essie Fiji ^^ No i jest - serdeczny z różyczkami i kropcie na bodajże Sally Hansen Black Out.  Glitter to jeden z moich ulubieńców - OPI Let's Do Whatever We Want.
One of birthday party manis. I don't really have any ideas for mixes, this's Karolinas idea. She wanted it to be with Essie Fiji ^^ And here it is - ring finger with roses and some dotts on Sally Hansen Black Out. The glitter polish is one o my favourites OPI Let's Do Whatever We Want.



Ostatnie pazurki to multikolorowe galaxy, z którym było trochę zabawy, bo Karolina położyła ręce na stole, odwróciła głowę i powiedziała "zaskocz mnie, tylko sio z różowym :D " No i powstało takie kolorowe cuś. Wybaczcie, nie pamiętam czego użyłam :3
Last nails are multicoloured galaxy. We had sort of fun painting these, because Karolina put her hands on the table, turned her head and told be "surprise me, but not with pink :D ". and that's what came out. Sorry, but I really don't remember what I used :3

Wiem, że zdjęciami się nie popisałyśmy, ale zawsze jakoś tak wychodzi, że cykamy coś na szybkiego telefonem/tabletem...
Patrzę na te zdjęcia i myślę... Aż tak źle chyba nie jest, hmm? :D Dajcie znać jak Wam się podobają :3
I know that the quality of photos is not perfect, but it is always like this that we make just quick shoots with phone/tablet....
I look on these photos and think... I'm not so bad, am I ? :D Let me know down below if you like my work :3

września 24, 2014

Niebiesko fioletowy gradient

Niebiesko fioletowy gradient
Tak na szybko :) Mani tak proste, że w sumie nie bardzo jest tutaj o czym pisać. Zapraszam :)

Let's be fast :) Mani so simple that there's not much to say about it, really. Welcome :)




Do wykonania mani użyłam:
- bieli Miyo Malibu jako bazę
- niebieskiego Sally Hansen Blue Rose
- fioletowego Rimmel Ultra Violet
- topperu Life 21
- top coatu Golden Rose Quick Dry
To make this gradient I've used:
- white Miyo Malibu as a base
- blue Sally Hansen Blue Rose
- violet Rimmel Ultra Violet
- topper Life 21
- top coat Golden Rose Quick Dry




Ja osobiście byłam zadowolona z tego mani. Nosiłam je niemal 4 dni ! A nie często coś takiego mi się zdarza :) Przypominało nieco nocne rozgwieżdżone niebo (co nie bardzo widać na zdjęciach :)
 Nie skromnie przyznam, że zebrało sporo komplementów :3 A Wam jak się podoba ?

I was quite content how this mani came out. I was wearing it for almost 4 days! What is not so often :) It looked a bit like a sky full of stars (what is not really visible on photos :) Immodestly I must admit that it was given quite many compliments :3 How do you like it ? 

lipca 13, 2014

♥ Sally Hansen Purple Pulse ♥

♥ Sally Hansen Purple Pulse ♥
Wiecie, że lubię wszelkie dziwne i ciemne lakiery. Ta Hansenka właśnie taka jest. Ciężko ją uchwycić, zmienia się wraz ze zmianą światła. A kolor? Bardzo w moim guście. I mimo, że mam już mega podobnego Essiaka, to za 3 zł w Pepco żal było nie wziąć ♥

You probably know how much I like all those strange and dark colours. And this one from Sally Hansen is like that for sure! It's hard to catch on the photos, it changes its shade with the change of light. What about the colour? It's in my favour, really! I bought it despite the fact that I have similiar one from Essie. And how could I leave it alone in Pepco when it was only for 3 zlotys?! ♥


Nazwa: Sally Hansen Complete Salon Manicure Purple Pulse
Dostępność: Natura, Super-Pharm, Rossmann
Cena: do 35 zł
Pojemność: 14,7

Full name: Sally Hansen Complete Salon Manicure Purple Pulse
Availability: Natura, Super-Pharm, Rossmann
Price: up to 35 zl
Capacity: 14,7 ml


Wykończenie: metaliczne
Kolor: ciemny fiolet, lekko śliwkowy, cholernie trudny do uchwycenia. Ale podoba mi się :)
Pędzelek: jest bardzo wygodny, płaski, zaokrąglony. Jego kształt pozwala na pokrycie paznokcia za jednym pociągnięciem.
Konsystencja: lekko lejąca, ale bardzo przyjemna w aplikacji
Krycie: 2 warstwy.
Schnięcie: szału nie ma, ale jest dość przyzwoicie :)
Trwałość: specjalnie nosiłam go bez topu żeby zobaczyć jak da sobie radę. Akurat tego dnia, gdy go nosiłam, przeprowadziłam dość intensywne porządki i niestety końcówki się poddały :/
Zmywanie: nie sprawia problemu


Finish: metallic
Colour: dark purple, bit plum, and terribly hard to catch on photos. But I like very much ! 
Brush: sooo convenient! Flat, wide and rounded - that's what I like the most !  Its shape allows to cover the nail with polish just with one stroke ! 
Consistency: bit watery, but really nice to apply
Opacity: 2 coats
Drying: it's not bad yet could be better
Lasting: I'm a bit disappointed. The day when I was wearing it, I was cleaning a lot in my house and it made my tips wipe out.
Removing: quite easy



Trochę się zawiodłam na jego trwałości, ale mimo wszystko, podoba mi się :) Oczekujcie w najbliższym porównania z Essie Sexy Divide :) Jak Wam się podoba Purple Pulse ? Macie? Udało Wam się trafić jakieś Hansenki w Pepco ? ;) 

I feel little disappointed on its lasting, but despite this fact I really fancy this color :) Soon you can expect little comparison with Essie Sexy Divide :) How do you like Purple Pulse ? Do you have it? 

czerwca 11, 2014

Nieśmiałek Silcare 29

Nieśmiałek Silcare 29
Nieśmiałek . Dlaczego? Bo jest naprawdę piękny i niepowtarzalny, a efekt jaki daje jest całkowicie nieuchwytny. Robiłam do niego z 5 (?) podejść, ale zdjęcia za każdym razem nie są takie jakie bym chciała, żeby były.

O o o !! Widać jak się flakies ładnie mienią ♥

Nazwa: Silcare The Garden Of Colour 29
Dostępność: sklep internetowy Silcare
Cena: ok 9 zł
Pojemność: 15 ml

Sztuczne światło

Wykończenie: flakies
Kolor: bazą jest mocno shimmerowy ciemny fiolet, w którym zatopiony jest ogrom miedzianych flakesów ♥
Pędzelek: standardowy - wąski, okrągły. Dobrze leży w ręce i wygodnie się nim maluje. W tego typu lakierach akurat mi taki nie przeszkadza
Konsystencja: delikatnie gęsta ze względu na flakies
Krycie: 2 warstwy. Na zdjęcia wkradły się prześwity, ale w rzeczywistości są niewidoczne
Schnięcie: dość szybkie. Flakies nie haczą ale są delikatnie wyczuwalne
Trwałość: fatalna. Kilka godzin i końcówki białe. Z topem SH wytrzymał dobę.
Zmywanie: idzie zmyć go tradycyjnym sposobem, ale flakies lubią zostawać na płytce. Więc albo metoda foliowa, albo nakładamy go na bazę peel off - świetny wynalazek swoją drogą :D

Z lampą





Trzecie i czwarte zdjęcie najlepiej oddają jego urok ♥ Podoba Wam się ? 

czerwca 06, 2014

Zdobieniowy piątek #7 Stempelkowe poczynania z płytką XY13 Promoto-Promoto

Zdobieniowy piątek #7 Stempelkowe poczynania z płytką XY13 Promoto-Promoto
Stemple podobały mi się od pierwszego momentu kiedy wpadłam na nie w internecie... Głównie dlatego, że to chyba jedyny sposób na wyczarowanie na pazurkach pięknych, szczegółowych, misternych wzorków. A do tych całopaznokciowych wzdychałam najbardziej ♥ No i w końcu wpadły w moje łapki - duże, wymarzone, 42 sztuki stemplowej miłości na jednej blaszce ♥ Dzisiaj post o 3 pierwszych mani jakie powstały z jej udziałem :)


Kilka info o zestawie:
W komentarzach pod wtorkowym postem pytałyście się co i jak z płytką. Nie jestem pewna czy odpowiadając ujęłam wszystko więc teraz postaram się zebrać to co najważniejsze do kupy.
  • płytka mieści 42 całopaznokciowe wzory. Jak widać - znajdziemy kwiatki, motylki, zawijasy i mnóstwo innych wzorów geometrycznych - jest w czym wybierać ! Dokładne zdjęcie KLIK
  • każdy wzór ma wymiary 13x17 mm. Na moją płytkę są akurat, ale jeśli macie większą płytkę, lub po prostu długie pazurki to może Wam wzoru zabraknąć.
  • wzory są dosyć dobrze wyżłobione. Generalnie rzecz biorąc dobrze się odbijają - a jak lakier dobrze napigmentowany to już w ogóle bajka! 
  • do zestawu dołączony jest dwustronny stempel, który całkiem dobrze łapie wzory. Mi jednak średnio odpowiadał, bo miałam wrażenie, że trochę się ślizga, więc podmieniłam gumkę gumką ze starego stempla, z zestawu z chińczyka btw, który już miałam obcykany :) 
  • w zestawie znajdziemy też 'zdzierak' który jest zakończony metalowy paskiem - niestety ma tendencje do rysowania płytki, bardzo fajnie zbiera, ale niestety zostawia trochę śladów. Dlatego sięgam po całkiem plastikowy, też z chińskiego :3
  • łatwo czyści się zwykłym zmywaczem, ale ten czasami zostawia smugi (różowy z Biedronki). Tu Mama wpadła na genialny pomysł użycia mleczka do czyszczenia - bałam się że zniszczy płytki, a zdziałał cuda - smugi zniknęły :)
  • jest niedroga - za cały zestaw płacimy niecałe 15 zł 
  • a tu macie pierwsze testy różnymi lakierami na papierze. Tak wyszło, że na paznokciach do tej pory stemplowałam samymi Hansenkami :)

Podejście #1
Ostemplowana Milka Wibo. Z początku nie bardzo wierzyłam w to, że uda mi się zrobić stemple na piasku, ale jakoś wyszło. Oczywiście zanim udało mi się jako tako równo wycelować robiłam chyba ze 3 podejścia. Ale było warto - mani przykuwało uwagę i było bardzo przyjemne do noszenia :)
Użyłam: Wibo Candy Shop 4 + Sally Hansen Black Out 



Podejście #2
Z początku miały to być zdjęcia do recenzji Time For Romance, ale stwierdziłam, że bardziej nadają się tutaj. Mani naprawdę mi się podobało, ale jakoś łażąc po sklepach z Mamą i Bratem się pohaczyły i je zdziabałam po jednym dniu. Przy nim też miałam sporo przebojów, bo wybrałam wzór, który powinien być w miarę prosto. Też - zanim wycelowałam robiłam kilka podejść. Zaczynam na tej podstawie twierdzić, że mam zeza :D
Użyłam: Wibo Express Growth 351, Essence Time For Romance, Sally Hansen Plum's The Word, top Sally Hansen Dries Instantly




Podejście #3
Tak. Niebieski. Ale to chyba nie dziwne, prawda ? :D Stemplowanie, z którego jestem w 100% procentach zadowolona. Dzień wcześniej nosiłam sam Pillow Talk z ćwiekami <niedługo recenzja Rimmela , stay tuned ! >, i w sumie zostawiłabym je w spokoju, ale gdzieś puknęłam o zamki w kurtkowych kieszeniach i zerwałam jednego z nich. Niby mogłam dokleić, ale te kwiatki mnie wołały :D Wzór na tyle fajny, że nie musi być równo przybity, bo jakkolwiek się go się nie odbije to wyjdzie ♥ Jak ostatnio zmieniam mani niemal codziennie tak to nosiłam prawie 4 dni ♥ <przepraszam - zdjęcie z telefonu>
Użyłam: Rimmel by Rita Ora Pillow Talk, Sally Hansen Blue Rose, okrągłe ćwieki Promoto-Promoto, Sally Hansen Dries Instantly

Zdjęcie z Insta :3 Robione na 3 dnień noszenia

Mimo, że podmieniłam sobie niektóre części, to z czystym sumieniem mogę Wam ten zestaw polecić.  Ja osobiście jestem zauroczona tak dużym wyborem tak różnych wzorów na jednej płytce i wiem że mi posłuży ♥ Polecam także śledzić profil Promoto-Promoto bo często mają nowe płytki, nowe wzory :)

Przebrnęłyście? :D Mam jeszcze mnóstwo innych pomysłów na stemple i jak uda mi się zrealizować to na pewno Wam to któregoś piątku pokażę :)

czerwca 01, 2014

Skittlesy !

Skittlesy !
Nie miałam pojęcia, że 1 czerwca funkcjonuje coś jak Paznokciowy Dzień Skittles. Czyli to świetna okazja do pokazania Wam zalegających mi na dysku kilku mani właśnie w tym stylu :D Planowałam tego posta na kiedyś tam, a tu taka okazja :D Spóźnione o dzień, ale są - moje sklittlesy :D

Mani #1


Od lewej strony:
Silcare 68
Essie Navigate Her
Wibo Peaches And Cream
Maybeline Colorama 164
Golden Rose Rich Color 44

Mani #2


Od lewej strony:
Wibo Express Growth 351
FM Group Dark Jade
MIYO Violet
Golden Rose 44
MIYO Babyblue

Mani #3 Który właściwie jest ombre , ale co tam :D


Od lewej strony:
Rimmel Pillow Talk
Golden Rose Rich Color 44
Miss Sporty Clubbing Colours 048
Sally Hansen Blue Rose
Sally Hanses Black Out

Boziu, trzecia notka w ciągu weekendu... Rekord! :D

Lubicie skittlesy ? ;)

maja 23, 2014

Zdobieniowy piątek #5 - niebieskie galaxy

Zdobieniowy piątek #5 - niebieskie galaxy
Jedna z Was, Paulina, jeśli dobrze pamiętam, pod postem z zieloną galaktyką powiedziała, że jest ciekawa jakby wyglądało niebieskie galaxy i oto jest ! Nie jest może perfekcyjne, ale mi się podoba :) Mogłam dać jaśniejszy topper.


Jeśli ktoś jest ciekawy jak takie zrobić, to odsyłam do TUTORIALU :)


Do wykonania użyłam:
- Rimmel by Rita Ora Pillow Talk
- Golden Rose Rich Colour 15
- Sally Hansen Blue Rose
- Revlon Galaxy



Nie ponosiłam go długo, bo zachciało mi się je zeszpicować - nieudolnie. Po czym w akcie nerwów (?) chwyciłam za obcążki, pilniczek i ścięłam niemal do 0. Ale wyjdzie im to na dobre, bo w stanie były opłakanym. Zresztą nadal z nimi walczę. No i skórki świrują, ugh zmora moja !


Mam nadzieję, że się podoba :)

maja 11, 2014

Granat idealny Sally Hansen Blue Rose ZDJĘCIA

Granat idealny Sally Hansen Blue Rose ZDJĘCIA
<miał być dzisiaj post z Rossmannowymi nabytkami, ale najzwyczajniej w świecie nie miałam kiedy zrobić zdjęć, może jutro, albo w poniedziałek znajdę na to czas :) >

Complete Salon Manicure... Bardzo lubię tą serię. To jest mój 3 lakier z tej serii.  2 na stanie, bo jeden głupia zbiłam i pozostał po nim tylko ślad na kocu. No ale nie o mojej nieuwadze dzisiaj mowa ;) Tylko o tym pięknisiu ♥


Nazwa: Sally Hansen Complete Salon Manicure Blue Rose
Cena: od 10 do ok 35 zł
Dostępność: większe Rossmanny, Natura, Super-Pharm, Hebe, internet
Pojemność: 14,7 ml


Wykończenie: kremowe
Kolor: cudowny granat. Kompletnie niewiosenny, ale ja takie kolorki noszę każdą pora roku ♥
Pędzelek: mój ulubiony, płaski, zaokrąglony, szeroki ♥
Konsystencja: dość zwarta, ale nie gęsta, bardzo fajna w aplikacji.
Krycie: ale skubany jest napigmentowany ! Na zdjęciach widzicie 1 warstwę. I choćby się z lupą przyglądało, to prześwitów się nie doszuka ♥
Schnięcie: ekspresowe, naprawdę. I na dodatek się ładnie lśni ♥ - zdjęcia bez topu
Trwałość:  nosiłam go dwa dni i do momentu zmycia był w stanie idealnym :)
Zmywanie: nieznacznie barwi skórki, ale takie kolory chyba już tak mają w naturze :)


No "lekko" stuningowany :)



Zobaczycie go jeszcze w najbliższej przyszłości w porównaniu z Miss Sporty 515. Tak to jest jak mama kupuje lakiery, się nagle okazuje że już takie coś mamy :p

maja 01, 2014

Kwiecień w skrócie + trochę prywaty

Kwiecień w skrócie + trochę prywaty
Gdzie on się podział ?! Minął zdecydowanie za szybko ! Sporo się działo, może dlatego ^.^


Najpierw święta <które minęły cóż... nieciekawie>, tydzień laby, który nie wiadomo kiedy się, skubany, skończył. Święto szkoły, potem pożegnanie maturzystów. 3 dni zajęć i znowu wolne. Co się równa 2 tygodnie poszły jak z bicza strzelił !

Wiecie, czy nie wiecie, robię prawko. Uszom nie wierze jak słyszę, że kończę teorię... To już ? Że ja mam za jakieś 2 tygodnie jeździć ? :o Tak, kurs też mi strasznie szybko leci !

Razem z przyjaciółką nakręciłyśmy się na zrobienie się na bóstwa na wakacje... Wiem, że to dla wielu mega zaskoczenie <dla mnie samej, uwierzcie też>, ale ćwiczę !! Nigdy tego nie lubiłam, ale tak się nakręciłam, nastawiłam na pozbycie zbędnych krągłości, że z miejsca zaczęłam kopać w Internetach za ćwiczeniami. Wcześniej tylko marszobiegi, teraz doszły ćwiczenia. Wprawdzie dzisiaj będzie 3 dzień, ale ja już jestem z siebie dumna, bo w ogóle zaczęłam cokolwiek ! O ! I będę wdzięczna jak mi podpowiecie jakieś sprawdzone zestawy ćwiczeń, jeśli takowe macie :* ♥

Kilka kwietniowych telepstryków :3


1. Wciąga i intryguje... Kryminały, thrillery i psychiczni bohaterowie to to co Aga lubi najbardziej :D
2. Run! I moje ukochane buciory ♥
3. Rossmannowe przecenowe zdobycze ! Ulubiony lakier do włosów, który regularnie podbieram mamie + coś co by twarzą nie straszyć :3
4. Świąteczne pyszności !
5. Kupić płytę za 10 zł to jak wygrać życie! ♥
6. Pastele, pastele everywhere ! ♥
7. Najlepsza kawcia to kawcia z maszyny ♥
8. Kiciałkę. Niestety nie moje, bo znajomych taty. Jedyny kociak co ode mnie nie ucieka :3
9. Takie widoki przy bieganiu ! ♥

Tak wiem ! Wszystkie czekały na paznokciowe rzeczy, już się robi ! :D


Pędzelki to nabytek z Tesco. Za niecałe 8zł było 6 pędzelków, z czego właśnie te 2 ze zdjęcia są idelane do mani ! Niebieski jest bardzo cienki i precyzyjny, a żółty tak naprawdę jest płaski i zaokrąglony i jest niezastąpiony przy czyszczeniu skórek po ombre ♥

Czacha i kociak to nabytki z chińczyka ♥ Łącznie 7zł, nie mogłam się oprzeć, są genialne !

GR Rich Color - moja nowa miłość ♥ Wprawdzie niebieski nie sprawuje się tak fajnie jak beż < KLIK > to i tak niesamowicie mi się podoba ♥

Essiątka Mojito Madness (zieleń) i Capri (pomarańcz, którą część z Was pewnie widziała na Insta) razem z wysuszaczem Sally Hansen to zajączkowe zamówienie z ezebra.pl, mamie i tacie, dziękuję :* ♥

Lemaxowy neonowy zółtek za całe 3 zł. Ciągnie mnie ostatnio do takich żarów, oj ciągnie :D

No i pomylony krem do rąk. Pomylony, bo myślałam w aptece, że to ten co mi się właśnie kończy. W domu okazało się że ten poprzedni był z proteinami jedwabiu, a ten jest z ceramidami. Ale polubiłam się z nim bardziej niż z poprzednikiem. Uwielbiam Ziaję! Za jakość ich kosmetyków i cenę. Ten krem - w aptece 3,50 zł.

Ale się rozgadałam ! Mam nadzieje, że przebrnęłyście jakoś przez morze mojej paplaniny :D 

Jak Wam minął kwiecień ? 

marca 12, 2014

Sally Hansen Black Out, czyli czerń prawie idealna!

Sally Hansen Black Out, czyli czerń prawie idealna!
Nie jestem w stanie powiedzieć ile buteleczek czerni zużyłam. Na pewno były przynajmniej po dwa z MIYO, Miss Sporty, Essence <które były naprawdę cudowne ♥> i coś z Vipery by się po drodze znalazło... Tą czerń dostałam od brata pod choinkę <chociaż wiem, że to Mamie przypadła wyprawa do drogerii> i miałam nadzieję na wielką miłość jednak z czasem okazało się, że moim ideałem i tak pozostanie Essence :) Co nie znaczy, że Black Out jest totalną klapą ! :)
1 warstwa
Nazwa: Sally Hansen Hard As Nails Xtreme Wear 370 Black Out
Dostępność: Natura, Super-Pharm, niektóre Rossmanny
Cena: ok. 20 zł
Pojemność: 11,8 ml


Wykończenie: kremowe
Kolor: co tu dużo mówić - klasyczna, kremowa czerń ♥
Pędzelek: za długi ! Tak długiego pędzla jeszcze nie miałam! Ma szczęście, że jest płaski :P Ta długość przeszkadza mi trochę w malowaniu moich paznokci, ale malując nim na czyichś pazurkach sprawował się całkiem nieźle!
Konsystencja: rzadka, lejąca. Co jednak nie znaczy że jest zła. Wygodnie się maluje, nie rozlewa się na skórki.
Krycie: sprawną ręką pokryjemy paznokcia już pierwszą warstwą. Serio :D Ja jednak wolę dać jeszcze jedną bo wtedy uzyskuję piękny kolor i wyrównuję całość ♥
Schnięcie: pierwsza warstwa schnie ekspresowo, drugiej idzie to już dość opornie.
Trwałość: Pam pam pam po kilku godzinach już mam delikatnie końcówy pościerane. Nie wiem jednak do końca czy to wina lakieru czy moja.
Zmywanie: Bezproblemowe :)
1 warstwa

2 warstwy

2 warstwy
Zraziła mnie trochę tą trwałością, bo czego innego spodziewałam się po lakierze tej firmy. Jednak to nie zmienia faktu, że to jedna z najlepiej kryjących czerni jakie miałam :)
Copyright © 2016 nailsADHD , Blogger