Pokazywanie postów oznaczonych etykietą delia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą delia. Pokaż wszystkie posty

grudnia 05, 2014

Nail Art Friday #28 Stamping on gradient

Nail Art Friday #28 Stamping on gradient
Żyję! Kompletnie nie mam na nic czasu, dużo się ostatnio dzieje w moim życiu, ale zdobieniowego piątku nie odpuszczę! Tym bardziej, że mam kilka mani w zanadrzu do pokazania :) Tym razem mam Wam do pokazania całkiem jesienny manicure :) Ja byłam z niego całkiem zadowolona, ciekawa jestem co Wy o nim myślicie :) Zapraszam na zdjęcia :)

I'm alive! I completly don't have time for anything recently, there's a lot of things happening at once in my life. But I just cannot miss Nail Art Friday! This is all the more, because I have a few to show you :) This time I've prepared quite autumn manicure. I was personally pretty satisfied with it and I'm just curious what You think about it :) 




Jako tło postawiłam na gradient w odcieniach zgaszonego różu. Jaśniejszy to Wibo Extereme Colors 181 a ciemniejszy to Delia Coral Prosilk 166. I na tym miało się w sumie skończyć, ale jak zwykle nie byłam zadowolona z efektu więc postanowiłam dodać czarne stemple z płytki PROMOTO-PROMOTO XY13.

As a base I decided to make a gradient with dimmed shades of pink. The lighter one is Wibo Extereme Colors 181 and the darker - Delia Coral Prosilk 166. And actually it was supposed to be finished, but I didn't like how it turned out so I've used PROMOTO-PROMOTO XY13 stamping plate and added black... something :)




Co Wy na to? Wiem, że wzór nie odbił się idealnie i jest sporo niedociągnięć, ale chyba nie jest aż tak tragicznie :) 

What do you think about it? I know that this pattern isn't perfect, but I think it's not bad anyway :) 

września 19, 2014

Zdobieniowy piatek #21 Piórkowe naklejki

Zdobieniowy piatek #21 Piórkowe naklejki
Dzisiejsze mani to właściwie żadna rewelacja, totalna łatwizna. Łatwizna, którą (o ile dobrze pamiętam) świetnie się nosiło przez jakieś 3 dni :)

Today's mani isn't really something special, it's totaly easy one. But I really liked wearing it for over 3 days (as I remember) :)

Tak już mam. Ile razy nie noszę Essie Fiji, tyle razy muszę coś na nim wypaćkać. Ale co ja poradzę, kiedy on jest wręcz idealny pod wszelkiego rodzaju nail artowe fantazje! Tym razem nakleiłam na niego piórkowe naklejki i ćwieki Promoto-Promoto. Dla urozmaicenia kciuk pomalowałam delikatnym brokatem Delia 56. Niestety aparat go zjadł (Canonie zdrowiej czym prędzej, tęsknię!), więc musicie mi uwierzyć na słowo - on tam jest :D Całość została pociągnięta topem Golden Rose Quick Dry. 

It's always this way. Everytime I wear Essie Fiji, I have to add something to it. But what can I do - it's perfect base for nail art fantasies! This time I put on it some Promoto-Promoto water decals and silver studs. Thumb was painted with delicate glitter Delia 56. But my camera literally ate it (my Canon, plis be alright again! I miss you!) so you have to believe that it's here :D Mani was secured with Golden Rose Quick Dry top coat. 






Muszę w końcu zeswatchować Fiji, tak solo :D Jak Wam się podoba takie zestawienie? :) Lubicie naklejki?

I have to swatch Fiji solo :D How do you like this manicure? Do you like water decals? 

----------------------------------


kwietnia 25, 2014

Zdobieniowy piątek #1 Mint with some blink!

Zdobieniowy piątek #1 Mint with some blink!
YAY ! W końcu zaczynamy cykl ! Ja wiem, że to może nie jest coś szczególnego, ale mnie to na pewno będzie motywowało do robienia różnych rożności a nie ograniczania się do jednego koloru :) Dajcie koniecznie znać co myślicie :)

Dzisiaj krótko o zdobieniu wykonanym w którąś niedzielę na szybkiego. Diamenciki Avonu leżały w pudełku czekając na swoje 5 minut i się doczekały :) Kiedyś Wam pewnie o nich co nie co napiszę ;)


Ta ciemny kolor - brąz albo śliwka <jak sugeruje nazwa> to Avon Smoky Plum, a miętka - Delia 179. Utrwalone Lovey Super Fast Dry Top Coat.


Straszna sroka się ze mnie ostatnio robi :3 Cały czas zerkałam ta te diamenciki, jest miłość ♥ Zdecydowanie częściej muszę po nie sięgać :3


Na żywo jakoś lepiej wyglądały...

Co tu więcej mówić - podoba i się ! ♥ A Wy co myślicie ? :)

stycznia 12, 2014

Łapacze snów + tutorial

Łapacze snów + tutorial
Długo, oj, dłuugo chodziło za mną to zdobienie i nie skromnie powiem to co mi wyszło, niesamowicie mi się podoba ! Jak nigdy :D Przeglądałam sporo zdjęć w internetach, ale w końcu postanowiłam zgapić tylko zarys łapacz, a z resztą improwizować :)


Do wykonania użyłam:
- baza - Silcare The Garden Of Colour 68
- saran wrap - Eveline miniMAX 828, notka o saran wrap KLIK
- topper - bezimienny holobrokat Claire's
- koraliki - Lovely Gloss Like Gel 128, Eveline miniMAX 828 , Delia Coral Prosilk 179
- biała i czarna farba akrylowa
- cienki pędzelek i szpilka


Krok 1. Malujemy paznokcia kolorem bazowym.
Krok 2. Cienkim pędzelkiem malujemy dwie półkoliste linie, jedna pod drugą.
Krok 3. Linie łaczymy kreseczkami
Krok 4. Od dolnego półkola malujemy 3 pionowe linie
Krok 5. Gdzie nie gdzie na łapaczu malujemy szpilką kolorowe koraliki. Malujemy je też na jednej z pionowych kresek.
Krok 6. Cienkim pędzelkiem białą i czarną farbką robimy piórka. Ja najpierw zrobiłam zarys samym białym, a potem poprawiłam to pędzelkiem umoczonym jednocześnie w czarnej i białej farbie.
Krok 7. Utrwalamy i gotowe :)



Co Wy na to ? Lubicie takie motywy ? Mi coraz bardziej się podobają i planuję coś podobnego na Navigate Her :)

Buźka ;)

grudnia 13, 2013

Moje pierwsze zimowe mani

Moje pierwsze zimowe mani
Notkę już miałam napisaną, wystarczyło tylko dodać zdjecia. Dzisiaj wchodzę w listę postów, a tu żadnej wersji roboczej ni ma ! Ugghhh .. No to jeszcze raz ;)

Te, które śledzą mój profil na Facebooku to zdobienie już widziały, ale tak mi się spodobało, że postanowiłam poświęcić mu osobną notkę razem z tutorialem, mam nadzieję, że się przyda . Niestety to mani nie wytrzymało u mnie za długo (niecałe 2 dni), bo ułamałam 1 paznokcia (na szczęście prawa ręka i nie aż tak drastycznie jak z początku myślałam bo na jakieś 1/3 długości), a z reszty z jakiegoś powodu zlazło całymi płatami, ale i tak się nim zachwycałam !  
Swoją drogą, robiąc to mani przypomniałam sobie jak bardzo podoba mi się MIYO Baby Blue (baza)! Mam ostatnio chrapkę na pastele (a i tak mimo wszystko pomalowałam dzisiaj paznokcie ciemnym piskiem xd), a ten się idealnie nadaje ! + wiem że pod choinką wylądują dwa pastelowe Essie, więc same rozumiecie :D

Przepraszam za jakość zdjęcia i moich skórek


Do wykonania potrzeba:
- kolor bazowy - błękit - MIYO Nailed It! Baby Blue
- ombre - niebieski -Vipera Bambini 44 + gąbeczka
- opcjonalnie brokat - Delia 56
- śnieżynki - biały - Golden Rose Fantastic Color 104 + wykałaczka i cienki pędzelek
top coat


Krok 1. Malujemy paznokcie na błękitno i czekamy aż wyschną.
Krok 2. Przy pomocy niebieskiego lakieru i gąbeczki robimy ombre albo na końcówkach albo przy skórkach - gdzie preferujecie. Nie musi być idealne bo i tak idą na to jeszcze śnieżynki. Jeśli chcecie pociągacie całość delikatnym topperem.
Krok 3. Wybieramy gdzie chcemy umieścić śnieżynki i wykałaczką robimy kropki, które będą naszym punktem wyjścia.
Krok 4. Od kropki malujemy kreski w różnym kierunku. Mogą być rożnej długości.
Krok 5. Na końcach uprzednio namalowanych kresek malujemy kilka mniejszych kreseczek.
Krok 6. Utrwalamy całość i gotowe ! 


Szczere mówiąc nie wiem, dlaczego zrobiłam tak mało zdjęć... No ale cóz :)

Co Wy na to ?

Buzia, SkyBlueVelvet :*

lipca 08, 2013

5. Delia Coral Prosilk 179 + 59

5. Delia Coral Prosilk 179 + 59
Hej, cześć i czołem :D

Dzisiejszy post będzie poświęcony dwóm lakierom. Są to kolejne świeżynki w moim pudle - Delia Coral Prosilk nr.179 i 59.


 A więc po kolei:

179 to już druga mięta w moich zbiorach. Odcień jest cudowny. Jest nieco jaśniejszy, żywszy od mojego pierwszego lakieru w tym kolorze (Avon Nailwear Pro Sea Breeze, który w porównaniu do Delii wydaje się nieco szarawy), naprawdę urzekający ;) Wyjątkowo - nabyty przez moją mamę w Super-pharmie. Z tego co pamiętam za 11ml kosmetyku płacimy 5,99, czyli całkiem przyzwoicie :) Lakier ma bardzo wygodny, troszkę wąski, płaski pędzelek, którym na prawdę wygodnie się operuje. Konsystencja jest jako taka. Niby nie za gęsta, nie za rzadka jak się patrzy, ale chwila nieuwagi i skórki kolorowe, pomimo fajnego pędzelka. Trzeba być serio dokładnym i delikatnym, żeby pomalować paznokcie i nie narobić smug przy nakładaniu drugiej warstwy (jedna słabo kryje). Gdzie niegdzie musiałam zaaplikować 3 warstwę, żeby wyrównać niedociagnięcia.  Całe szczęście, że schnie błyskawicznie !!! Tutaj na prawdę duży plus! Co do trwałości się nie wypowiadam, bo noszę go dopiero drugi dzień ;) Ale zapowiada się obiecująco, bo podczas wczorajszego grillowania nie uległ żadnym uszczerbkom ;) 






59 to natomiast delikatny, drobniutki, pięknie mieniący się w świetle brokat :) Świetnie nadaje się na topper mimo, że na zdjęciu wygląda na kryjący mleczny lakier z drobinkami. Tak właśnie myślałam jak wpadł w moje łapki. Ale nie jestem zawiedziona. Wręcz przeciwnie! Lakier jest przecudowny ! Konsystencję ma lepszą niż 179, nie ścieka. Pędzelek ma taki sam.  Nakłada się równomiernie, cudo! I schchnie w mgnieniu oka ! Cenowo wychodzi tak samo jak poprzednik. W 59 zakochałam się, jak zobczyłam jak ślicznie wygląda na miętowym kolorku. Żeby było więcej drobinek dałam 2 warstwy. Jednak dzisiaj w chwilowym przypływie nudy dodałam jeszcze 3 i nie mogę przestać na niego patrzeć, tak ślicznie się mieni <3 Jeszcze nie wiem jak ja to zmyję, ale coś się wykombinuje :D


(polecam powiększyć zdjęcia)

Na 100% sięgnę po lakiery Delii, choćby nawet dlatego, że poluję na maleństwa z najnowszej brokatowej kolekcji :)

Buziaki, SkyBlueVelvet :**


lipca 07, 2013

4. Minitutorial - w roli głównej - PUSHEEN!!

4. Minitutorial - w roli głównej - PUSHEEN!!
Hej, cześć i czołem !! :D

Zgodnie z obietnicą dodaję pierwszy minitutorial.

Cały czas ubolewam nad moim aparatem, który wciąż działa na moją niekorzyść -.- Nie wiem co z nim jest ;/  To jest mój pierwszy post tego typu, więc z góry przepraszam za jakiekolwiek niedociągnięcia w zdjęciach czy opisach .

No, ale do rzeczy - bohaterem dzisiejszej notki jest PUSHEEN!! Tak, tak, tak - pomysł wzięty
z naklejek na Facebooku xD



Potrzebne będą:

1.Lakiery ( użyte przeze mnie :) )
  • jasny szary (Vipera Jumpy 167)
  • ciemny szary (Miss Sporty Lasting Colour 425)
  • czarny (Essence Colour&Go! Black is back) lub jak na gifie powyżej jakiś szarobrązowy kolorek 
  • czerwony (MIYO! Nailed It! 15 Red Hot) lub inny , w zależności jaką chcemy mieć muchę
  • jakikolwiek, najlepiej delikatny, kolor bazowy, w moim przypadku - mięta (Delia Coral Prosilk 179)
  • top coat (Miss Sporty Lasting Colour bezbarwny 010)



2. Przybory
  • cienki pędzelek
  • kartka/folia (do wyłożenie kropeli lakieru, co by się łatwiej pracowało (zdj.1)
  • patyczek, wykałaczka, szpilka do robienia kropek i innych (zdj.2)
Zdj.1

Zdj.2

Pracuj tym, czym ci wygodniej. W opisie uwzględniam czym ja robiłam poszczególne elementy, ale jeśli np. uszy nie wychodzą ci patyczkiem i wolisz pędzelek, to go użyj. Też  wyjdzie :)

Więc, po kolei:

1. Pomaluj paznokcie kolorem bazowym


2. Wybierz, na którym palcu ma zagościć kociak i zwykłym pędzelkiem (chyba, że wolisz cienkim - prosze bardzo :) ) namaluj jasnym szarym lakierem taki oto półokrągły kształt: 


3. Cienkim pędzelkiem lub wykałaczką (czym ci wygodniej, ja robiłam wykałaczką) dodaj kociakowi trójkątne uszka:

Nie martw się, jeśli tak ja na moim zdjęciu są bąbelki czy widoczne granice lakieru, po utrwaleniu całości wszystko się wygładzi i nie będzie ich widać :)

3. Następnie ciemniejszą szarością dodajemy kotkowi dwa włoski między uszami. Moje zrobione są patyczkiem, choć tutaj pędzelek jest chyba lepszym rozwiązaniem ;)


4. Tutaj się troszkę rozpędziłam i zapomniałam zrobić osobnych zdjęć, ale damy rade ;) Za pomocą główki szpilki robimy czarnym lakierem oczka Pusheenowi, powinny być niżej niż włoski i mniej więcej w połowie uszek. Moje jakieś takie krzywe wyszły, jak sie tak z bliska patrzy o.O . Następnie , znowu troszkę niżej, pomiędzy oczkami (pędzelkiem/patyczkiem) robimy koci pyszczek. Bardziej lub mniej uśmiechnięty - zależy od Was :) I na końcu niedaleko końcówki paznokcia na środku robimy kropkę (to bd środek muchy, a właściwie obramowanie jej środka :) Trochę tego dużo jak na jeden punkt, ale myślę, że zdjęcie wszystko wyjaśni ;)


5. Krok 5 to mucha kocura. Od kółka powinny wychodzić 2 trójkąty w kolorze jaki wybrałyscie na muszkę :) Następnie robicie w tym kolorze kropcię odrobinę mniejszą od czarnej. Jeśli Wasz lakier jest tak jasny/rzadki że może być niewidoczny - dajcie na czarny białą kropkę i na ten biały dajcie kolor. Jak tak zrobiłam przez co środek jest odrobinę jaśniejszy od reszty, ale daje rade ;)

(środek widać na zdj. następnym)

6. W przedostatnim etapie malujemy kontur z wąsami Pusheena. Więc w łapkę pędzelek i jedziemy :) Powinno to wyglądać mniej więcej tak :

Włoski powinny się łączyć z konrurem co mi za bardzo niestety nie wyszło :(

7. No i krok ostatni - gdy kociak już przeschnie - utrwalamy go. Warstwa top coat'u utrwali nasze dzieło i przede wszystkim - wygładzi i sprawi, że pewne niedociągnięcia nie będą aż tak widoczne :) U mnie wygląda to tak:





Podczas pracy polecam zerkać co jakiś czas na zdjęcie, na którym się wzorujemy, żeby mieć pewność, że to co tworzymy jest podobne do wzoru :)

Kolejną ważną rzeczą przy robieniu takich minidzieł jest cierpliwość! Im spokojniej sie za to zabieramy, tym lepsze efekty ;) I jak nie wyjdzie to próbujcie dalej! Mi wyszedł dopiero za 2 albo 3 razem... No, i nie bójcie się, że coś wyjdzie krzywo czy wam się ręka zatrzęsie - działajcie zdecydowanie. Krecha i już. Jak nie wyjdzie to jeszcze raz, aż dojdziecie do wprawy ;)

Powodzenia, SkyBlueVelvet :**
Copyright © 2016 nailsADHD , Blogger