Pokazywanie postów oznaczonych etykietą my secret. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą my secret. Pokaż wszystkie posty

lipca 06, 2014

"And it was called Yellow" ♥

"And it was called Yellow" ♥
Dzisiaj post o lakierze równie słonecznym jak pogoda w mojej okolicy, dlatego też zostawiam Was z postem i śmigam nad smażing plażing z rodzinką nad jeziorem ♥

Już tak mam. Widzę, słyszę żółty/yellow myślę Coldplay ♥ Stąd tytuł. I zdjęcie. A post jest poświęcony fantastycznemu żółtemu lakierowi z My Secret. Wiem, że sporo narzekało na wydanie Hot Colours składającego się z 4 podstawowych kolorów, ale według mnie to był świetny pomysł! W końcu nie we wszystkich drogeryjnych szafach można znaleźć takie zwykłe podstawowe kolory ;)


Nazwa: My Secret Hot Colors 179 Yellow
Dostępność: Natura
Cena: ok 8 zł
Pojemność: 10 ml


Wykończenie: kremowe
Kolor: lekko pastelowa żółć. Na lato idealna ! Świetnie czuję się z takim kolorem na paznokciach.
Pędzelek: dosyć krótki, ale wygodny. Szeroki i prosto ścięty.
Konsystencja: gęstawa, ale przyjemna w aplikacji. Jednak trzeba działaś zdecydowanie, bo szybko zastyga.
Krycie: jakby się postarać to jedna załatwi sprawę. Na zdjęciach widzicie 2.
Schnięcie: całkiem szybkie na bardzo ładny połysk. Na zdjęciach bez topu.
Trwałość: zwykle nie noszę jednego koloru dłużej niż dwa dni. Ale w tym czasie ładnie się trzymała, i nawet jak chciałam ją zdrapać to skubana puścić nie chciała :)
Zmywanie: bezproblemowe






Nie skłamię, jeśli powiem, ze to najlepszy żółty lakier jaki miałam. Jest idealny ♥ Bez dwóch zdań, znajdzie miejsce podczas wakacyjnych wypadów :)

Co o nim myślicie ? :P

marca 04, 2014

BrokatoweLOVE z My Secret Confetti Game ♥ [dużo zdjęć]

BrokatoweLOVE z My Secret Confetti Game ♥ [dużo zdjęć]
Już wiecie z postu z Maybeline Polka Dotts, że brokat w kolorowej bazie skradł moje serducho. Tak więc gdy podczas sobotniej wizyty w Naturze stał taki z My Secret opatrzony czerwoną naklejką przeceny to, wiedziona chęcią kupienia kolejnych cudaków jak Rainforest Canopy i <nie ukrywam> przeceną, musiałam go wziąć ! Miałam dylemat między białym a niebieskim, ale ostatecznie padło na tego pierwszego. Ale po niebieskiego pewnie też wrócę :D 


Nazwa: My Secret Confetti 176 Game
Dostępność: Natura
Cena: ok 8zł. W promocji 4,49 :)
Pojemność: 10ml


Wykończenie: glitter
Kolor/zawartość: bazą jest lekko perłowa biel (jej perłowe oblicze widoczne tylko podczas malowania) wypakowana niebieskimi, pomarańczowymi, złotymi miniheksami.
Pędzelek: płaski, szerszy, prosto ścięty <zdjęcie!>
Konsystencja: gęstawa przez ilość drobin. Jednak bez problemu rozprowadza się po paznokciu
Krycie: 2 warstwy. Czytając recenzje widziałam info że 3 to minimum, a tu proszę - 2 warstwy i jest pięknie !
Schnięcie: szybkie. Po wyschnięciu baza delikatnie się błyszczy.
Trwałość: nosiłam go 3 dni i nie miałam nawet przetartych końcówek ♥
Zmywanie: thanks God, mamy metodę foliową ! Na próbę zmyłam jednego paznokcia normalnie, co skończyło się z resztkami drobin na paznokciu i podartym wacikiem :(

Aparacie ! Mój pazurek nie jest taki żółty!






Tak mi się podoba, że nie mogę od niego oderwać wzroku ! Jest cudowny pod niemal każdym względem ! KOCHAM ♥

Ciekawa jestem czy Wam też przypadł do gustu tak bardzo jak mi :)

marca 02, 2014

Lutowe grzeszki i nie tylko

Lutowe grzeszki i nie tylko

Dobrze, że ten miesiąc się już skończył... Jakiś taki niemrawy był, mimo że przez dwa ostatnie tygodnie miałam podejrzanie dobry humor... :)


Razem z lutym zaczęłam ferie. Ferie = wyjazd. Wyjazd = połamane paznokcie. Połamane paznokcie = zerujemy! W zeszłym miesiącu postanowiłam moim pazurkom zrobić kilkudniowy detoks od malowania korzystając z tego, że są krótkie i nie wyglądają wcale tak źle solo. Miał być tydzień, skończyło się na 5 dniach <kolejny przykład na moją słabą wolę> . Jednak w tym czasie postawiłam na intensywne nawilżanie. Traktowałam dłonie maścią ochronną z wit. A zwracając szczególną uwagę na skórki, balsamem d'Olive i kremem z Ziaji. Samą płytkę traktowałam wybielaczem Miss Sporty, który spełnił swoją rolę. Potraktowałam je również polerką, czego od dawna nie robiłam. Teraz są ładniutkie, rozjaśnione i gładkie :) 

A teraz tytułowe grzeszki ! Tak, miałam nie kupować, ale no jakoś tak samo wyszło ;) Na szczęście sponsorem jest w części Mama, która chyba też w lakieromanię popadać zaczyna :D

Wibo Express Growth 351 - przyjemny nudziak o którym mogłyście poczytać TUTAJ 
My Secret Confetti Game - wczorajszy nabytek - bo promocja :D Właśnie mam go na pazurkach i jest LOVE ♥

Też wczorajsze zakupy i też promocja. Mama nie mogła się zdecydować, który jej się bardziej podoba więc wrzuciła do koszyka oba. Btw - moje pierwsze Kobo.
Od lewej: Madrit , Toronto

Napad na Essence! Vintage Peach, limitka z wyprzedaży w gorzowskiej Naturze. Pozostałe dwa to grzeszki z Douglasa, czyli What's My Name - ukochany lakier Mamy (to już 3 buteleczka !) i Time For Romance - przeze mnie, a przez Mamę polubiony.

Moje kolejne Essiątko ! Sexy Divide to prezent od przyjaciółki. Ola wie co dobre :D Dzięki Małą jeszcze raz ♥
Sally Hansen Plum's The Word już miałyście okazję zobaczyć TUTAJ, tak samo jak Ranforest Canopy od Maybeline (KLIK). Najlepszy gratis do zakupów EVER ♥

Lakierowe zakupy zamyka bezimienny rudy brąz od MIYO. Uwielbiam te lakiery ! ♥

Wczoraj udało mi się kupić też takie o cuś...
Moja pierwsza sonda ! YAY ♥
Ogólnie było mega <pozytywne> zdziwienie jak weszłam do Rossmanna <w Barlinku>. Nigdzie nie widziałam informacji o nowej kolekcji Wibo, a na ich stronie internetowej jest tylko niewielka wzmianka w zakładce 'Zapowiedzi' ze ma pojawić się w marcu. No i jest :) Jest chyba z 5 nowych lakierów w żywych kolorach, sonda, zestaw 5 różnych drobinek i... Top matujący ! który będę chciała kupić bo mój już się zbliża ku końcowi <dzielnie wytrzymał ze mną 2 lata w stanie idealnym !>
Ciekawe tylko czy w moim Rossku już będą...

Dlaczego mnie nie dziwi fakt, iż nie wytrwałam w moim noworocznym postanowieniu ? :3

A Wam jak minął luty ? :)

PS. Jak Wam się podoba nowy nagłówek ? :D

grudnia 02, 2013

Obfity listopad, który zleciał niesamowicie szybko :o

Obfity listopad, który zleciał niesamowicie szybko :o
Co jest ? Przecie nie dawno podsumowywałam październik !! W ogóle ten czas za szybko mi leci...

Listopad był dla mnie całkiem obfity w lakierowe nowości... Tyle tego wpadło, że nie wiem za co się zabrać! Spora część tego wszystkiego to oczywiście Rossmannowe -40% - same pewnie wiecie, że przeceny były takie, że nie było jak przejść obojętnie !

Jak zobaczyłam ten stosik to aż się przeraziłam, bo nie myślałam, ze aż tyle tego będzie :o

Rossmannowe zdobycze:
-Wibo Wild Manicure Sweet&Delicate
-Lovely Blink Blink 4
-Rimmel Salon Pro 391 Celbrity Bash 
(właśnie go noszę i jestem całkowicie oczarowana <3)
-Wibo Express Growth 169

Toppery, na punkcie których mam ostatnio fioła!
-2xbezimienne Cairuo
-My Secret 104
-bezimienny Claire's

Trochu innych kolorowych maleństw:
- Golden Rose Fashion Color 11,62
-Vipera Polka 50
-Avon Vintage Boutique

+coś odżywkowego:
-Avon mineralny utwardzacz Mineral Fix

No i zaopatrzyłam się w kolejną tubkę kremu Isana. Dacie wiarę, że tylko jego mogę używać ? Mam uczulenie na coś zwanego balsamem peruwiańskim (nieuwzględniany w składzie, a jest w wielu kosmetykach) i większość kremów mnie uczula, np. te z Avonu, które cudnie pachną i nawilżają, ale jednocześnie tworzą na moich dłoniach czerwone, swędzące placki :(

Jeszcze na koniec pochwalę się moim połowinkowym mani, z którego jestem bardzo dumna mimo jego totalnej prostoty. Te, które obserwują mnie na Facebooku (link na bannerku obok) już je widziały, jednak na blogu się jeszcze nie pojawiło ;)
Przepraszam, że tak małe, ale zdj jest pobrane z FB, bo nazwyczajniej w świecie nie mogę go znaleźć na dysku :o

Oficjalnie daję sobie szlaban na lakiery ! Wszystko co potrzebowałam - kupiłam, soo ;D No okeeej, prosiłam Mikołaja o Essiaki i w drodze są moje 2 Silcare, ale nic więcej !! Zobaczymy ile wytrzymam ! :D

Buzia, SkyBlueVelvet! :*

listopada 26, 2013

O kłopotliwym, ale jakże pięknym Golden Rose Paris 130 słów kilka

O kłopotliwym, ale jakże pięknym Golden Rose Paris 130 słów kilka
Ten lakier w moich zbiorach zalega od wakacji. Jak w tytule - jest dosyć kłopotliwy, ale jego kolor bardzo mi się podoba. Pierwszą szansę dostał na wakacyjnym wyjeździe. Malowałam paznokcie przynajmniej 2-3h przed spaniem. Rano obudziłam się z przepięknie odbitym śpiworem na wszystkich paznokciach. Zmyłam i parę dni później dałam mu kolejną szansę malując o troszkę wcześniejszej porze niż wcześniej i było to samo. Odstawiłam go do pudła i przez te parę miesięcy stał nie używany, ale postanowiłam jeszcze raz go sprawdzić. Mimo, że dalej nie odpowiada w pełni moim oczekiwaniom, to zakochałam się w jego cudownym, głębokim kolorze, którego zdjęcia niestety w pełni nie oddają.


Od razu mówię, że niektóre zdjęcia są odrobinę przekłamane, bo kolor w rzeczywistości jest głębszy i ciemniejszy - piękny atramentowy granat. Zdjęcia robiłam w sztucznym świetle, jak zwykle, jednak moja kochana maszyna ma tryb robienia zdjęć przy świetle żarówek <3 


Jakby tak popatrzeć na właściwości tego lakieru, to okazuje się, że jest klapą. Pędzelek ma standardowy, długa zakrętka wygodnie leży w ręce. Konsystencję ma równie przyjemną, ale... No właśnie, ALE - do krycia potrzebuje 3 warstw, i to takich dość grubych. Do tego schnie w nieskończoność ! Samodzielnie po ponad pół godznie dalej był glutowaty. Dałam Turbo Dry. Dalej to samo... Wydawało by się, że jest suchy, ale jak się go dotknęło od razu się marszczył i były odciski. Dopiero 3 sesje trzymania paluchów pod bieżącą lodowatą wodą go na dobre utwardziły. Mimo warstwy topu (i później nałożonych flejków My Secret na palec środkowy i serdeczny) po dwóch dniach noszenia miałam pościerane końcówki. Na 3 dzień noszenia całymi płatami zlazł z środkowego i serdecznego i na kilku innych po podważeniu łatwo odchodził...








A tak prezentował się z flejkami My Secret, o których opowiem innym razem ;)



Podsumowując: Jakościowo to on nie powala, ale jego kolor całkowicie skradł moje serducho i myślę , ze mimo wszystko będę do niego wracać :)

Miałyście już do czynienia z lakierami z tej serii ? A może miałyście dokładnie ten sam kolor ? Jeśli tak to dajcie znać jak się u Was spisywał ;)

Buźka, SkyBlueVelvet :*
Copyright © 2016 nailsADHD , Blogger