Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fiolet. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fiolet. Pokaż wszystkie posty

sierpnia 11, 2015

Essie Warm & Toasty Turtleneck

Essie Warm & Toasty Turtleneck
Jak obiecalam pod ostatnim Something New ... Pazurki odrosly wiec pora pokazac Wam lakier kory ostatnio podbil moje serducho i paznokcie - Essie Warm & Toasty Turtleneck, moje drogie ;)
As I promised under last Something New post... My nails have grown up so it's high time I showed you polish which recently got my heart and nails - Essie Warm & Toasty Turtleneck, my dear ;)


Nazwa/Name: Essie Warm & Toasty Turtleneck
Dostepnosc/Availability: Internet
Cena/Price: do 35 zł/ up to 35 zł
Pojemność/Capacity: 13,5 ml


Wykończenie: kremowe
Kolor: to nic innego jak przybrudzony wrzos. Bardzo elegancki i delikatny.
Pędzelek: to wersja USA, wiec jest okrągły, prosto scięty i dość cienki.
Konsystencja: rzadka, lekko kapryśna, ale do okiełznania
Krycie: 2-3 warstwy, w zależności jak radzicie sobie z pędzelkiem. 
Schnięcie: szybkie na ładny połysk
Trwałość: na moich paznokciach wytrwał 3 dni, co z nimi jest naprawdę dobrym wynikiem
Zmywanie: bezproblemowe


Finish: creme
Color: nothing more than mucky heather. Really elegant and delicate.
Brush: it is USA version of polish so it's round, straight cut and quite narrow.
Consistency: watery, makes little problems but it is easy to handle it .
Opacity: 2-3 coats, depending on how you work with the brush
Drying: fast for a nice shine
Lasting: on my nails it was 3 days which is really good result
Removing: easy


Nie wiem jak Wy, ale ja osobiście jestem mega fanką takich kolorów. Więc mimo tego, że ciężko mi się przyzwyczaić do pędzelka, to i tak baaaaardzo polubiłam się z tym lakierem. A Wy co o nim myślicie? :)
I'm a big fan of such shades, how about you? So despite the fact that I don't always handle with the brush, I really really fancy this polish. What do You think about it ? :)

września 29, 2014

Nowość od Lovely - Hot Trend #3

Nowość od Lovely - Hot Trend #3
Blogosfera aż huczy nowościami Rossmanna. Pełno wszędzie Wibo (nie ma się czemu dziwić, wymienili niemal całą szafę), a o Lovely jakby ciszej. A szkoda, bo jest na czym zawiesić oko :) Dzisiaj pokażę Wam jeden z bodajże 6 nowych jesiennych odcieni, a jest nim cudowny fiolet.

Blogosphere is full of newels from Rossmann. A lot of bloggers show new Wibo's collections (nothing surprising simply because they changed nearly everything), but few showed Lovely new babies. Shame, cause they're so pretty :) Today I'm gonna show you one of 6 (I guess) latest autumn shades and it's gonna be gorgeous purple polish.


Nazwa: Lovely Hot Trend #3
Dostępność: Rossmann
Cena: ok 6 zł
Pojemność: 8,5 ml
Full name: Lovely Hot Trends #3
Availability: Rossmann
Price: about 6zl
Capacity: 8,5 ml

Wykończenie: kremowe
Kolor: cudowny, przykurzony fiolet. Na zdjęciach wyszedł oczywiście za jasno. Musicie uwierzyć mi na słowo :)
Pędzelek: dość wygodny, płaski, szeroki i prosto ścięty.
Konsystencja: kremowa, lekko gęstawa, ale baardzo przyjemna w aplikacji
Krycie: jeśli dobrze pamiętam - 2 warstwy
Schnięcie: czasowo wypada średnio, za to ładnie się błyszczy - na zdjęciach bez topu
Trwałość: nie sprawdzałam, bo poddałam go lekkiemu tuningowi (o tym kiedy indziej )
Zmywanie: bezproblemowe, nie barwi skórek


Finish: creme
Color: gorgeous, dusty shade of purple - on photos it came out a bit lighter than it really is
Brush: quite comfy, wide, flat and cut straight
Consistency: not so watery, it's a bit dense but really easy to apply
Opacity: 2 coats, as I remember
Drying: could be better, but it dries for a really nice shine! On photos without top coat
Lasting: haven't checked, cause I've put something on it
Removing: easy, it doesn't stain cuticles




Jestem pewna, że tej jesieni jeszcze nie raz po niego sięgnę :) Tak samo jak nie wątpię w to, że przygarnę jeszcze ze dwa kolory z tej serii, mimo, że moja Lovely gromadka powoli dobija do 20 osobników :3 Lubicie takie fiolety? A może macie inne kolory z tej serii ? Piszcie ! Buziaki ;*

I'm pretty sure that I'll use it again this autumn :) And I also feel that I'll buy some more colors from this collection, despite the fact that I have nearly 20 Lovely babies :3 Do you like such kinds of purples? Or maybe you have something else from this series? Tell me ! Kisses :*

__________________

września 24, 2014

Niebiesko fioletowy gradient

Niebiesko fioletowy gradient
Tak na szybko :) Mani tak proste, że w sumie nie bardzo jest tutaj o czym pisać. Zapraszam :)

Let's be fast :) Mani so simple that there's not much to say about it, really. Welcome :)




Do wykonania mani użyłam:
- bieli Miyo Malibu jako bazę
- niebieskiego Sally Hansen Blue Rose
- fioletowego Rimmel Ultra Violet
- topperu Life 21
- top coatu Golden Rose Quick Dry
To make this gradient I've used:
- white Miyo Malibu as a base
- blue Sally Hansen Blue Rose
- violet Rimmel Ultra Violet
- topper Life 21
- top coat Golden Rose Quick Dry




Ja osobiście byłam zadowolona z tego mani. Nosiłam je niemal 4 dni ! A nie często coś takiego mi się zdarza :) Przypominało nieco nocne rozgwieżdżone niebo (co nie bardzo widać na zdjęciach :)
 Nie skromnie przyznam, że zebrało sporo komplementów :3 A Wam jak się podoba ?

I was quite content how this mani came out. I was wearing it for almost 4 days! What is not so often :) It looked a bit like a sky full of stars (what is not really visible on photos :) Immodestly I must admit that it was given quite many compliments :3 How do you like it ? 

września 01, 2014

Catrice Dirty Berry ♥

Catrice Dirty Berry ♥
Te swatche zalegają już jakiś czas, ale zdjęcia wyszły na tyle fajnie, że warto je pokazać :) Lakier otrzymałam jako nagrodę w konkursie u Ines (jeśli jeszcze nie nie znacie bloga Izy to koniecznie tam zajrzyjcie!).

These swatches has been lying on my disc fot few weeks or so. And it's high time I showed it to you :) I've got this polish as a contest award on Ines blog ( if you don't know her blog - go on and check it!)


Nazwa: Catrice Ultimate Nail Lacquer 420 Dirty Berry
Dostępność: drogeria Natura
Cena: ok 10 zł
Pojemność: 10 ml

Full name: Catrice Ultimate Nail Lacquer 420 Dirty Berry
Availability: Natura drugstore
Price: about 10 zl
Capacity:  10 ml


Wykończenie: mocno shimmerowe, jestem skłonna powiedzieć, że niemal holo
Kolor: coś pomiędzy błękitem a fioletem, z miliardem iskrzących się srebrnych drobinek! *.*
Pędzelek:  płaski, prosty i szeroki - lubię to !
Konsystencja: bardzo przyjemna - dość rzadka, ale nie rozlewa się na skórki.
Krycie: 1-2 warstwy
Schnięcie: schnie na prawdę szybko na wysoki połysk - na zdjęciach widzicie go bez topu
Trwałość: tutaj nie powalił, bo po dwóch dniach miałam wytarte końcówki
Zmywanie: bezproblemowe.


Finish: strong shimmer I'd say that it's a bit holo either
Color: something between blue and violet with bilion of silver sparkles! *.*
Brush: flat, straight and wide - I like it!
Consistency: really nice! Bit watery but it doesn't run down on cuticles.
Opacity: 1-2 coats
Drying: it dries really quick for a beautiful shine! On photos - without top coat
Lasting: not as good as I expected - I had wiped out tips after two days
Removing: easy




Mimo nie najlepszej trwałości, jestem totalnie oczarowana tym lakierem! Tym bardziej, że nadaje się do stempelków  :) Jak Wam się podoba? 
Ps. U Was też taka ponura pogoda? :/

Despite its not so good lasting, I must say that I like so much !! And it's good for stamping :) How do you like it ?

sierpnia 03, 2014

Delikatne stemple na niedzielę :)

Delikatne stemple na niedzielę :)
Dzisiaj delikatnie, w fioletowych odcieniach :) To mani powstało w akcie totalnej niemocy po 4 próbach malowania kwiatków i innych bajerów. Stemple podczas takich bad mani days są wręcz niezastąpione !

Today's mani is really delicate, made with violet shades. It was made after 4 failed trials with flowers and other stuff. Stamps are irreplaceable on such bad mani days!


Do wykonania tego mani użyłam wrzosowego Golden Rose z serii Rich Color o numerku 38 jako bazę pod stemple. Swoją drogą - świetny lakier! Nosiłam go nie raz i świetnie sprawdza się przy zdobieniach. Muszę go kiedyś pokazać solo! Przy stemplowaniu z pomocą przyszedł Catrice Dirty Berry dając widoczny, ale bardzo subtelny efekt. Całość została utrwalona top coatem, ale bij-zabij nie pamiętam którym :)

To make this manicure I used violet Golden Rose Rich Color 38 polish as a base for stamping. By the way - I love it ! I was wearing it solo few times and it's perfect for nail art. I have to show it solo one day! Stamps were made with Catrice Dirty Berry. It gave visible but subtle effect. Whole mani was sealed with top coat, bit to be honest I don't remember which one was it ;)



Dobrze mi się to nosiło :) Podobają Wam się stemple w takiej delikatnej odsłonie ? :)

I really fancied wearing this mani :) Do you like stamping in such a delicate version ?

lipca 13, 2014

♥ Sally Hansen Purple Pulse ♥

♥ Sally Hansen Purple Pulse ♥
Wiecie, że lubię wszelkie dziwne i ciemne lakiery. Ta Hansenka właśnie taka jest. Ciężko ją uchwycić, zmienia się wraz ze zmianą światła. A kolor? Bardzo w moim guście. I mimo, że mam już mega podobnego Essiaka, to za 3 zł w Pepco żal było nie wziąć ♥

You probably know how much I like all those strange and dark colours. And this one from Sally Hansen is like that for sure! It's hard to catch on the photos, it changes its shade with the change of light. What about the colour? It's in my favour, really! I bought it despite the fact that I have similiar one from Essie. And how could I leave it alone in Pepco when it was only for 3 zlotys?! ♥


Nazwa: Sally Hansen Complete Salon Manicure Purple Pulse
Dostępność: Natura, Super-Pharm, Rossmann
Cena: do 35 zł
Pojemność: 14,7

Full name: Sally Hansen Complete Salon Manicure Purple Pulse
Availability: Natura, Super-Pharm, Rossmann
Price: up to 35 zl
Capacity: 14,7 ml


Wykończenie: metaliczne
Kolor: ciemny fiolet, lekko śliwkowy, cholernie trudny do uchwycenia. Ale podoba mi się :)
Pędzelek: jest bardzo wygodny, płaski, zaokrąglony. Jego kształt pozwala na pokrycie paznokcia za jednym pociągnięciem.
Konsystencja: lekko lejąca, ale bardzo przyjemna w aplikacji
Krycie: 2 warstwy.
Schnięcie: szału nie ma, ale jest dość przyzwoicie :)
Trwałość: specjalnie nosiłam go bez topu żeby zobaczyć jak da sobie radę. Akurat tego dnia, gdy go nosiłam, przeprowadziłam dość intensywne porządki i niestety końcówki się poddały :/
Zmywanie: nie sprawia problemu


Finish: metallic
Colour: dark purple, bit plum, and terribly hard to catch on photos. But I like very much ! 
Brush: sooo convenient! Flat, wide and rounded - that's what I like the most !  Its shape allows to cover the nail with polish just with one stroke ! 
Consistency: bit watery, but really nice to apply
Opacity: 2 coats
Drying: it's not bad yet could be better
Lasting: I'm a bit disappointed. The day when I was wearing it, I was cleaning a lot in my house and it made my tips wipe out.
Removing: quite easy



Trochę się zawiodłam na jego trwałości, ale mimo wszystko, podoba mi się :) Oczekujcie w najbliższym porównania z Essie Sexy Divide :) Jak Wam się podoba Purple Pulse ? Macie? Udało Wam się trafić jakieś Hansenki w Pepco ? ;) 

I feel little disappointed on its lasting, but despite this fact I really fancy this color :) Soon you can expect little comparison with Essie Sexy Divide :) How do you like Purple Pulse ? Do you have it? 

czerwca 11, 2014

Nieśmiałek Silcare 29

Nieśmiałek Silcare 29
Nieśmiałek . Dlaczego? Bo jest naprawdę piękny i niepowtarzalny, a efekt jaki daje jest całkowicie nieuchwytny. Robiłam do niego z 5 (?) podejść, ale zdjęcia za każdym razem nie są takie jakie bym chciała, żeby były.

O o o !! Widać jak się flakies ładnie mienią ♥

Nazwa: Silcare The Garden Of Colour 29
Dostępność: sklep internetowy Silcare
Cena: ok 9 zł
Pojemność: 15 ml

Sztuczne światło

Wykończenie: flakies
Kolor: bazą jest mocno shimmerowy ciemny fiolet, w którym zatopiony jest ogrom miedzianych flakesów ♥
Pędzelek: standardowy - wąski, okrągły. Dobrze leży w ręce i wygodnie się nim maluje. W tego typu lakierach akurat mi taki nie przeszkadza
Konsystencja: delikatnie gęsta ze względu na flakies
Krycie: 2 warstwy. Na zdjęcia wkradły się prześwity, ale w rzeczywistości są niewidoczne
Schnięcie: dość szybkie. Flakies nie haczą ale są delikatnie wyczuwalne
Trwałość: fatalna. Kilka godzin i końcówki białe. Z topem SH wytrzymał dobę.
Zmywanie: idzie zmyć go tradycyjnym sposobem, ale flakies lubią zostawać na płytce. Więc albo metoda foliowa, albo nakładamy go na bazę peel off - świetny wynalazek swoją drogą :D

Z lampą





Trzecie i czwarte zdjęcie najlepiej oddają jego urok ♥ Podoba Wam się ? 

marca 08, 2014

Magiczny Essie Sexy Divide ♥

Magiczny Essie Sexy Divide ♥
Wszystkiego najlepszego, Kobietki !! <3
Moja miłość do Essie kwitnie ! ♥ Mam w pudle dopiero 3 maleństwa tej marki, ale jedno kocham bardziej od drugiego. Wiec chyba łatwo jest wyobrazić sobie moją radość kiedy w prezencie od przyjaciółki dostałam jedną z tych uroczych buteleczek ! Ola trafiła świetnie w mój gust i jednocześnie sprawiła mi pierwszego niepastelowego Essia ♥ Chciałam Wam go pokazać zaraz po tym jak pierwszy raz pomalowałam nim pazurki, ale mój aparat niestety nie pała taką miłością do fioletów jak ja. So... Zapraszam na post !


Nazwa: Essie Sexy Divide
Dostępność: Douglas, Super-Pharm, Hebe, internet
Cena: ok. 30-35zł, w internecie oczywiście taniej
Pojemność: 13,5 ml



Wykończenie: shimmer/metalic
Kolor: piękny ciemny fiolet, który w słońcu niesamowicie się mieni - niestety zdjęcia kompletnie nie wyszły ... Na szczęście odrobinę tego efektu udało mi się uzyskać w świetle sztucznym :)
Pędzelek: mój ulubiony - szerszy, płaski, zaokrąglony
Konsystencja: lekko lejąca, świetnie współgra z pędzelkiem i nie rozlewa się na skórki
Krycie: kryje już po pierwszej warstwie. Naprawdę ! Jednak na zdjęciach widzicie 2 warstwy, bo w mocnym świetle mojej lampki widać było pociągnięcia pędzelka
Schnięcie: ekspresowe ! Nie dalej jak w poniedziałek potrzebowałam na szybkiego pomalować paznokcie przed popołudniową lekcją, malowałam 15 min przed wyjściem, a zakładając kurtkę były idealnie suche i niepodatne na uszkodzenia!
Trwałość: tu jest jedyny minus tego lakieru, bo na drugi dzień noszenia mam już lekko przetarte końcówki.
Zmywanie:  właściwie bezproblemowe, nie barwi ani płytki ani skórek :)




Jest hipnotyzujący ! Uwielbiam go ♥

A Wy co o nim myślicie ?... :)

lutego 19, 2014

Wibo WOW Glamour Sand 03

Wibo WOW Glamour Sand 03
Ferie, ferie i po feriach... Nareszcie ! Chyba jestem jedyną osobą która się z tego faktu cieszy ! xD


O piaskach Wibo było bardzo głośno jakiś czas temu i teraz właściwie się o nich zapomniało. Ja u siebie pokazywałam 3 (odsyłam do zakładki Lakierowy zbiór :p ) i został mi jeszcze ten fioletowo złoty piękniś. Tak mi się podoba, że nie mogę go nie pokazać, mimo że jego swatchy widziałyście już pewnie ze 100 :D


Nazwa: Wibo WOW Glamour Sand Effect 03
Dostępność: Rossmann
Cena: ok 8zł
Pojemność: 8,5ml


Wykończenie: brokatowy piasek
Kolor: bazą jest dość ciemny fiolet, do którego dodano złote drobiny cudnie wyglądające w piaskowej fakturce. Ach jak ja bym chciała taki lakier również w klasycznej wersji !
Pędzelek: standardowy. I o dziwo w piaskach mi taki pasuje.
Konsystencja: dość gęsta z racji na wykończenie. Z czasem <mam go 2 miesiące> trochę zgęstniał, ale dalej da się nim pracować.
Krycie: pełne krycie uzyskujemy właściwie już przy 1 warstwie. Jednak 2 dają wyraźniejszą fakturkę.
Schnięcie: nałożony na goły paznokieć schnie całkiem szybko. Na odżywce - niemiłosiernie długo...
Trwałość: tutaj nie powala, bo na drugi dzień noszenia mam zazwyczaj przetarte końcówki
Zmywanie: tragedii ogólnie nie ma. Wystarczy dłużej potrzymać wacik przy paznokciu :)




Uwielbiam go ! Za krycie i za kolor w szczególności. Piękny jest <3

W tym tygodniu nie będzie tylu postów co zazwyczaj. Głównym powodem jest fakt, iż postanowiłam się sprawdzić czy wytrzymam tydzień z paznokciami pomalowanymi samą odżywką. Taki mały odwyk. Dobrze to im zrobi :)

Lubicie piaski ? :3

lutego 16, 2014

Sally Hansen Plum's The Word !

Sally Hansen Plum's The Word !
Mimo, ze nie mam ich wielu, to lakiery Sally Hansen bardzo lubię! Zaczęło się od <niestety pożegnanego> Plum Luck, potem prezent od brata w postaci Black Out do Plum's The Word, o którym będzie dzisiaj mowa. Kolor bardziej mojej mamy, co nie znaczy, że mi się go źle nosiło :) Oczywiście nie byłabym sobą gdybym nie dodała mu jakiegoś toppera :)


Nazwa: Sally Hansen Complete Salon Manicure 360 Plum's The Word
Dostępność: Sephora, Douglas, Super-Pharm, Natura, duże Rossmanny, internet. W Pepco też się zdarza. Ja swój kupiłam w szczecińskim outlecie :)
Cena: mocno się waha. W Pepco i internecie ok. 10zł, w drogeriach 25-45zł. Ja za swój dałam 12.90
Pojemność: 14.7 ml


Wykończenie: kremowe
Kolor: mocno przybrudzony ciemny róż z kapką fioletu. Mama uwielbia takie, ja natomiast sięgam po nie mając ochotę na coś niekrzykliwego. Przypomina mi trochę What's My Name z Essence... Trza będzie to sprawdzić :)
Pędzelek: płaski, szeroki, jakby zaokrąglony. Mówiąc jakby... Mój się dziwnie jakby w szpic układa. W Plum Luck tak nie było...
Konsystencja: nielejąca, nie za gęsta. Idealna !
Krycie:  2 warstwy. Pierwsza już całkiem nieźle sobie radzi, ale druga wszystko ładnie wyrównuje.
Schnięcie: szybkie, na ładny połysk
Trwałość: na drugi dzień miałam starte końcówki. Ale jakoś mnie to nie martwi, bo na obecnych, krótkich paznokciach szybciej się wszystko ściera :)




Lubicie takie kolorki ? :)

Ogłoszenia parafialne !!

Jak pewnie zauważyłyście - zmieniło się trochu! Tło białe chyba zostawię, bo mega mi się podoba, nad nagłówkiem jeszcze pracuję, więc póki co zostanie taki jaki jest :)

Na lewym pasku bocznym od jakiegoś czasu widnieje logo Instagrama. Klikacie i odsyła Was do mojego profilu. Miło mi będzie niezmiernie jak czasem i tam zerkniecie ;3 Przy okazji, o Facebookowym koncie też przypominam :3

Zmieniłam też formułę zakładki "Zdobienia". Z racji mojego wrodzonego, dawno stwierdzonego mega lenistwa ustawiłam tak, że klikając w tą zakładkę wyświetlają Wam się wszystkie posty opisane tagiem "zdobienie". Wcześniej dodawałam i linkowałam wszystko ręcznie, więc były spore braki i obsuwy w czasie.

Chcecie porównanie tego z What's My Name ?

To chyba wszystko...
Za uwagę, dziękuję ^.^

lutego 10, 2014

Holo again :) Eveline miniMAX 406 na mega krótkich pazurkach [dużo zdjęć]

Holo again :) Eveline miniMAX 406 na mega krótkich pazurkach [dużo zdjęć]
Chlip chlip :( Po pół roku byłam zmuszona pożegnać się z moimi mega długimi paznokciami. Wyjazd = paznokcie do poziomu 0. Taka już chyba tradycja ...

Nawet takie ogryzki muszę mieć pomalowane, bo inaczej szlak jasny mnie trafia. Nie umiem funkcjonować z czystymi, no nie umiem :3 Stwierdziłam, iż moje pobojowiska będą w miarę wyglądały ze srebrnym holo Eveline. I to był strzał w dziesiątkę ! Jakoś wcześniej nie mogłam się zabrać za ten lakier i żałuję. Już teraz wiem o co tyle halo z holosiami :3


Nazwa: Eveline miniMAX 406
Dostępność: większe Rossmanny, osiedlowe drogerie
Cena: ok. 5zł
Pojemność: 5 ml
























Wykończenie: holograficzne
Kolor: srebrny, który adekwatnie do wykończenia mieni się na wszelkie możliwe kolory *.*
Pędzelek: standardowy - wąski, okrągły
Konsystencja: ni lejąca, ni gęsta - idealna!
Krycie: przy pierwszym podejściu (jeszcze na długich paznokciach) dawałam 3 warstwy i dalej były prześwity, więc dałam sobie spokój. Tym razem nałożyłam uprzednio 1 warstwę zbliżonego kremowego lakieru (GD 87) i na to dwie warstwy holosia i jest git ! 
Schnięcie: ciężko mi powiedzieć, bo malowałam z godzinkę przed spaniem i dla świetego spokoju nałożyłam od razu Turbo Dry.
Trwałość: tutaj nic tym razem Wam nie powiem, bo nie nakładałam go solo tylko na inny :) + zrobiłam z nim nie do końca udane ombre Wibo 169 :3







Siedzę i się przyglądam... Jest hipnotyzujacy ! Zapewniam Was, że zdjęcia nie oddają jego uroku w 100 %. Nawet na takich okruszkach mi się niezwykle podoba !

Jak Wam się widzi ten holoś ? 
Copyright © 2016 nailsADHD , Blogger