Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zieleń. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zieleń. Pokaż wszystkie posty

lipca 13, 2016

Golden Rose Express Dry 86 ♥

Golden Rose Express Dry 86 ♥
Tak długo szukałam takiego koloru ♥ Z początku uparłam się na hybrydę, ale nie było. Więc wróciłam do korzeni. Golden Rose nie zawiodło, mieli to czego chciałam.


Marzył mi się khaki. I jak na złość wszystko w drogeriach było za zielone. Nie ukrywam, że mój też trochę za bardzo w te zielone wpada, ale i tak - jest cudowny! Nie tylko za sprawą koloru ;)


Jak tak sobie nim maluję to się zastanawiam dlaczego wcześniej nie sięgnęłam po tą serię. Kryje świetnie!! 2 warstwy i gotowe ♥ Konsystencja bardzo kremowa, do tego szerszy pędzelek i mamy bajeczną aplikację. No i schnie naprawdę expressowo ^^ Nie smuży, ładnie się poziomuje, no i nie potrzebuje topu, bo sam w sobie ma świetny połysk.


Trwałość jest dyskusyjna, bo każda ma inne paznokcie (swoje, a sztuczne to już w ogóle!), poza tym za często zmieniam kolor żeby się wypowiedzieć w tej kwestii, więc się nie wypowiadam. Na pewno mogę powiedzieć, że nie ma problemu ze zmywaniem, nie barwi.  Jedyne do czego się mogę przyczepić to, że w połowie buteleczki zaczął mi gęstnieć. But please - które tego nie robią ?


Też Wam się podoba? ♥

listopada 21, 2014

Nail art Friday #26 Mosaic

Nail art Friday #26 Mosaic
Dłuuugo za mną chodziły, oj długo. Tylko konkretnego pomysłu brakowało... O czym mowa? O kolorowanych stempelkach :D

I had them in my mind for a while, a longer while :) But I haven't had any certain idea for it? What is it about? Coloured stamps :D 


Na temat samego procesu powstawania rozpisywać się nie będę, bo wszystko znajdziecie w TYM poście :) To są moje drugie kolorowane stemple i dalej nie jest tak jakbym chciała, żeby to wyszło, ale będę próbować dalej ! W końcu praktyka czyni mistrza :D

I won't say much about how I've made this manicure, because everything was said in THIS post :) It's my second mani with coloured stamps and it's still as good as I wish it to be. But I don't give up and will be trying again and again! Practise makes perfect :D


Do tego mani użyłam:
- czarnego O.P.I 4 In The Morning - chciałyście zobaczyć jak wygląda z topem więc oto i on! Szczerze? Wolę go w wersji niezmodyfikowanej, mimo, że z topem też prezentuje się całkiem ciekawie :)
- białego Golden Rose Rich Color 76 jako baza pod naklejki
- czarnego Golden Rose Rich Color 35 do stempli
- Wibo Gel Like Top Coat
Do wypełnienia poszły w ruch (od najjaśniejszego):
- Pierre Rene Top Flex 226
- Eveline miniMAX 
- turkusowy chińczyk Hallo Kitty
- Maybeline Colorama 654 


For this manicure I've used:
- black O.P.I 4 In The Morning - you've wanted to see it with top coat so here it is ! Honestly? I prefer to wear it without any modificatons, although it looks nice too :)
- white Golden Rose Rich Color 76 as a base for stickers
- black Golden Rose Rich Color 35 for stamping 
Wibo Gel Like Top Coat
To fill in the stamping I've used (for the lightest):
Pierre Rene Top Flex 226
- Eveline miniMAX 
- Golden Rose Paris 259
turquoise Hallo Kitty nail polish from chinese market
Maybeline Colorama 654 



Przepraszam, za jakość zdjęć :( Aparat ostatnio płata mi figle :/
Co powiecie na stemple w takim wydaniu ? :)

Sorry for the quality of photos :( My camera drives me crazy recently :/
How do like stamping in such version ? :)

listopada 11, 2014

Ulubiona zieleń na jesień - Avon Midnight Green ♥

Ulubiona zieleń na jesień - Avon Midnight Green ♥
Zieleń najbardziej lubię w nieco niecodziennym wydaniu. Taka właśnie jest Midnight Green. Naprawdę nie wiem, ile już mam ten lakier (chyba kupiłam go jakoś na początku liceum - więc już jakieś 2 lata), ale dalej się nim zachwycam ! ♥

I love green in quite unusual versions. And that is what Midnight Green is. I really don't exactly know how long do I own this polish (I think I've bought it on the begining of high school - so something about 2 years ago) and I'm still amazed with it ♥


Wykończenie: mocno shimmerowe w stronę metalicznego
Kolor: choinkowa zieleń napakowana nieco jaśniejszymi drobinkami
Pędzelek: płaski, prosto ścięty i dość szeroki
Konsystencja: ciężko mi powiedzieć, bo trochę mi zgęstniał i potraktowałam go rozcieńczalnikiem :)
Krycie: 2 warstwy, standard :)
Schnięcie: całkiem szybkie na świetny połysk - na zdjęciach widzicie go bez topu :)
Trwałość: zazwyczaj po dwóch dniach jest całkiem wytarty z końcówek, u mnie to norma :)
Zmywanie: bezproblemowe, nie zauważyłam żeby barwił :)


Finish: shimmer, but looks a bit like metallic
Color: christmas green, full of speckles in a lighter shade
Brush: flat, straight cut and quite wide
Consistency: hard to say because it got dense with time and I diluted it :)
Opacity: 2 coats, nothing surprising
Drying: it's ok, and it dries for a great shine - on photos you see it without top coat
Lasting: usually it wipes out from tips after two days
Removing: easy, it doesn't cause staining :)





Wiem, że Avon nie ma wielu zwolenniczek, ale ja bardzo lubię ich lakiery :) Jak Wam się podoba Midnight Green? Urzekł Was tak samo jak mnie ? :P

I know that Avon doesn't have many fans, but I really like their polishes ;) How do you like Midnight Green? Are you as amazed with it as I am ? :P

października 01, 2014

Kosmiczna zieleń, czyli Miyo Jupiter w akcji!

Kosmiczna zieleń, czyli Miyo Jupiter w akcji!
Zdałam sobie sprawę, że nie pokazywałam Wam chyba jeszcze żadnego lakieru z serii Nailed It! który dostałam w eksperckiej paczce od Pierre Rene! Pora to nadrobić swatchem kosmicznej zieleni. Przedstawiam Wam Jupitera!

I've realised that I haven't shown you any of Nailed It! polishes which I've got in my Expert pack from Pierre Rene! Time to fix it with swatch of cosmic shade of green. I introduce you to Jupiter !


Nazwa: Mito Nailed It! #34 Jupiter
Dostępność: strona producenta, osiedlowe drogerie
Cena: ok 5 zł
Pojemność: 8 ml
Full name: Miyo Nailed It! #34 Jupiter
Availability: Pierre Rene's site, local drugstores
Price: about 5 zl
Capacity: 8 ml

Wykończenie: shimmer 
Kolor: szmaragdowa zieleń wypełnona shimmerem w zbliżonym odcieniu ♥ aparat widzi go za bardzo turkusowo, musicie mi uwierzyć - to jest zieleń :D
Pędzelek: zwykły, wąski, prosto ścięty. Nie umiem takimi malować, więc oczywiście uwaliłam wszystko dookoła i bawiłam się w czyszczenie. Kwestia wprawy :)
Konsystencja: idealna! nie rozlewa się, nie sprawia absolutnie żadnych problemów przy aplikacji
Krycie: uwaga! Jupiter jest jednowarstwowcem !! Jedna warstwa jest w stanie całkowicie pokryć płytkę. Na zdjęciach widzicie 2, chciałam uzyskać przez to głębszy kolor i bardziej shimmerowy efekt.
Schnięcie: ekspresowe na niezwykle wysoki połysk - na zdjęciach bez top coatu :)
Trwałość: nie sprawdzałam, bo dałam na niego piaskowy top, o którym napiszę kilka słów innym razem :)
Zmywanie: łatwe, nie barwi.


Finish: shimmer
Color: beautiful emerald kind of green filled with similarly coloured shimmer ♥ camer sees it too turquoise, you must believe me - it's really green :D
Brush: usual, straight cut, thin. I had made a bit mess while painting and had to clean around. But it's a matter of practise :)
Consistency: perfect! Not watery and so so so comfy to apply!
Opacity: attention please! It's a one-coater! Only one layes is able to cover nails completly but I applied 2 to make color and shimmer deeper
Drying: surprisingly fast for gorgeous shine - on photos without top coat
Lasting: haven't checked cause I applied sugar top coat on it
Removing: easy, doesn't stain.






Tutaj chyba najbardziej przypomina siebie / Here it looks the most similar to itself in real

Jestem pozytywnie zaskoczona tym lakierem! Oczarował mnie totalnie ♥ Dawno nie byłam tak zadowolona z lakieru do paznokci ♥ Szczerze polecam :) Też jesteście nim tak zachwycone czy takie kolory to nie Wasza bajka ? Trzymajcie się ciepło :*

I'm positively surprised with this polish! It made great impression on myself ♥ I don't remember when I was last so satisfied with a nail polish! I honestly recommend it :) Are you as enchanted as me with this polish or it's not your cup of tea? Hold on :*
__________________________

Fakt, iż lakier został mi wysłany do recenzji nie wpłynął na moją opinię.
The fact that this polish was sent to me for tesing doesn't have influence on my opinion.

czerwca 22, 2014

Wygrana u Krwawej Jadźki - zielone kropkowe ombre

Wygrana u Krwawej Jadźki - zielone kropkowe ombre
Pierwszy raz w życiu wygrałam tego typu konkurs. Nawet nie wiecie jak się cieszę !! :D Bardzo dziękuję Paulinie za wyróżnienie :* TUTAJ możecie prac innych dziewczyn, są naprawdę czadowe :D


Do wykonania użyłam:
- biel Golden Rose Care+Strong 104
- wskazujący Essie Navigate Her
- środkowy Miss Sporty Clubbing Colour 455
- serdeczny Essie Mojito Madness
- mały FM Group Dark Jade
- top Sally Hansen Dries Instantly
- sonda Wibo


Ten konkurs przypomniał mi jak bardzo lubię kropki na paznokciach :D 

Co powiecie na kropki w takim wydaniu ? 

czerwca 18, 2014

Miyo Nailed it! Lemon ! ♥

Miyo Nailed it! Lemon ! ♥
Nareszcie nic nie muszę ! ♥ Oceny wystawione i mam upragniony luzik ♥ Post miał być dopiero w piątek, ale stwierdziłam, że co mi tam ;) Dlatego piszę w przerwie między kolejnymi odcinkami Family Guy (wciągnęłam się :D ). Więc zapraszam na post o bardzo przyjemnej zieleni od Miyo :)


Nazwa: Miyo Nailed It! no. 14 Lemon
Dostępność: strona producenta, niesieciowe drogerie
Cena: ok. 5 zł
Pojemność: 8 ml


Wykończenie: kremowe
Kolor: groszkowa zieleń. Kiedyś od niej uciekałam, teraz noszę z przyjemnością :)
Pędzelek: wąski, prosty i dość krótki. Nie przepadam za nim, bo zawsze uwalę sobie skórki, no ale cóż, trza przecierpieć :)
Konsystencja: dość rzadka, mimo, że mam go już ponad rok :)
Krycie: 2 warstwy na krótkich paznokciach by starczyły. Ja swoje ostatnio zapuściłam i potrzebuję 3 :)
Schnięcie: nie ma tragedii jeśli się czeka aż każda warstwa porządnie wyschnie. Ja wspomogłam się Golden Rose Quick Dry.
Trwałość: nosiłam go dwa dni z topem i właściwie nic z nim nie było ;)
Zmywanie: bezproblemowe




No i na koniec macie bonus w postaci mojego dzioba :P


Coś czuję, że tego lata jeszcze nie raz sięgnę po ten lakier, naprawdę mi się podoba  ;) A Wy co o nim sądzicie ?

maja 09, 2014

Zdobieniowy piątek #3 Pastelowe galaxy + TUTORIAL

Zdobieniowy piątek #3 Pastelowe galaxy + TUTORIAL
Dzisiaj trochę 'pociapiemy'. Galaxy ! Zdobienie, które osobiście uwielbiam ! Zanim doszłam z nim do jako-takiej wprawy <patrz: nie robiłam bliżej nieokreślonych plam i glutów> minęło trochę czasu i chyba lepiej wychodzi mi galaxy pastelowe niż to ciemne <ale spoko, pracuję nad tym ! > Galaxy uwielbiam za to, że jest całkiem łatwe, równie bardzo efektowne i za każdym razem wychodzi inaczej ♥ Btw - mówiłam, że znajdę sposób na wykorzystanie Navigate Her w zdobieniu ? :D


To co, zaczynamy ? ;)

Potrzebne będą:
- biały lakier - jako baza pod zdobienie i na 'gwiazdy'
- 3 różne odcienie koloru jakim chcecie pracować - ja postawiłam na typowo wiosenne i wybrałam Wibo Mint Sorbet by Siouxie, Essie Navigate Her i FM Group Dark Jade
- delikatny topper, który będzie imitował mikroskopijne gwiazdki. Ja użyłam Delii 56
- gąbeczka + pęseta
-sonda/wykałaczka lub cokolwiek innego co umożliwi zrobienie kropek
- pędzelek - opcjonalnie
- wazelina do zabezpieczenia skórek

Krok 1. Paznokcie, na których chcemy galaxy malujemy na biało, a następnie zabezpieczamy skórki wazeliną. <ja of kors palucha nie smarowałam, bo po co :3 >


Krok 2. Gąbeczkę rwiemy na małe kawałeczki. To zdecydowanie ułatwia robotę. Chwytamy jeden fragment pęsetą i działamy ! Mi wystarczyły dwa - 1. do kroków 3-4, a 2. do reszty.

Krok 3. Za pomocą gąbki delikatnie nakładamy najjaśniejszy kolor na całą powierzchnię paznokcia. Próbowałam na biały dawać po prostu 1 warstwę lakieru, ale to wychodzi zbyt topornie. Na samej białej bazie wychodzi jakoś tak łyso :)


Krok 4. Średnim kolorem wyznaczamy jak będzie 'biegła' nasza galaktyka.


Krok 5. Na gąbeczkę nakładamy najpierw średni odcień, do tego odrobinkę ciemnego i 'ciapiemy' po śladzie, który zrobiłyśmy w poprzednim kroku.


Krok 6. Jeśli uważacie, że galaktyka za bardzo się odznacza od tła, sięgacie ponownie po jasny kolor i delikatnie poprawiacie nim brzegi galaktyki stapiając je ładnie z tłem.

Krok 7. Sondą/wykałaczką/whatever i białym lakierem/farbką robimy malutkie kropeczki - gwiazdki. Jeśli chcecie taką większą to po prostu robicie + ewentualnie łącząc ramiona wklęsłymi liniami.


Krok 8. Czyścimy ewentualne zabrudzenia wokół płytki. Na całość nakładamy topper i wysuszacz, jeśli mamy takową potrzebę i gotowe !






Co myślicie o galaxy w takim wydaniu ? ;)

maja 07, 2014

Essie Mojito Madness ♥♥♥

Essie Mojito Madness ♥♥♥
Ach, jak ja kocham ten lakier ! ♥ Zawsze był na mojej wishliście, ale obawiałam się, że będzie farbował i koniec końców w koszyku nie lądował. Potem stwierdziłam yolo, najwyżej będę miała zielone paluchy :D


Na zdjęciach w towarzystwie akrylowych kropek :)

Nazwa: Essie Mojito Madness
Dostępność: internet np. TU TU TU albo TU 
Cena: 12-30zł
Pojemność: 13,5 ml


<nie mogę się zdecydować jak pisać :3 >

Wykończenie: kremowe, na próżno szukać tu jakichkolwiek udziwnień czy dodatków
Kolor: czysta, żywa, soczysta zieleń ! Piękna, cudowna, wiosenna. Trochę jak trawa (dla Mamy to żaba <w tym momencie wpada mi do łepetyny pomysł na zdobienie, guess what ! :D > ) ♥
Pędzelek: to co Aga lubi najbardziej ! Szeroki, zaokrąglony, wygodny, dokładny ♥
Konsystencja: ideolo ! nie jest za rzadka, do gęstych też nie należy 
Krycie: przynajmniej 2 warstwy. Ja mam dosyć białe końcówki i na upartego w mocnym świetle widziałam jak się delikatnie przebijają, ale ja jestem przewrażliwiona so... ;)
Schnięcie: Essie jak to Essie - schnie w mgnieniu oka ♥
Trwałość: samodzielnie nie bardzo wiem jak sobie radzi, ale pokryty Sally Hansen - 2 dni i nic, kompletnie nic, z nim nie było, co możecie zobaczyć na zdjęciach robionych właśnie na 2 dzień. 
Zmywanie: to jest właśnie ta kwestia, której zawsze się obawiałam. Nałożony na bazę nie odbarwia płytki. Jedynie przy zmywaniu może nam zafarbować skórki, ale wystarczy jeszcze raz przejechać czystym wacikiem ze zmywaczem lub potraktować szczoteczką ;)




Jak Wam się widzi ? Ja go uwielbiam ♥ Ale to już chyba wiecie :3

lutego 25, 2014

Moja perełka Maybeline Colorama Polka Dotts 200 Redforest Canopy ♥

Moja perełka Maybeline Colorama Polka Dotts 200 Redforest Canopy ♥
Kupić tusz i dostać lakier do paznokci... Której lakieromaniaczki by to nie ucieszyło ?! :D Zamierzałam kupić Maybeline Big Eyes, patrzę w gazetkę Rossnanna, a tu info, że kupując Big Eyes na promocji dostajemy w gratisie lakier z serii Polka Dotts <której w sprzedaży nigdzie nie widziałam> :D


Zdjęcia Polki w towarzystwie panterki na miętce Delii. Od momentu jak dostałam ten lakier miałam pomysł na to mani. Próbowałam w między czasie jakiegoś ombre, ale nic (!) mi nie wychodziło, kompletnie. W końcu zabrałam się za to i wyszło idealnie ! Może i panterka to przeżytek, ale ja osobiście ją uwielbiam !


Nazwa: Maybeline Colorama Polka Dotts 200 Rainforest Canopy
Dostępność: no i tu jest bieda. Na allgero nie znalazłam, info gdzie w drogeriach można było go kupić - też nie. Wiem, że są w sprzedaży za granicą
Cena: --
Pojemność: 7ml


Wykończenie: coś pod żelka, wypełniony czarno-białym brokatem
Kolor: bazą jest lekko żelkowa zieleń z tendencjami do przybierania turkusowych tonów <szczególnie w buteleczce> wypełniona czarnymi i białymi piegami i różnej wielkości heksami ♥ i faktycznie ma w sobie coś z lasu deszczowego :)
Pędzelek: taki sam jak w innych Coloramach. Szerszy, płaski, prosty
Konsystencja: lakier nie należy do lejących, ale mimo drobin nie jest też mega gęsty. Bardzo przyjemnie się nim maluje.
Krycie: 2 warstwy, dla intensywniejszego koloru - 3. I na kolorowej bazie i bez. Ok - na bazie jest ciupkę bardziej intensywny :)
Schnięcie: całkiem szybkie nawet przy 3 warstwach :)
Trwałość: na tym polu radzi sobie całkiem nieźle. Po dwóch dniach miałam nieznacznie przetartą końcówkę jednego paznokcia <a sprzątałam i gotowałam>
Zmywanie: polecam metodę foliową. Tradycyjną zmyjemy samą bazę a drobiny zostają.




Tak na koniec jeszcze kilka słów o moim tygodniowym postanowieniu. Oczywiście w nim nie wytrwałam :D Jak nie malowałam od niedzieli tak w czwartek wieczorem się złamałam i sięgnęłam po lakiery. Jednak przez te 5 dni udało mi się je nieco wybielić, wygładzić <polerko, kocham cię !> i znacznie poprawić stan moich skórek, co mam nadzieję widać na zdjęciach <chodzi mi szczególnie o to paskudzwo przy małym palcu, jest znacznie mniejsze niż tydzień temu > :)

Jestem mega w tyle, bo nie posiadam jakichkolwiek zaległych przyzwoitych swatchy, więc nie będzie wielu postów, póki ich nie uzbieram :) Wiem też, że dawno nie było zdobień z tutorialami, co też mam nadzieję uda mi się w najbliższym czasie nadrobić . Pomysły mam, ale weny jakoś brak... :)

Ja się zakochałam w tej Coloramie :D A Wy ? :)

PS. Inanna zorganizowała bardzo fajne rozdanie, polecam kliknąć i spróbować :) A nuż się poszczęści!
LINK DO ROZDANIA

stycznia 18, 2014

Moje kolorowo-lakierowe MUST HAVE

Moje kolorowo-lakierowe MUST HAVE
Taka mała odskocznia na weekend :)


Każda z Was ma na pewno takie lakiery czy też kolory bez których nie wyobraża sobie swojej kosmetyczki/lakierowych zbiorów. Ja szczerze mówiąc nie bardzo przywiązuję wagę do marki lakieru, moje must have tyczy się tak właściwie kolorów. Może nie maluję nimi nie wiadomo jak często, ale w pudle być muszą koniecznie ! Żeby nie było tego za dużo (bo najchętniej wymieniłabym tu wszystkie ponad 100 maluchów) postanowiłam pokazać Wam najważniejszą dziesiątkę :D Nawet nie wiecie jak ciężko się było do takiej liczby ograniczyć ! :o

Więc zacznijmy... Polecam uzbroić się w cierpliwość, bo "trochę" się rozpisałam... Ach, gadatliwa ja :P

CZERŃ
Klasyk. Czarny lakier w swoich zbiorach muszę mieć zawsze i nie dopuszczam do sytuacji, w której to nie ma go w pudle. Absolutna konieczność. Ostatnio częściej wykorzystuję o do zdobień. Co nie znaczy, że nie lubię go solo. Wręcz przeciwnie - wielbię <3 czarny kolor kocham, czy to paznokcie czy ubrania :) Szczerze - nie jestem w stanie powiedzieć ile buteleczek czerni zużyłam. Na chwilę obecną kojarzy mi się, że będą po dwie z Essence, MIYO i Miss Sporty. Dotychczas moją czernią idealną była ta pierwsza (Black Is Back), ale coś mi się wydaje, że Sally Hansen Black Out <prezent od brata :3> zajmie jej miejsce :)


BIEL
Samej bieli jako tako nie lubię, jednakże bardzo często służy mi jako baza pod zdobienia lub do innych szczegółów. Nawet jeśli już pomaluję nią paznokcie z zamiarem noszenia solo, to i tak po chwili mnie coś tknie i albo posłużę się topperem, albo coś wymaluję :D Swoją biel idealną mam. Testowałam Jumpy i kilka jakiś innych ale to ta z Golden Rose okazała się być trafem w 10!


CZERWIEŃ
Kolejny klasyk. Kolor, który pasuje każdemu i nadaje się na każdą okazję i jest chyba najbardziej kobiecym kolorem EVER. Był czas, że nie lubiłam czerwieni, ale ostatnio ją wręcz pokochałam! Do zdobień preferuję czystą czerwień (Rimmel 60 Seconds Ready Aim Paint), jednak moim ideałem jest niedawno odkryta Celebrity Bash z Serii Salon PRO Rimmela. Kocham ją za krycie, za głębię koloru i jego uniwersalność <3


NIEBIESKI
Moja wielka miłość! Tak bardzo lubię niebieskie lakiery :3 W mojej kolekcji znajduje się jej ok. 15 różnych egzemplarzy i doprawdy ciężko mi wskazać ten jeden naj, bo wszystkie jednakowo lubię (OK, poza GD Paris 130, bo dziadyga nie kryje i nie schnie, smuteczek ). Ale myślę, że na szczególną uwagę zasługuje MIYO Baby Blue - cudo, które świetnie sprawdziło się na wakacje i jest moją zdobieniową inspiracją - zawsze jak na niego spojrzę mam nowe pomysły :)


BRĄZ
Brązy obie z Mamą bardzo lubujemy. Ona woli te delikatniejsze, ja preferuję te mocne, jednak po jej ulubieńców też sięgam. Tak czekoladowy brąz w moich zbiorach mam zawsze. Może i za często go nie używam, ale być musi. Najczęściej noszę go solo :) Nie dalej jak wczoraj zauważyłam, że ten Lovely 365 ma niemal dokładnie taki sam kolor jak moje włosy :3 (w sumie nic dziwnego - farbowane czekoladowym brązem :3)


( Żyjecie ? Już połowa za nami :D )

NUDE
Od czasu gdy znalazłam swój nudziakowy ideał, czyli Eveline miniMAX 829, często wracam do tego koloru, przyozdabiając go coraz to innymi topperami. Kolor równie elegancki i uniwersalny jak czerwień. Co tu dużo mówić - uwielbiam !

FIOLET
Fiolety również bardzo lubię. Moim ideałem była Sally Hansen Plum Luck, ale niestety ucierpiała i musiałyśmy się pożegnać i została chilowo zastąpiona fioletem Lovely. <jeszcze cię kupię Plum Luck! > Kocham wszelkiego rodzaju pastele, stąd moja bezgraniczna miłość do wrzosu. Zawiodłam się nieco na Lovely Gel Like 132, ale ostatniej Gwiazdki  ten czerwony grubas był tak miły, że przyniósł mi Essie To Buy Or Not To Buy. Mam go miesiąc i już wiem, że to mój absoluty must have ! Kocham, kocham, kocham <3


ŻÓŁTY 
Żółty noszę głównie latem, a w pozostałe pory roku służy do zdobień. Moim ideałem jest Essence 01 Bienvenido A Miami, ale niestety pochodzi z limitowanej serii Miami Roller Girl. Niestet, bo mój egzemplarz dobija dna i przydałby się kolejny. Jednak wydaje mi się, że MIYO Sunny go zastąpi :)

Niestety, nie mam aktualnego zdjęcia :(
ZIELONY/MIĘTOWY
<Te dwa wrzucam do jednego kosza, bo są do siebie całkiem podobne>
Za zielenią szczególnie nie przepadam, ale w zbiorach musi być ! Bo zdobienia. Zielone lakiery używam głównie do zdobień, czasem jednak coś mi trzaśnie żeby pomalować paznokcie właśnie na ten kolor. Mam nadzieję się w końcu do niego przekonać, bo ostatnio baardzo spodobała mi się zieleń Essie Navigate Her :)
A miętka ? Cóż, kocham! Delia Coral Prosilk 179 to lakier, który maniakalnie nosiłam w wakacje i bardzo lubię do niego wracać :D


Kolejne przestarzałe :(
TOPPER
Toppery po prostu kocham całym moim serduszkiem. Ostatnio maniakalnie po nie sięgam. Serio - nie pamiętam kiedy ostatni raz miałam sam jeden kolor na paznokciach :D Myślę, że takim brokatowym must have będzie czarno-biały topper Life 21, który z KAŻDĄ bazą wygląda niesamowicie :D


Nie zanudziłam Was ? Dobrnęłyście do końca ? Powiem Wam, że całkiem przyjemnie mi się to pisało :D

A Wy? Macie swoje lakierowe must have ? Chętnie poczytam :D

Buziaki :*

Ps. Bardzo bym prosiła o odpowiedzi w ankietce na lewym pasku bocznym :)
Copyright © 2016 nailsADHD , Blogger