Pokazywanie postów oznaczonych etykietą turkus. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą turkus. Pokaż wszystkie posty

listopada 21, 2014

Nail art Friday #26 Mosaic

Nail art Friday #26 Mosaic
Dłuuugo za mną chodziły, oj długo. Tylko konkretnego pomysłu brakowało... O czym mowa? O kolorowanych stempelkach :D

I had them in my mind for a while, a longer while :) But I haven't had any certain idea for it? What is it about? Coloured stamps :D 


Na temat samego procesu powstawania rozpisywać się nie będę, bo wszystko znajdziecie w TYM poście :) To są moje drugie kolorowane stemple i dalej nie jest tak jakbym chciała, żeby to wyszło, ale będę próbować dalej ! W końcu praktyka czyni mistrza :D

I won't say much about how I've made this manicure, because everything was said in THIS post :) It's my second mani with coloured stamps and it's still as good as I wish it to be. But I don't give up and will be trying again and again! Practise makes perfect :D


Do tego mani użyłam:
- czarnego O.P.I 4 In The Morning - chciałyście zobaczyć jak wygląda z topem więc oto i on! Szczerze? Wolę go w wersji niezmodyfikowanej, mimo, że z topem też prezentuje się całkiem ciekawie :)
- białego Golden Rose Rich Color 76 jako baza pod naklejki
- czarnego Golden Rose Rich Color 35 do stempli
- Wibo Gel Like Top Coat
Do wypełnienia poszły w ruch (od najjaśniejszego):
- Pierre Rene Top Flex 226
- Eveline miniMAX 
- turkusowy chińczyk Hallo Kitty
- Maybeline Colorama 654 


For this manicure I've used:
- black O.P.I 4 In The Morning - you've wanted to see it with top coat so here it is ! Honestly? I prefer to wear it without any modificatons, although it looks nice too :)
- white Golden Rose Rich Color 76 as a base for stickers
- black Golden Rose Rich Color 35 for stamping 
Wibo Gel Like Top Coat
To fill in the stamping I've used (for the lightest):
Pierre Rene Top Flex 226
- Eveline miniMAX 
- Golden Rose Paris 259
turquoise Hallo Kitty nail polish from chinese market
Maybeline Colorama 654 



Przepraszam, za jakość zdjęć :( Aparat ostatnio płata mi figle :/
Co powiecie na stemple w takim wydaniu ? :)

Sorry for the quality of photos :( My camera drives me crazy recently :/
How do like stamping in such version ? :)

kwietnia 29, 2014

Miętowo-turkusowe ombre...

Miętowo-turkusowe ombre...
... z którego jestem naprawdę dumna ♥ pierwszy raz zrobiłam gradient wg tutorialu The Nailasaurus i już wiem, że tylko tak będę robić swoje gradienty. Wciąż nie jest idealnie, ale jest o niebo lepiej niż przy poprzednich próbach z dwoma tak różnymi kolorami.



Na białą bazę turkus z miętką gąbkowałam 3 razy. Jak zwykle zabezpieczałam skórki wazeliną, ale wjechałam trochę na lakier, stąd białe gapy po bokach.


Mani nosiłam 2 dni. Nosiłabym pewnie dłużej gdyby nie beznadziejny top, którym go 'utrwalałam' ...



Użyłam:
-Delia 179
-turkus Hallo Kitty z chińczyka :3

Możecie się spodziewać sporo gradientów w najbliższym czasie, bo wciągnęłam się w prawdziwą manię gąbkowania :3

Podoba Wam się ? 

lutego 25, 2014

Moja perełka Maybeline Colorama Polka Dotts 200 Redforest Canopy ♥

Moja perełka Maybeline Colorama Polka Dotts 200 Redforest Canopy ♥
Kupić tusz i dostać lakier do paznokci... Której lakieromaniaczki by to nie ucieszyło ?! :D Zamierzałam kupić Maybeline Big Eyes, patrzę w gazetkę Rossnanna, a tu info, że kupując Big Eyes na promocji dostajemy w gratisie lakier z serii Polka Dotts <której w sprzedaży nigdzie nie widziałam> :D


Zdjęcia Polki w towarzystwie panterki na miętce Delii. Od momentu jak dostałam ten lakier miałam pomysł na to mani. Próbowałam w między czasie jakiegoś ombre, ale nic (!) mi nie wychodziło, kompletnie. W końcu zabrałam się za to i wyszło idealnie ! Może i panterka to przeżytek, ale ja osobiście ją uwielbiam !


Nazwa: Maybeline Colorama Polka Dotts 200 Rainforest Canopy
Dostępność: no i tu jest bieda. Na allgero nie znalazłam, info gdzie w drogeriach można było go kupić - też nie. Wiem, że są w sprzedaży za granicą
Cena: --
Pojemność: 7ml


Wykończenie: coś pod żelka, wypełniony czarno-białym brokatem
Kolor: bazą jest lekko żelkowa zieleń z tendencjami do przybierania turkusowych tonów <szczególnie w buteleczce> wypełniona czarnymi i białymi piegami i różnej wielkości heksami ♥ i faktycznie ma w sobie coś z lasu deszczowego :)
Pędzelek: taki sam jak w innych Coloramach. Szerszy, płaski, prosty
Konsystencja: lakier nie należy do lejących, ale mimo drobin nie jest też mega gęsty. Bardzo przyjemnie się nim maluje.
Krycie: 2 warstwy, dla intensywniejszego koloru - 3. I na kolorowej bazie i bez. Ok - na bazie jest ciupkę bardziej intensywny :)
Schnięcie: całkiem szybkie nawet przy 3 warstwach :)
Trwałość: na tym polu radzi sobie całkiem nieźle. Po dwóch dniach miałam nieznacznie przetartą końcówkę jednego paznokcia <a sprzątałam i gotowałam>
Zmywanie: polecam metodę foliową. Tradycyjną zmyjemy samą bazę a drobiny zostają.




Tak na koniec jeszcze kilka słów o moim tygodniowym postanowieniu. Oczywiście w nim nie wytrwałam :D Jak nie malowałam od niedzieli tak w czwartek wieczorem się złamałam i sięgnęłam po lakiery. Jednak przez te 5 dni udało mi się je nieco wybielić, wygładzić <polerko, kocham cię !> i znacznie poprawić stan moich skórek, co mam nadzieję widać na zdjęciach <chodzi mi szczególnie o to paskudzwo przy małym palcu, jest znacznie mniejsze niż tydzień temu > :)

Jestem mega w tyle, bo nie posiadam jakichkolwiek zaległych przyzwoitych swatchy, więc nie będzie wielu postów, póki ich nie uzbieram :) Wiem też, że dawno nie było zdobień z tutorialami, co też mam nadzieję uda mi się w najbliższym czasie nadrobić . Pomysły mam, ale weny jakoś brak... :)

Ja się zakochałam w tej Coloramie :D A Wy ? :)

PS. Inanna zorganizowała bardzo fajne rozdanie, polecam kliknąć i spróbować :) A nuż się poszczęści!
LINK DO ROZDANIA

stycznia 07, 2014

Astor Fashion Studio 243 Dark Water Blue

Astor Fashion Studio 243 Dark Water Blue
Zawsze podobały mi się kolory Astorowej kolekcji Fashion Studio, ale jakoś nigdy nie mogłam się zebrać żeby jakiś kupić. I w końcu kupiłam, bo promocja, szczerze mówiąc :) Wahałam się między tym, a granatem. Z pomocą przyszedł brat i wybrał za mnie Dark Water Blue. (kochane 7letnie dziecię, które z jakiegoś powodu lubi ze mną chodzić do drogerii :p albo udaje xd )

Zdjęcia troszkę nieaktualne, bo sprzed świąt. Jeszcze na długich paznokciach. Coś mnie tknęło przed Sylwestrem i skróciłam o połowę :) Nie żałuję - dalej wyglądają dobrze i... odrosną :D


Nazwa: Astor Fashion Studio  243 Dark Water Blue
Dostępność: Rossmann, Super-Pharm, niektóre miejskie drogerie
Cena: 8-9zł

Pojemność: 6ml

Nie chce mi się wierzyć, że były takie długaśne ! :o 
Wykończenie: kremowy

Kolor: piękny, głęboki, taki jakby przybrudzony ciemny turkus. Na zdjęciach wyszedł idealnie ! 
Pędzelek: zwykły, okrągły, prosto ścięty
Konsystencja: odrobinę gęstawa, ale nie sprawia problemów przy aplikacji.
Krycie: 2 warstwy. Pierwsza trochę smuży, ale druga ładnie wyrównuje.
Schnięcie: schnie szybko na cudowny połysk. Pod tym względem mnie zachwycił, bo mimo że był suchy to lśnił się jak świeżo nałożony <3
Trwałość: na drugi dzień minimalnie przetarte końcówki

Zmywanie: łatwo schodzi, ale brudzi skórki.
Inne: zastanawia mnie dlaczego granica zużycia się tak odznacza. Zazwyczaj działo mi się tak ze starymi, dość mocno używanymi lakierami, a tego mam niespełna miesiąc...



Jestem nim zachwycona ! Takiego koloru w moich zbiorach brakowało, jest cudowny ! Dodatkowo ma mega plusa za połysk i schnięcie :) Mam ochotę na więcej lakierów z tej serii :)

Przy kolejnym malowaniu dodałam do niego wielokolorowy topper Cairuo (tak, moja miłość do topperów kwitnie w najlepsze ! ) i , jak się pewnie domyślacie, efekt mega mi się spodobał! Dla tego malucha planuję osobny post, bo mam w głowie mnóstwo pomysłów na połączenia z nim :)


Chyba zacznę robić zdjęcia w salonie w południe, bo światło jest o niebo lepsze niż w moim pokoju. W świetle sztucznym kolor wychodził granatowy, przekłamany ...

Ja jestem nim totalnie zachwycona ! A Wy co o nim myślicie ? :)

Buźka ;*

PS. Zaktualizowałam lakierową zakładkę. Od teraz macie dostęp do pełnej listy moich skarbów, z linkami do poszczególnych postów.. Jeśli macie pytania lub chciałybyście któryś z nich zobaczyć, piszcie w komentarzach pod listą :)

lipca 31, 2013

9. Aga lakierowy pechowiec/niszczyciel + Maybeline Colorama 654

9. Aga lakierowy pechowiec/niszczyciel + Maybeline Colorama 654
Hej, cześć i czołem :D

Jestem totalną ciamajdą !! Wyprawa z przyjaciółką do Rossmanna na promocję - wyszłam ze sklepu z dwoma maleństwami <3 A do domu wróciłam z jednym - tak to jest jak się chowa lakier do klapy od torby, nie zapina sie jej a potem wachluje nią na wszystkie strony świata. W ten oto sposób w 3 minuty od zakupu pożegnałam się z najpiękniejszym czerwonym lakierem, z Rimmela. A miało być tak pięknie :( Oczywiście zbierając resztki buteleczki z chodnika musiałam wbić sobie szkło w palca xD 
Kolejny przykład: dzisiaj - sprawdzam kondycje lakierów, któryś już tam z kolei, MIYO. Zaschnięty i bitwa o odkręcenie. Męcze sie i męcze i nagle BUM! Pędzelek z szyjką osobno i buteleczka osobno. Laptop ciapnięty lakierem, kolejny palec rozcięty i kolejny lakier pożegnany. Powiedziałby kto że to możliwe, porwać szklaną buteleczke ... o.O Dowody zbrodni:




Ale dość marudzenia. Mam dzisiaj dla Was recenzję pozostałości z tych pechowych zakupów. Mianowicie - promocja Maybeline Colorama 1+1 za 11.49. Kupiłyśmy na spółke, czyli wyszło po jakieś 5,75 za sztukę. Mój wybór padł na nr 654 cudowny turkus. Albo bardziej niebieski. W sumie to taki pomiędzy. Kolejny lakier, którego tygodniami szukałam. Jest cudowny pod niemal każdym względem. O trwałości nic nie powiem, bo posiadam go od wczoraj, a na paznokciach gości jakieś pół godziny ;D Ma baaardzo wygodny pędzelek. Konsystencja jest wprost idealna ! Nie za rzadka i nie zbyt gęsta. Plus jest świetnie napigmentowany, bo 1 warstwa całkowicie kryje płytkę, bez smug ani prześwitów. Schnie błyskawicznie. Wygląda prześlicznie w połączeniu z innymi intensywnymi, jaskrawymi kolorami. Chciałam go z czymś połączyć. Mocnym różem, pomarańczą lub żółtym. I ostatecznie padło na ten ostatni. Żółty Essence Miami Roller Girl 01 Bienvenido A Miami gości na serdecznym paluchu i na kciuku w postaci minikropeczek. Nie mogę oderwać wzroku od nich - non stop zerkam :D




Podoba się ? Udostępnij, pokaż, prześlij, będę bardzo wdzięczna :D


Buziaki, SkyBlueVelvet :***
Copyright © 2016 nailsADHD , Blogger