Pokazywanie postów oznaczonych etykietą colour&go. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą colour&go. Pokaż wszystkie posty

października 05, 2013

Essence 130 What's My Name x 2 - czyli 2 zupełnie różne lakiery pod dokładnie tym samym oznaczeniem

Essence 130 What's My Name x 2 - czyli 2 zupełnie różne lakiery pod dokładnie tym samym oznaczeniem
Dzisiaj kolejny post poświęcony Essence. Powtórzę się - kocham te lakiery <3 Niestety nie mam możliwości kupienia ich na miejscu, więc zaopatruję się przy okazji zakupów w Gorzowie :)

Przechodząc do tematu... Moja mama baaaaardzo lubi takie trochu przygaszone kolory lakierów więc za jednym zamachem kupiła ten i 111. Jak się skończył to kupiła kolejny, i łącznie miałyśmy chyba 3 buteleczki. Z Natury i Douglasa. Na następnych zakupach w D. wpadł nam w oko ciemny róż - bierzemy! W domu tak patrzę na numerek i widzę '130 What's My Name'... Co jest ? Przecież WMN to był ten szarofioletowy... I faktycznie był... Myślałam, że tylko mi się tak trafiło. Wygooglowałam ten lakier i w grafice wynalazłam oba maluchy. Jeden szarofioletowy , drugi różowy. Na stronie producenta pod 130 What's My Name figuruje ten drugi, także doprawdy nie wiem jakim cudem fiolet jest sprzedawany pod tą samą nazwą...


Co do strony technicznej... Tak jak większość lakierów Essence (wyjątek I'm Bluetiful), oba kryją już przy pierwszej warstwie. Nie są ani gęste, ani rzadkie - idealne. To w połączeniu z szerokim, zaokrąglonym pędzelkiem pozwala niemalże jednym pociągnięciem idealnie pomalować całego paznokcia. Przy 1 warstwie ładnie błyszczą, dwie warstwy dają wysoki połysk. Do trwałości również nie mam zastrzerzeń :) Można powiedzieć, że oba (no i wcześniej wspominanny 111 English Rose) są tzw. awaryjnymi lakierami. Wszystkie schną bardzo szybko, czasem maluje kilka minut przed spaniem lub wyjściem. Nazwa Colour&Go jest całkowicie adekwatna !


Uwaga, dużo zdjęć :D















Ciekawa jestem czy miałyście kontakt z tymi maluchami :)


Do zobaczenia! SkyBlueVelvet ! :*

września 22, 2013

Essence Colour&Go 111 English Rose + Ados Grafitti 01

Essence Colour&Go 111 English Rose + Ados Grafitti 01
Tak. Dzisiaj na tapecie kolejny lakier z Essence. Co ja poradzę - uwielbiam ich lakiery. Za kolory, krycie, połysk i trwałość w sumie też. Są genialne ! Mam kilka sztuk lakierów z tej firmy i na żadnym się nie zawiodłam.

Dziś króluje 111 English Rose. Taki trochę róż, trochę cegła. Przynajmniej w moim odczuciu. Baaardzo dobrze mi się go nosiło. Miałam pomalować pazury kompletnie czymś innym, ale stwierdziłam, ze dawno tego nie nosiłam i że fajnie pasuje do sweterka  :) Lakier kryje już pierwszą warstwą i schnie na prawdę ekspresowo! Malowałam chyba z 15 minut przed spaniem i nie miałam żadnych odcisków pościeli czy włosów. Konsystencja idealna, mimo że stoi już dłuższy czas w pudle. Pędzelek jest zaokrąglony, szeroki, taka trochę łopata, ale pracuje się nią świetnie ! Jeśli chodzi o trwałość - po całym dniu noszenia jednej warstwy nie miałam ani odprysków, ani pościeranych końcówek. Mimo to i tak później dodałam jeszcze jedną warstwę, i dopiero wtedy tak pięknie lśnił !

Jedna warstwa


Dwie warstwy



Jako, że niezwykle rzadko wytrzymuję z jednym kolorem na paznokciach dłużej niż jeden dzień (wyjątek, bordowy miniMAX) i dodałam pękacza, o którym, dawno, dawno, dawno temu zapomniałam. Kupiłam go dalej jak rok temu za jakieś 8-10 zł. Mimo tego czasu, dalej jest w świetnym stanie, ładnie pęka, baaardzo go lubię :)




Lubicie pękacze ? Polecacie jakieś ? ;)


Buziaki, SkyBlueVelvet :*

sierpnia 11, 2013

15. 31 Days Nail Art Challenge - Dzień 5 - Blue Nails

15. 31 Days Nail Art Challenge - Dzień 5 - Blue Nails
Hej, cześć i czołem :D

Dzień 5 to dzień zarezerwowany dla koloru niebieskiego. Jest to jeden z kolorów, który mi się chyba nigdy nie znudzi zarówno jeśli chodzi o ubrania jak i o paznokcie oczywiście. Niebieski kocham pod każdą postacią.


Wybór padł na piękny glassfleckowy lakier z Essence (I'm Bluetiful), jeden z najciekawszych lakierów jakie pojawiły się w moich zbiorach :) Jeśli chodzi o stronę techniczną ... Ma megawygodny pędzelek - jedno pociągnięcie starczy, żeby pokryć paznokieć. Jedyne co mnie w nim rozczarowało to krycie. Każdy inny lakier z Essence jaki mam kryje już 1 warstwą. Tutaj potrzebne są 2Schnie całkiem szybko ;)

Jako że dzisiaj jest dzień niebieskiego, w końcu (!) nadarzyła się okazja do wypróbowania sypkiego brokatu, który leży w pudełku już chyba z miesiąc albo 2... Jakoś nie miałam ani jakiejś szczególnej ochoty na noszenie brokatu, a jak już to w ogóle nie pasował do ówcześnie noszonego koloru. Przepakowując lakiery do nowego, większego pudła, wpadł w moje łapki i przyszedł pomysł nałożenia go na kciuk i serdeczny. Efekt? Całkiem ciekawy, bo brokat po utrwaleniu top-coatem zaczął wyglądać jak lakier strukturalny ! 



Bez top-coatu:



 Z top-coatem:

 (polecam powiększyć - klik! )

Wiem, że te moje recenzje stają się na prawdę nudne, ale obiecuje, że niedługo koniec !! :D


Buziaki, SkyBlueVelvet :*
Copyright © 2016 nailsADHD , Blogger