Pokazywanie postów oznaczonych etykietą miss sporty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą miss sporty. Pokaż wszystkie posty

maja 20, 2015

Something new.

Something new.
Dawno nie było takiego posta, prawda ? :3 Trochę maluchów się uzbierało , trochę się chwalę ^^ Chcecie coś zobaczyć w pierwszej kolejności ? :3
It's been long time since last post like this, hasn't it? I've got a lot of new babies, time to show them ^^ Is there anything you want me to show first ? :3

010, 468, 320, 471, 344
Wyprzedaż w Rossmannie. Skorzystać musiałam, uwielbiam je!
Sale in Rossmann. I must have boght them, I just love those little ones ♥

Wibo: Chic Matte 2, Granite Summer 1, 4/Lovely Summer Sand 1, Pastel Pepper 2/ Sally Hansen Black Out
Znowu Rossmann. Tym razem -49% ^^
Rossmann again. This time 49% discount ^^

Essence Dear Peach/Catrice Minter Wonderland/ SGGM 160, 173
Mały napad na Naturę. Catrice i Essence to perełki z kosza wyprzedarzowego, SGGM to dla mnie zupełna nowość.
Something from Natura. Catrice and Essence are from sale box, SGGM are total new for me.


Kolorki SGGM mi się zdublowały za sprawą prezentu od cioci. I tutaj prośba do Was... Pomożecie zidentyfikować mi nazwy tych maluszków? Kompletnie nie mam pojecia co to za piękności...
Colours of SGGM were doubled by gift from my Aunt. And I want to ask you... Can you please help me to find names of these beauties? I completly don;t have a clue what their names are...

With Protein 361/ Color Expert 60, 69


Chodziła za mną taka pistacja ♥ Widzieliście ją już jako bazę do zdobienia w poprzednim poście. A Color Expert kupiłam z myślą o stemplach - czerń sie sprawdza ^^ + ulubiony top coat ♥
I was looking for a such nice pistachio polish ♥ I've already shown it on blog as a base for cats in previous post. Color Experts were bought for stamping - black is just great ^^ + my fav top coat ♥

408 Peachella, 873 Breakfast In Bed
Mięta tak mi sie spodobała, że pobiegłam po kolejną buteleczkę ♥ Akurat jest promo w Rossmannie. Brzoskwinką pogratulowałam sobie za piękne 90% z ustnego niemieckiego ^^
Mint was such a nice surprise that I had to buy another one ♥ Now is sale in Rossmann ^^ With peachy one I celebrated 90% from German spoken exam ^^


 Nowe Essiątka ♥ Gromadka się powiększyła tym razem o nasycone kolorki, na lato. Te są w wersji z cienkimi pędzelkami, które średnio mi leżą, ale dają radę ^^
New Essies ♥ My collection was increased with two bright shades. They're with thin brush, which I don't really like but they're ok ^^

Trochę zaszalałam, ale nie żałuję ani jednego ^^ Jest coś co chciałbyście zobaczyć w pierwszej kolejności ? :)
I've gone mad a little bit, but I don't really regret ^^ Is there anything you wanna see first ? :)

lipca 08, 2014

Zwykła niezwykła czerwień od Miss Sporty/małe blogowe zmiany

Zwykła niezwykła czerwień od Miss Sporty/małe blogowe zmiany
Czerwień na paznokciach wolę w nieco ciemniejszej wersji. Jednak mimo wszystko tą nosiło mi się bardzo dobrze. Nie jest idealna, ale za kolor - wybaczam ! :) Do samych lakierów Miss Sporty mam sentyment, bo to od nich zaczynało się moje lakieromaniactwo. No i mają jedne z fajniejszych pędzelków ♥

Generally, I prefer darker shades of red on my nails. Despite this fact, I really fancied wearing this one. It's not perfect when it comes to the formula, but I can forgive its flaws - for the shade ! I feel kinda sentimental for Miss Sporty polishes, because these were one of my fisrt polishes and they were the ones to start my polishaholism. And they have one of the best brushes ♥


Nazwa: Miss Sporty Clubbing Colour 038
Dostępność: Rossmann
Cena: ok. 6zł
Pojemność: 7 ml

Full name: Miss Sporty Clubbing Colour 038
Availability: Rossmann
Price: 6 zlotys
Capacity: 7ml


Wykończenie: kremowe
Kolor: niby czerwień, ale taka nieoczywista, intrygująca. Ma trochę malinowych refleksów, czasem łapie więcej czerwonych tonów.
Pędzelek: jak już wspominałam - jeden z najlepszych. Szeroki, płaski, zaokrąglony ♥ Wygodny :)
Konsystencja: cóż - jest ok! Nie jest gęsta, nie leje się. Całkiem przyjemnie się rozprowadza.
Krycie: zawiodłam się. Po tak soczystym odcieniu spodziewałam się 1, góra 2 warstw. Nope. Na moich dość długich paznokciach przynajmniej 3, i tyle właśnie widzicie na zdjęciach.
Schnięcie: mimo tych 3 warstw, było całkiem zadowalające :) Na zdjęciach bez top coatu.
Trwałość: jeśli dobrze pamiętam - nosiłam ją 3 dni i miałam nieznacznie przetarte końcówki ;)
Zmywanie: ogólnie nie ma problemu, ale lubi trochę zabarwić skórki.


Finish: creme
Colour: on the first sight - it's red. But it definitelly has some dark pink shades in it. For me this colour is not obvious and intriguing.
Brush: like I said before - one of my favs ! Wide, flat and rounded. Really comfortable to use.
Consistency: this polish is not watery and not dense. It's nice and easy to apply.
Opacity: I must say that I'm a bit dissapointed. I expected nice coverage from such an intesive colour.  My nails are quite long so 3 coats were needed.
Drying: it wasn't so bad that I thought it would be with 3 coats. On photos - without top coat.
Lasting: I was wearing it for 3 days and I only experienced slightly wiped tips.
Washing: it's easy to remove, but it may colour you cuticles pink



Technicznie - szału nie ma. Ale ten kolor całkowicie skradł moje serducho ! ♥ Co o nim myślicie ? 
From techinical side - it's not perfect. But this colour... I just love it ! What do you think about it ?

***

Nie da się nie zauważyć. Dzisiejszy post jest dwujęzyczny. I postaram się, żeby już tak było. Wiem, że są tutaj też goście spoza Polski, którzy zapewne korzystają z funkcji Translate, która no cóż - jest co najmniej beznadziejna. Od razu zaznaczam, że nie uważam się za eksperta od angielskiego, ale wydaje mi się, że całkiem mi idzie i że moje wypociny są ciut bardziej ogarnięte od chaotycznego stylu Translate (przykład - bezproblemowy=trouble). Mam nadzieję, że nie macie nic przeciwko. Jeśli doszukacie się błędów to dajcie znać, skrobnijcie maila czy coś :)

It's hard not to notice that today's post is bilingual. And I'll try as much as I can to keep writing this way. I know that some of you are not Polish and I know how bad Translates translations can be. This made me to make this decision. I don'n consider myself to be English expert but I know it a bit and I feel able to write for you in this language. Hope that my Polish readers don't mind it ;) If I make any mistakes, please let me know by e-mail :)

czerwca 01, 2014

Skittlesy !

Skittlesy !
Nie miałam pojęcia, że 1 czerwca funkcjonuje coś jak Paznokciowy Dzień Skittles. Czyli to świetna okazja do pokazania Wam zalegających mi na dysku kilku mani właśnie w tym stylu :D Planowałam tego posta na kiedyś tam, a tu taka okazja :D Spóźnione o dzień, ale są - moje sklittlesy :D

Mani #1


Od lewej strony:
Silcare 68
Essie Navigate Her
Wibo Peaches And Cream
Maybeline Colorama 164
Golden Rose Rich Color 44

Mani #2


Od lewej strony:
Wibo Express Growth 351
FM Group Dark Jade
MIYO Violet
Golden Rose 44
MIYO Babyblue

Mani #3 Który właściwie jest ombre , ale co tam :D


Od lewej strony:
Rimmel Pillow Talk
Golden Rose Rich Color 44
Miss Sporty Clubbing Colours 048
Sally Hansen Blue Rose
Sally Hanses Black Out

Boziu, trzecia notka w ciągu weekendu... Rekord! :D

Lubicie skittlesy ? ;)

maja 14, 2014

PiaskoweLOVE z Miss Sporty Crush On You ♥♥♥

PiaskoweLOVE z Miss Sporty Crush On You ♥♥♥
W piaskowym wykończeniu zakochałam się za sprawą słynnych brokatowych piasków Wibo. Szczerze mówiąc jakieś 3/4 mojej piaskowej kolekcji to ich lakiery :3 Ale nie o tym dzisiaj (ale jeszcze mam zamiar do nich wrócić), a o cudownym, roziskrzonym, jednym z najpiękniejszych jakie widziałam (uf ! ) piasku ♥

<zaznaczam - zdjęcia nie oddają w pełni jego cudowności :D >


Nazwa: Miss Sporty Crush On You 062
Dostępność: Rossmann
Cena: ok 8 zł
Pojemność: 7ml

Światło sztuczne

Wykończenie: brokatowy piasek. Faktura jest dość wyczuwalna, z czasem się delikatnie ściera, ale dalej widać, że to piasek ;)
Kolor: <dużo zachwytów> OMG ♥ Czarny (a chyba wiecie, że czarne/ciemne kolory darzę miłością nieskończoną) lekko wchodzący w stalową szarość wypełniony całym mnóstwem srebrnych mikrodrobin, które wręcz szaleją ♥ wraz z noszeniem delikatnie jakby się <nie wiem> spłukuje (?), ale dalej wygląda dobrze.
Pędzelek: typowy dla MS, mój ulubiony ♥ dość krótki, płaski i zaokrąglony
Konsystencja: dość gęstawa, przy malowaniu sprawia niewielkie problemy, ale da się ją okiełznać
Krycie: 2 warstwy
Schnięcie: schnie ciut dłużej niż Wibo, ale tragedii nie ma :)
Trwałość: rewelacja ! Przywykłam już że piaski ścierają mi się na drugi dzień. A ten ? Kurcze, po tych 2 dniach dalej miałam całe końcówki! Ok, teksturka nieco się starła, kolor delikatnie się spłukał (ale wytrzymał moją długą kąpiel i mycie włosów, no i starcie ze sprzątaniem), ale dalej wyglądał dobrze ♥ w sumie nosiłam go 3 dni i nabrałam ochoty na coś innego :)
Zmywanie: wystarczy dłużej przytrzymać wacik na płytce i potrzeć, obejdzie się bez metody foliowej :)

Światło sztuczne
Wypracowanie z polaka takie absorbujące, temat roli literatury w życiu bohaterów taki ciekawy :3

Światło sztuczne

Z lampą błyskową

Światło dzienne

Kocham ♥ Jak Wam się podoba ?

stycznia 29, 2014

Wykopany z dysku nudziak Miss Sporty Clubbing Colour 032

Wykopany z dysku nudziak Miss Sporty Clubbing Colour 032
Podkreślam - wykopany z dysku. Leży już chyba z miesiąc i czeka na kolejkę. Doczekał się dzisiaj, kiedy nie mam aktualnych fotek. Postanowiłam nieco skrócić moje szpony i się troszeczkę rozpędziłam i mam teraz takie małe słodkie kółeczka nie paznokcie :3

Lakiery Miss Sporty baardzo lubię, jednak nieczęsto się tutaj pojawiały, więc nadrabiam :3 Dzisiejszy bohater to dziwny nudziak nr 032. Jak nudziaki uwielbiam, tak ten jakoś dziwnie mi się nosiło.


Nazwa: Miss Sporty Clubbing Colour 032
Dostępność: Rossmann
Cena: ok. 6 zł
Pojemność: 7 ml


Wykończenie: kremowe
Kolor: ogólnie to jest nude. I na takiego czystego nudziaka na zdjęciach wygląda, jednak ma dziwną tendencję do przybierania dziwnych brudnawych tonów w świetle naturalnym (coś jak na zdjęciu poniżej).
Pędzelek: mój ulubiony - szeroki, zaokrąglony <3
Konsystencja: gęsta. Ale idealnie współpracuje z pędzelkiem.
Krycie: 2 warstwy
Schnięcie: takie sobie. Niby wydaje się suchy, ale i tak rano mam pościel odbitą.
Trwałość: 2-3 dni. Ścierają się końcówki, jednak odpryski mi się jeszcze nie przydarzyły.
Inne: genialnie współpracuje z wysuszaczem MS Turbo Dry :)



To jest chyba jedyny lakier nude, który mi się nie najlepiej nosi...

A Wam jak się podoba?

Buźka :3 

grudnia 02, 2013

Obfity listopad, który zleciał niesamowicie szybko :o

Obfity listopad, który zleciał niesamowicie szybko :o
Co jest ? Przecie nie dawno podsumowywałam październik !! W ogóle ten czas za szybko mi leci...

Listopad był dla mnie całkiem obfity w lakierowe nowości... Tyle tego wpadło, że nie wiem za co się zabrać! Spora część tego wszystkiego to oczywiście Rossmannowe -40% - same pewnie wiecie, że przeceny były takie, że nie było jak przejść obojętnie !

Jak zobaczyłam ten stosik to aż się przeraziłam, bo nie myślałam, ze aż tyle tego będzie :o

Rossmannowe zdobycze:
-Wibo Wild Manicure Sweet&Delicate
-Lovely Blink Blink 4
-Rimmel Salon Pro 391 Celbrity Bash 
(właśnie go noszę i jestem całkowicie oczarowana <3)
-Wibo Express Growth 169

Toppery, na punkcie których mam ostatnio fioła!
-2xbezimienne Cairuo
-My Secret 104
-bezimienny Claire's

Trochu innych kolorowych maleństw:
- Golden Rose Fashion Color 11,62
-Vipera Polka 50
-Avon Vintage Boutique

+coś odżywkowego:
-Avon mineralny utwardzacz Mineral Fix

No i zaopatrzyłam się w kolejną tubkę kremu Isana. Dacie wiarę, że tylko jego mogę używać ? Mam uczulenie na coś zwanego balsamem peruwiańskim (nieuwzględniany w składzie, a jest w wielu kosmetykach) i większość kremów mnie uczula, np. te z Avonu, które cudnie pachną i nawilżają, ale jednocześnie tworzą na moich dłoniach czerwone, swędzące placki :(

Jeszcze na koniec pochwalę się moim połowinkowym mani, z którego jestem bardzo dumna mimo jego totalnej prostoty. Te, które obserwują mnie na Facebooku (link na bannerku obok) już je widziały, jednak na blogu się jeszcze nie pojawiło ;)
Przepraszam, że tak małe, ale zdj jest pobrane z FB, bo nazwyczajniej w świecie nie mogę go znaleźć na dysku :o

Oficjalnie daję sobie szlaban na lakiery ! Wszystko co potrzebowałam - kupiłam, soo ;D No okeeej, prosiłam Mikołaja o Essiaki i w drodze są moje 2 Silcare, ale nic więcej !! Zobaczymy ile wytrzymam ! :D

Buzia, SkyBlueVelvet! :*

listopada 21, 2013

Miss Sporty Nail Expert Turbo Dry Top Coat

Miss Sporty Nail Expert Turbo Dry Top Coat
Ostatnimi czasy firma Miss Sporty wprowadziła do swojej oferty linię odżywek i wspomagaczy do paznokci, w której znalazł się m.in. top coat przyspieszający wysuszanie lakieru. Przymierzałam się akurat do zakupu jakiegoś w miarę dobrego i niedrogiego wysuszacza i postanowiłam wziąć go na próbę.

Jestem z niego całkiem zadowolona. Ma przyjemną lekko lejącą konsystencję, która ładnie rozpływa się na paznokciu nie zalewając skórek. Pędzelek różni się od tego lakierów tej firmy - jest okrągły i prosto ścięty. Wygodnie się nim operuje, jednak mógłby być nieco bardziej miękki, bo zdarza mu się rozmazywać zdobienia. Wg opisu na zakrętce - wysusza w 60 sekund - ha, tak dobrze to nie ma. Owszem - znacznie przyspiesza proces wysychania emalii, jednak na pewno nie trwa to minutkę. Nie bardzo radzi sobie ze starymi zgluciałymi lakierami (przekonałam się o tym szykując połowinkowe mani, które pokazywałam Wam na Facebooku), jednak to mi nie przeszkadza, bo unikam takich staruszków. Pomógł mi przy brokacie Life 21 - sam nie radził sobie dość długo, a po zaaplikowaniu Turbo Dry, po ok.10 min wszytko było suche, utwardzone. Mani nim utrwalone nosiłam po 3-4 dni bez żadnych uszczerbków. Końcówki nawet się za bardzo nie starły. Jedyna rzecz jaka mi w nim przeszkadza to kolor. Na próbę nakładałam go na czysty biały lakier i niestety zostawił błękitną poświatę. Na innych jasnych kolorach czy na zdobieniach tego nie widać, jednak jeśli ktoś ma upierdliwie schnącą biel - może się rozczarować.

Podsumowując: Turbo Dry w zupełności odpowiada moim potrzebom. Używam go ok. 3 tygodni, w prawdzie nie za każdym razem, ale dość często, a ubytek jest niewielki, biorąc pod uwagę, że użytkuję go razem z mamą. Jeśli uda mi się dobić do dna, to zapewne do niego wrócę :)

A Wy jakich top coatów używacie ? Wiem, że dosyć popularny jest Insta-Dri, jednak w jedynej strzeleckiej drogerii z szafą Sally Hansen go nie widziałam... :)

Buziaki, SkyBlueVelvet :*

listopada 01, 2013

Mój październik :)

Mój październik :)
Październik minął nawet nie wiem kiedy !! Sporo się działo i w ogóle... Zdążyłam znienawidzić przedmioty, które sama sobie wybrałam, ciągle brakuje mi na wszystko czasu, momentami mam tyle roboty, że nie wiadomo za co się zabrać ! Ale żeby nie było, że tylko narzekam :D W końcu ( !!! ) byłam na koncercie jednego z moich ulubionych zespołów <3 No i żeby pozostać w blogowym temacie - przybyło mi kilka maleństw i dwa są jeszcze w drodze :D

No dobra - po kolei...

W tym miesiącu znowu za bardzo nie poszalałam - staram się wstrzymywać... No ale jak mam okazję kupić Silcare za 5zł czy Golden Rose za 1,99zł (wyprzedaż w miejskiej drogerii, pozbywają się resztek <3 żeby nie było - póki będą będę po nie łazić ! :D ) to przecie nie odmówię :D No , i piasków też trza było w końcu wypróbować !!



1. Golden Rose Fashion Color 61
2. Golden Rose Fashion Color 87
3. Claire's Leather Look Nail Polish (niestety bez numerka :/ )
5. Wibo WOW Glitter Sand 04
6. Wibo WOW Sand Effect 02
7. MIYO MiniDrops 141 Hollywood Star
8. Silcare The Garden Of Colour 29
9. Eveline miniMAX 829, który niestety nie jest dla mnie tylko dla... mojej babci, której obiecałam przywieźć jakiś delikatny, ale kryjący i trwały lakier :) Ale jak tak na niego patrzę, to mam ochotę wrócić do drogerii po buteleczkę dla siebie :D

Swatche niektórych z tych lakierów już mam na dysku, czekają tylko na napisanie o nich postów :) Na dniach ukaże się na 100% MIYO, bo swatche i notka już są ogarnięte :) Chcę Wam też sporządzić wpis o moim pierwszym peelingu domowej roboty, bo jestem nim wprost zachwycona !

W tym miesiącu królują Halloweenowe zdobienia... Ja Wam już jedno pokazywałam w TYM poście, ale teraz bym chciała pochwalić się moim krwistym dziełem wykonanym z myślą o konkursie Antii z eCosmetics. Z całości jestem mega zadowolona. Halloween, poza dyniami, wiedźmami, cmentarzami, duchami i innymi stworzeniami, kojarzy mi się ze szkolnymi seansami horrorów w Halloweenowe wieczory , na które tak właściwie nie chodzę, bo najzwyczajniej w świecie nie lubię horrorów. Mimo to - horrory kojarzą mi się z wjazdami na psychę połączonymi z krwawymi scenami. Stąd pomysł na zrobienie o takich pokrwawionych pazurków :) Coś podobnego zrobiłam na szkolne Halloween (poszłam do szkoły popatrzeć jak straszą gimnazjalistów przychodzących do nas na seans :D ), ale jedyne zdjęcie jest na przyjaciółki telefonie... Obiecuję je dodać tutaj albo na Facebooku jak tylko wejdę w jego posiadanie :D





Jak tak patrzę - mogłam bardziej palce dookoła uciapać ;)

No i jeszcze pozwolę sobie na taki mały, całkowicie niepaznokciowy, look wstecz do pamiętnego 03.10... MP2, Poznań, Balthazar - Editors... Jeden z najlepszych wieczorów w moim życiu !!! Cudowny zespół cudowna setlista, cudowny klimat, cudowne towarzystwo i zabawa ... BAJKA !!! <3 + foto z koncertu (przepraszam - muszę. po dziś dzień jaram się <3 ), komórkowe, rozmazane, ale chyba najlepsze z tych kilku jakie udało mi się zrobić - i of course widnieje na telefonowej tapecie od jakiś 3 tyg :D



Rany, ten miesiąc zleciał zdecydowanie za szybko ! Całkowicie pochłonęła mnie szkoła (biologio rozszerzona i HISie - nienawidzę was -.- ) i poza tymi Halloweeonowymi maziajami kompletnie nie miałam weny na jakiekolwiek zdobienia ! Było gdzieś tam jedno ombre, ale nic poza tym...


Byłabym zapomniała !! Mimo, że nie jestem tutaj tak często jakbym tego chciała to mimo wszystko chciałam Wam podziękować !! Liczba wyświetleń i obserwujących cały czas sukcesywnie idzie do góry co mnie baaardzo, ale to bardzo cieszy! Dziękuję !!

No, troszkę się rozpisałam... Nie zanudziłam Was ? :D
A Wam jak minął październik ? :)


Buźka, SkyBlueVelvet :*

października 26, 2013

Halloween is coming to town !!!

Halloween is coming to town !!!
Halloween zbliża się wielkimi krokami wiec pomyślałam, że skoro dawno nie pokazywałam żadnych zdobień to mogę Wam pokazać jedną z prac jaką wykonałam z myślą o konkursie halloweenowym u eCosmetics. Tego zdobienia jednak nie wysłałam więc mogę je Wam zaprezentować. Nie robiłam niestety po kolei zdjęć jak powstawały, ale myślę, że jakoś damy radę opisówką :)



Do wykonania użyłam:
- Miss Sporty Clubbing Colour 031 (beż), 455 (zieleń)
- Miss Sporty Lasting Colour 515 (granat), 080 (czerń)
- Rimmel 60 Seconds 315 Ready Aim Go (czerwień)
- Wibo WOW Glamour Sand 04
- Eveline Colour Instatnt 605 (szary)
- Essence Miami Roller Girl 01 Bienvenido A Miami (zółty)
- biała farbka lub lakier ( ja użyłam farbkę)

Dodatkowo będzie potrzebny cienki pędzelek , coś do kropkowania i słomka do napojów.

Lecim od prawej !

Mały:
1. Malujemy paznokcia na granatowo.
2. Narzędziem do kropkowania (ja użyłam szpilki wetkniętej w gumkę od ołówka) robimy mniej więcej na środku paznokcia żółtą kropę.
3. Czarnym lakierem przy pomocy cienkiego pędzelka lub wykałaczki robimy takie jakby małe 'v', to będą nietoperze :)

Serdeczny:
1. Malujemy paznokcia na szaro. 
2. Czarnym lakierem (ja użyłam piasku dla ciekawszego efektu) na końcu paznokcia robimy nieregularną, ale nie za grubą linię - to będzie nasza ziemia.
3. Tym samym lakierem używając cienkiego pędzelka malujemy krzyż i nagrobek wychodzące z ziemii. Nad wszystkim wykałaczką lub pędzelkiem tworzymy księżyc robiąc kształt 'c'.

Środkowy:
1. Malujemy paznokcia na czarno.
2. Na środku paznokcia robimy kropeczkę. Od niej cienkim pędzelkiem malujemy 4-5 linii skierowanych w  różnych kierunkach. Linie łączymy mniejszymi, lekko zaokrąglonymi.

Wskazujący:
1. Malujemy paznokcia na zielono.
2. Czarnym lakierem malujemy zaraz przy skórkach włosy zombiaka.
3. Pod włosami robimy 2 czarne kropki. Gdy wyschną dodajemy na nich białe, mniejsze kropcie i mamy oczy.
4. Blizny - malujemy jedną dłuższą linię i w przecinamy ją kilkoma mniejszymi. Rozmieszczamy je wg. uznania.

Kciuk:
1. Malujemy paznokcia jakimś jasnym kolorem, tak żeby czerwony kolor był dobrze widoczny.
2. Bierzemy słomkę i skracamy ją do ok. 10 cm co by się wygodniej i bardziej precyzyjnie działało.
3. Następnie kapiemy trochę lakieru na kartkę czy folię i zanurzamy w nim słomkę tak, żeby zebrało się w niej lakieru.
4. Kierujemy słomkę na paznokcia, trzymamy ją dość blisko płytki (1-2 cm) i mocno w nią dmuchamy. Jeśli chlapnęło nam się za mało, lub nie chlapnęło w ogóle, powtarzamy aż uzyskamy zadowalający efekt.

Wszystko utrwalamy top coatem i voila !!

Mam nadzieję, że jest to wszystko w miarę zrozumiałe ;)

Tej pracy nie wysłałam na konkurs, bo wydawało mi się to zbyt banalne, oklepane. Wysłałam coś bardziej krwistego, ale będę mogła Wam to pokazać dopiero po ogłoszeniu wyników :)

Wybieracie się na jakąś imprezę halloweenową ? Ja prawdopodobnie nie, ale czeka mnie w środę opajęczanie szkolnego łącznika :D


Do następnego , SkyBlueVelvet :**

października 19, 2013

Miss Sporty Lasting Colour 400 - recenzja

Miss Sporty Lasting Colour 400 - recenzja
Chyba zaczynam lubić takie kolorki na paznokciach :)

Dzisiejszym bohaterem jest piękna głęboka czerwień, wpadająca już właściwie w bordo (czego za bardzo na zdjęciach niestety nie widać...) . Kolor dość problematyczny do uchwycenia, tym bardziej w sztucznym świetle :) Bardzo dobrze mi się go nosiło. A na dłuższych pazurkach wyglądał wprost obłędnie, nie mogłam oderwać od niego wzroku, naprawdę :) 



Jeśli chodzi o rzeczy takie jak konsystencja, pędzelek czy schnięcie - jest bardzo podobny do kolegi o nr. 515. Typowy szybkoschnący dwuwarstwowiec z bardzo wygodnym pędzelkiem. Ale! 400 jest trwalszy. Miałam go na pazurkach tylko jeden dzień (bo musiałam wyrównywać, bo sie paskudy połamały -.- ) i w ogóle nie ucierpiał. 515 po niecałym dniu w szkole miał pościerane końcówki. Tym udało mi się kilka razy zarysować notatki z 'ukochanej' biologii, a i tak nie odbiło się to na stanie lakieru. 

Z jakiegoś powodu baaardzo podobają mi się moje paznokcie u kciuków :D


Podsumowując: jestem zakochana wręcz w tej czerwieni!! Razem z glassfleckowym fioletem z Silcare ( którym już niebawem) i czarnym piaskiem Wibo (notka poprzednia) wpisuje się na listę faworytów na połowinki (btw, jeszcze miesiąc !! <3 )


Kończac tego posta - taka mała refleksja... Zauważyłam, że przez szkołę nie mam aż tyle czasu na blogowanie. Obiecywałam zdobienia, ale po prostu nie bardzo mam kiedy je zrobić i wgl. Chciałabym też dodawać posty częściej niż raz w tygodniu, ale jak już mówiłam - nie ma kiedy ! Ale obiecuję poprawę - jak tylko uzbieram swatchy i jak uda mi się ogarnąć wszystkie pomysły na zdobienia (a chodzi za mną już ze 2 tyg piękne ombre) to na 100% się z Wami tym podzielę i postaram się częściej tu zaglądać :)


Do następnego, SkyBlueVelvet :*

października 04, 2013

Wrześniowe podsumowanie (w końcu!)

Wrześniowe podsumowanie (w końcu!)
Nie powiem - zapuściłam odrobinkę tego bloga przez ostatni tydzień... Niby paznokcie malowałam, niby przy kompie siedziałam, ale weny brak totalny! Cały tydzień żyłam 'byle do czwartku' (wyjazd) i kompletnie zapomniałam how to blog . Przepraszam, biorę się w garść i już wracam do Was !!

Dzisiaj krótkie podsumowanie września... Dużo mi w tym miesiącu nie przybyło. Z nowości w moim pudle wylądowały:
1 Lovely Classic Polish 301
2 Lovely Classic Polish 346 (drugie już opakowanie)
3 Lovely Blink Blink 02 (recenzja)
4 Miss Sporty Lasting Colour 515 (recenzja)
5 Lovely Nail Grow
 


Pożegnałam się z ukochanym Life #21, któremu oderwałam zakrętkę próbując go 'na chama' odkręcić :(




To by było chyba wszystko :)


Buziaki , SkyBlueVelvet :*

września 16, 2013

Miss Sporty Lasting Colour 515 - recenzja

Miss Sporty Lasting Colour 515 - recenzja
Dzisiaj na tapetę pada lakier Miss Sporty z serii Lasting Colour o numerku 515. Jest to ładny ciemny niebieski kolorek, jak dla mnie - idealny na jesień. Bardzo fajnie mi się nim pracowało. Pędzelek taki jak lubię najbardziej - szeroki, płaski, zaokrąglony. O ile dobrze mi się kojarzy - producent wprowadził małe zmiany w Lasting Colour. Wcześniej ten pędzelek był odrobinę węższy. No, i nakrętka jest czarna , nie granatowa, ale to już taki szczególik :) Konsystencja też jest bardzo fajna. Mi się nim naprawdę fajnie malowało, natomiast mama stwierdza, że jest za gesty. Bywa. Napis na naklejce z nakrętki informuje iż lakier trzyma się 7 dni. Nie wiem na ile to jest prawda, bo nosiłam go jeden dzień.. Po niecałym dniu już miałam pościerane końcówki (co widać na zdjęciach które robiłam po całym dniu  jego noszenia). Dawno nie używałam tych lakierów, ale z tego co pamiętam, trzymały dłużej. Miałam zamiar przetrzymać go jeszcze jeden dzień, bo wieczorem dodałam do niego zielonkawe flejki z Essence MidnightDate ( którego recenzja pojawi się na dniach), ale zajmując się 7 letnim buntownikiem jakimś cudem się zniszczyły. Nie wiem kiedy, nie wiem jak, wydawało mi się, że są już całkiem suche... No, bywa :) Zdjęcia !!








Mimo tych pościeranych po jednym dniu końcówek, pewnie jeszcze do niego wrócę, bo kolor mi się na prawdę podoba :)

Like miło widziane ;D

Buziaki, SkyBlueVelvet ;*

Copyright © 2016 nailsADHD , Blogger