Podkreślam - wykopany z dysku. Leży już chyba z miesiąc i czeka na kolejkę. Doczekał się dzisiaj, kiedy nie mam aktualnych fotek. Postanowiłam nieco skrócić moje szpony i się troszeczkę rozpędziłam i mam teraz takie małe słodkie kółeczka nie paznokcie :3
Lakiery Miss Sporty baardzo lubię, jednak nieczęsto się tutaj pojawiały, więc nadrabiam :3 Dzisiejszy bohater to dziwny nudziak nr 032. Jak nudziaki uwielbiam, tak ten jakoś dziwnie mi się nosiło.
Nazwa: Miss Sporty Clubbing Colour 032
Dostępność: Rossmann
Cena: ok. 6 zł
Pojemność: 7 ml
Wykończenie: kremowe
Kolor: ogólnie to jest nude. I na takiego czystego nudziaka na zdjęciach wygląda, jednak ma dziwną tendencję do przybierania dziwnych brudnawych tonów w świetle naturalnym (coś jak na zdjęciu poniżej).
Pędzelek: mój ulubiony - szeroki, zaokrąglony <3
Konsystencja: gęsta. Ale idealnie współpracuje z pędzelkiem.
Krycie: 2 warstwy
Schnięcie: takie sobie. Niby wydaje się suchy, ale i tak rano mam pościel odbitą.
Trwałość: 2-3 dni. Ścierają się końcówki, jednak odpryski mi się jeszcze nie przydarzyły.
Inne: genialnie współpracuje z wysuszaczem MS Turbo Dry :)
Nazwa: Miss Sporty Clubbing Colour 032
Dostępność: Rossmann
Cena: ok. 6 zł
Pojemność: 7 ml
Wykończenie: kremowe
Kolor: ogólnie to jest nude. I na takiego czystego nudziaka na zdjęciach wygląda, jednak ma dziwną tendencję do przybierania dziwnych brudnawych tonów w świetle naturalnym (coś jak na zdjęciu poniżej).
Pędzelek: mój ulubiony - szeroki, zaokrąglony <3
Konsystencja: gęsta. Ale idealnie współpracuje z pędzelkiem.
Krycie: 2 warstwy
Schnięcie: takie sobie. Niby wydaje się suchy, ale i tak rano mam pościel odbitą.
Trwałość: 2-3 dni. Ścierają się końcówki, jednak odpryski mi się jeszcze nie przydarzyły.
Inne: genialnie współpracuje z wysuszaczem MS Turbo Dry :)
To jest chyba jedyny lakier nude, który mi się nie najlepiej nosi...
A Wam jak się podoba?
Buźka :3