listopada 10, 2013

Tag: Liebster Blog

Tag: Liebster Blog


Zostałam otagowana przez Arnell Nails, za co ślicznie dziękuję :) Nikt mnie jeszcze nie tagował, więc baardzo cieszę się z tegoż wyróżnienia :)

„Nominacja do Liebster Blog Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za „dobrze wykonaną robotę”. Jest przyznawana dla blogów o mniejszej,lecz nie tylko, liczbie obserwatorów, więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz je o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował”.

1. Jaki jest Twój sposób na dobrze zaczęty poranek?
Duży kubek mocnego, słodkiego, gorącego kakao lub biała, też słodka, kawka <3 Bez tego rano ani rusz ! 

2.  Na co zwracasz największą uwagę wybierając lakier do paznokci?
Zazwyczaj kopię w pamięci czy już czegoś podobnego czasem nie posiadam. Następne w kolejności są cena i ewentualne opinie innych :) A jeśli wybieram lakier z pudła to zazwyczaj patrze czy bd pasował do ciuchów :)

3. Jaką markę lakierów lubisz najbardziej i dlaczego?
Bez wahania mówię - Essence. Wprawdzie nie mam aż tylu buteleczek z tej firmy co z Miss Sporty czy MIYO, ale to tylko dlatego że nie są sprzedawane w moim mieście. Uwielbiam je za dosłownie wszytko! Cena, krycie, czas schnięcia, trwałość. Jak dla mnie - są idealne !

4. Jakiego koloru lakieru nigdy nie kupisz?
Szczerze mówiac, chyba nie ma takiego... Mam opory np. przed mocnymi różami, ale mam napady że sięgam i po takie lakiery.

5. Gdybyś mogła stworzyć własny lakier do paznokci, jak by wyglądał?
Na pewno to byłby topper ! Myślę, ze byłaby to przeźroczysta baza z czarnymi kreskami, dużymi turkusowymi i mniejszymi srebrnymi heksami oraz białymi piegami :)

6. Co najbardziej cenisz w obserwowanych blogach?
Głównie rzetelność Rzetelność to wg mnie podstawa dobrej recenzji.

7. Rzecz, która najbardziej cię denerwuje na blogach? Czego najbardziej nie lubisz?
Denerwują mnie trochę posty z samymi zdjęciami. Szczególnie takimi naprawdę fajnymi - aż się proszą o chociaż zdanie jakiegokolwiek wstępu...

8. Kosmetyk, który poleciłabyś każdemu? 
Ciężko powiedzieć... Na pewno lakiery, ale tego jest tyle, ze nie będę po kolei wymieniać :D Ale myślę, że godną polecenia jest odżywka nawilżająca do włosów z Ziaji (pomarańczowa nakrętka). Jest niedroga (5zł), a świetnie spełnia swoje zadanie.

9. Prezent, który sprawiłby ci największą radość, to...?
Oj, duuużo rzeczy ! ale na chwilę obecną byłaby to najnowsza książka Dana Browna "Inferno". Gościa uwielbiam, czytałam wszystkie jego książki i nie mogę się doczekać aż ta wpadnie w moje kochające kryminały/thrillery/sensacje łapki :D

10. Twoja najbardziej uniwersalna część garderoby...?
Hmmm... Trampki, które wciąż rozwalam i dżinsy :D

11. Jakich kosmetyków masz najwięcej i ile sztuk liczy twoja kolekcja?
Odpowiedź jest chyba oczywista - lakiery <3 Specjalnie policzyłam - bez baz,odżywek itp - 93 :)


Moje pytania:
1. Kształt paznokci z jakim czujesz się najlepiej to...?
2. Jakie książki najchętniej czytasz ?
3. Płyta godna polecenia to...?
4. Jaki jest Twój ulubiony lakier?
5. Jeśli miałabyś polecieć na bezludną wyspę i mogłabyś zabrać ze sobą tylko 3 rzeczy to co by to było ?
6. Makijaż mocny czy delikatny?
7. Jak spędzasz wolny czas?
8. Bez czego nie wyobrażasz sobie swojego życia?
9. Bez tego nie ruszam się z domu...
10.  Masz swoją ulubioną metodę zdobienia paznokci? Jeśli tak, to jaką.
11. Czym kierowałaś się zakładając bloga ?

Nie bardzo wiedziałam kogo nominować, ale w końcu padło na:
Pozdrawiam, SkyBlueVelvet :*

listopada 08, 2013

Szarości ciąg dalszy, Golden Rose Fashion Colour 87

Szarości ciąg dalszy, Golden Rose Fashion Colour 87
O tym lakierze wspominałam w październikowym podsumowaniu :) Kolorek, którego szukałam od dłuższego czasu (wiecie jak ciężko było mi było go znaleźć ? xD) i szczęśliwie znalazłam go w strzeleckiej drogerii na wyprzedaży za jedyne 1,99zł. No i jak tutaj takiego nie przytulić ? :D


Wydaje mi się, że ta seria jest już wycofana, bo z drogerii zniknęła szafeczka z tymi maleństwami i została zastąpiona Coloramą z Maybeline. Wszystkie pozostałości zostały przeniesione do kosza opatrzonego napisem WYPRZEDAŻ!! I sukcesywnie, zaglądam i wracam do domu z kolejnymi maluchami :D Korzystam póki mogę, bo te lakiery są na prawdę fajne i to właśnie z nimi zaczynałam moją lakierową przygodę :)





Na zdjęciu powyżej są dwie warstwy emalii. Pierwsza warstwa w zupełności nie wystarczy. Moja mama stwierdziła, że wyglądają wtedy jakby były sine. Druga warstwa dopełnia całości :) Mam wrażenie, ze na zdjęciach są widoczne delikatne prześwity, ale to fanaberie aparatu :) Wracając - konsystencja jest bardzo fajna. Lakier ładnie się rozpływa na płytce nie zalewając skórek. Pędzelek ma troszkę wąski, przez co nabiera się troszkę za mało kosmetyku. Moje duże kciukowe paznokcie malowałam na 3 razy, bo po prostu nie starczyło emalii. Resztę pazurków mam połowę mniejszą więc nie było problemów :) Lakier fajnie się błyszczy bez żadnych wspomagaczy i schnie całkiem szybko. Mimo tego i tak gdzieś go przyhaczyłam szykując młodemu urodzinki. Nie powiem Wam niestety ile samodzielnie wytrzymuje na paznokciach, bo owe przyhaczenia postanowiłam przykryć gradientem :) Już jak przymierzałam się do tego lakieru miałam w głowie wizję szarego ombre upstrzonego czarnym Revlonowskim brokatem Galaxy :) Z efektu końcowego byłam baardzo zadowolona i nosiłam go na pazurkach całe 3 dni ! Wyszło mi to o tak :






I jak Wam się to widzi ? :)


Do następnego , SkyBlueVelvet :*

listopada 05, 2013

Prawdziwa gwiazda, czyli MIYO MiniDrops 141 Hollywood Star!

Prawdziwa gwiazda, czyli MIYO MiniDrops 141 Hollywood Star!
Dzisiejszy post będzie poświęcony kolejnej czerwieni. Polubiłam się ostatnio z tym kolorem, naprawdę. O ile za typową czerwienią, taką jak np. 315 z Rimmela nie przepadam, to wszelkie ciemniejsze  czy (jak ta) błyszczące wersję baaardzo lubię! Kiedy tylko zobaczyłam ten lakier w Netto wiedziałam, ze musi wpaść do koszyka !


To jest kolor, którego od dłuższego czasu szukałam. Miałam ochotę na jakąś połyskliwą czerwień - frostową, metaliczną lub z shimmerem. I właśnie ta ostatnia czekała na mnie w Netto i cicho wołała z regału. Nazwa całkowicie adekwatna  - prawdziwa z niego Hollywoodzka gwiazda !


Lakier kosztował całe 3,99, ale za ten kolor byłam gotowa zapłacić więcej, bo jest po prostu cudowny ! Klasyczna czerwień wypełniona różowym shimmerem, który przepięknie się mieni, zwłaszcza w słońcu. Zdjęcie były jednak robione w sztucznym świetle, bo za późno zabrałam za focenie. Konsystencję ma lekko lejącą, ale nie aż tak, żeby brudził całe skórki. Pędzelek ma okrągły, prosto ścięty - całkiem wygodnie się nim operuje. Kryje właściwie dwiema warstwami. Ja jednak na następny dzień dodałam 3, bo moje dość białe końcówki delikatnie się odznaczały. Po jednym dniu noszenia dwóch warstw miałam delikatnie przetarte końcówki na dwóch albo trzech paznokciach. Na dłuższą metę nie wiem ile trzyma, bo byłam zmuszona go zmyć. Chciałam coś nabazgrać na urodziny dla brata i cały czas robiłam nim czerwone krechy...





Podsumowując: Ten maluch całkowicie mnie urzekł swoim kolorem i shimmerem! Czegoś takiego szukałam od dłuższego czasu i cieszę się, że w końcu zasilił moje zbiory. Podobnie jak Miss Sporty 400 i kilka innych jest na liście lakierów na połowinki. Cały czas się nie mogę zdecydować, dziewczyny mówią mi że piasek, ale mnie tak bardzo inne korcą :D

Ciekawa jestem czy Wam też tak bardzo przypadł go gustu jak mi :)


Trzymajta się, SkyBlueVelvet ! :*

listopada 01, 2013

Mój październik :)

Mój październik :)
Październik minął nawet nie wiem kiedy !! Sporo się działo i w ogóle... Zdążyłam znienawidzić przedmioty, które sama sobie wybrałam, ciągle brakuje mi na wszystko czasu, momentami mam tyle roboty, że nie wiadomo za co się zabrać ! Ale żeby nie było, że tylko narzekam :D W końcu ( !!! ) byłam na koncercie jednego z moich ulubionych zespołów <3 No i żeby pozostać w blogowym temacie - przybyło mi kilka maleństw i dwa są jeszcze w drodze :D

No dobra - po kolei...

W tym miesiącu znowu za bardzo nie poszalałam - staram się wstrzymywać... No ale jak mam okazję kupić Silcare za 5zł czy Golden Rose za 1,99zł (wyprzedaż w miejskiej drogerii, pozbywają się resztek <3 żeby nie było - póki będą będę po nie łazić ! :D ) to przecie nie odmówię :D No , i piasków też trza było w końcu wypróbować !!



1. Golden Rose Fashion Color 61
2. Golden Rose Fashion Color 87
3. Claire's Leather Look Nail Polish (niestety bez numerka :/ )
5. Wibo WOW Glitter Sand 04
6. Wibo WOW Sand Effect 02
7. MIYO MiniDrops 141 Hollywood Star
8. Silcare The Garden Of Colour 29
9. Eveline miniMAX 829, który niestety nie jest dla mnie tylko dla... mojej babci, której obiecałam przywieźć jakiś delikatny, ale kryjący i trwały lakier :) Ale jak tak na niego patrzę, to mam ochotę wrócić do drogerii po buteleczkę dla siebie :D

Swatche niektórych z tych lakierów już mam na dysku, czekają tylko na napisanie o nich postów :) Na dniach ukaże się na 100% MIYO, bo swatche i notka już są ogarnięte :) Chcę Wam też sporządzić wpis o moim pierwszym peelingu domowej roboty, bo jestem nim wprost zachwycona !

W tym miesiącu królują Halloweenowe zdobienia... Ja Wam już jedno pokazywałam w TYM poście, ale teraz bym chciała pochwalić się moim krwistym dziełem wykonanym z myślą o konkursie Antii z eCosmetics. Z całości jestem mega zadowolona. Halloween, poza dyniami, wiedźmami, cmentarzami, duchami i innymi stworzeniami, kojarzy mi się ze szkolnymi seansami horrorów w Halloweenowe wieczory , na które tak właściwie nie chodzę, bo najzwyczajniej w świecie nie lubię horrorów. Mimo to - horrory kojarzą mi się z wjazdami na psychę połączonymi z krwawymi scenami. Stąd pomysł na zrobienie o takich pokrwawionych pazurków :) Coś podobnego zrobiłam na szkolne Halloween (poszłam do szkoły popatrzeć jak straszą gimnazjalistów przychodzących do nas na seans :D ), ale jedyne zdjęcie jest na przyjaciółki telefonie... Obiecuję je dodać tutaj albo na Facebooku jak tylko wejdę w jego posiadanie :D





Jak tak patrzę - mogłam bardziej palce dookoła uciapać ;)

No i jeszcze pozwolę sobie na taki mały, całkowicie niepaznokciowy, look wstecz do pamiętnego 03.10... MP2, Poznań, Balthazar - Editors... Jeden z najlepszych wieczorów w moim życiu !!! Cudowny zespół cudowna setlista, cudowny klimat, cudowne towarzystwo i zabawa ... BAJKA !!! <3 + foto z koncertu (przepraszam - muszę. po dziś dzień jaram się <3 ), komórkowe, rozmazane, ale chyba najlepsze z tych kilku jakie udało mi się zrobić - i of course widnieje na telefonowej tapecie od jakiś 3 tyg :D



Rany, ten miesiąc zleciał zdecydowanie za szybko ! Całkowicie pochłonęła mnie szkoła (biologio rozszerzona i HISie - nienawidzę was -.- ) i poza tymi Halloweeonowymi maziajami kompletnie nie miałam weny na jakiekolwiek zdobienia ! Było gdzieś tam jedno ombre, ale nic poza tym...


Byłabym zapomniała !! Mimo, że nie jestem tutaj tak często jakbym tego chciała to mimo wszystko chciałam Wam podziękować !! Liczba wyświetleń i obserwujących cały czas sukcesywnie idzie do góry co mnie baaardzo, ale to bardzo cieszy! Dziękuję !!

No, troszkę się rozpisałam... Nie zanudziłam Was ? :D
A Wam jak minął październik ? :)


Buźka, SkyBlueVelvet :*

października 29, 2013

O szaroburym Lovely 346 słów klika :)

O szaroburym Lovely 346 słów klika :)
Zrobiłam ostatnio przegląd pudła wyciągając wszystkie jesienne kolory i między nimi znalazł się ten oto ulubieniec mojej mamy :)


To już druga buteleczka w moich zbiorach, bo jak już wspominałam - mama go bardzo lubi i ciągle chwali. Nigdy mnie jakoś do niego nie ciągnęło, szczerze mówiąc... A to był błąd bo na pazurkach wygląda bardzo fajnie .


Maluch pochodzi z Rossmannowych szafach Lovely i kosztuje niecałe 6zł. Jego kolor określiłabym jako brąz przełamany szarością - idealny na jesień. Konsystencja lakieru jest bardzo przyjemna. Pędzelek bym zmieniła na bardziej miękki i zaokrąglony, bo ten co ma (odrobinę twardy niezbyt równomiernie nakłada emalię. Kryje dwoma warstwami, które schną dzięki Bogu całkiem szybko. Ja stety niestety mam zwyczaj zasypiania na rękach i mimo iż kładłam się z rzekomo suchym lakierem, to obudziłam się ze ślicznym wzorkiem na kilku pazurkach. Ale jestem mu to w stanie wybaczyć, bo dzisiaj to nawet moją ukochaną niezawodną niebieską Coloramę poodciskałam, więc nie zganiam tego na lakier tylko na moje dziwne nawyki :D Nie jestem w stanie powiedzieć jak długo trzyma się na paznokciach, bo przez te odciski od pościeli zmyłam go na następny dzień.




Podsumowując: Kolorek jest idealny na jesień i myślę, że jak tylko rozgryzę jak go równomiernie nałożyć, to na pewno będę do niego częściej :)

A Wy co o nim myślicie ? 


Buziaki, SkyBlueVelvet :*

października 26, 2013

Halloween is coming to town !!!

Halloween is coming to town !!!
Halloween zbliża się wielkimi krokami wiec pomyślałam, że skoro dawno nie pokazywałam żadnych zdobień to mogę Wam pokazać jedną z prac jaką wykonałam z myślą o konkursie halloweenowym u eCosmetics. Tego zdobienia jednak nie wysłałam więc mogę je Wam zaprezentować. Nie robiłam niestety po kolei zdjęć jak powstawały, ale myślę, że jakoś damy radę opisówką :)



Do wykonania użyłam:
- Miss Sporty Clubbing Colour 031 (beż), 455 (zieleń)
- Miss Sporty Lasting Colour 515 (granat), 080 (czerń)
- Rimmel 60 Seconds 315 Ready Aim Go (czerwień)
- Wibo WOW Glamour Sand 04
- Eveline Colour Instatnt 605 (szary)
- Essence Miami Roller Girl 01 Bienvenido A Miami (zółty)
- biała farbka lub lakier ( ja użyłam farbkę)

Dodatkowo będzie potrzebny cienki pędzelek , coś do kropkowania i słomka do napojów.

Lecim od prawej !

Mały:
1. Malujemy paznokcia na granatowo.
2. Narzędziem do kropkowania (ja użyłam szpilki wetkniętej w gumkę od ołówka) robimy mniej więcej na środku paznokcia żółtą kropę.
3. Czarnym lakierem przy pomocy cienkiego pędzelka lub wykałaczki robimy takie jakby małe 'v', to będą nietoperze :)

Serdeczny:
1. Malujemy paznokcia na szaro. 
2. Czarnym lakierem (ja użyłam piasku dla ciekawszego efektu) na końcu paznokcia robimy nieregularną, ale nie za grubą linię - to będzie nasza ziemia.
3. Tym samym lakierem używając cienkiego pędzelka malujemy krzyż i nagrobek wychodzące z ziemii. Nad wszystkim wykałaczką lub pędzelkiem tworzymy księżyc robiąc kształt 'c'.

Środkowy:
1. Malujemy paznokcia na czarno.
2. Na środku paznokcia robimy kropeczkę. Od niej cienkim pędzelkiem malujemy 4-5 linii skierowanych w  różnych kierunkach. Linie łączymy mniejszymi, lekko zaokrąglonymi.

Wskazujący:
1. Malujemy paznokcia na zielono.
2. Czarnym lakierem malujemy zaraz przy skórkach włosy zombiaka.
3. Pod włosami robimy 2 czarne kropki. Gdy wyschną dodajemy na nich białe, mniejsze kropcie i mamy oczy.
4. Blizny - malujemy jedną dłuższą linię i w przecinamy ją kilkoma mniejszymi. Rozmieszczamy je wg. uznania.

Kciuk:
1. Malujemy paznokcia jakimś jasnym kolorem, tak żeby czerwony kolor był dobrze widoczny.
2. Bierzemy słomkę i skracamy ją do ok. 10 cm co by się wygodniej i bardziej precyzyjnie działało.
3. Następnie kapiemy trochę lakieru na kartkę czy folię i zanurzamy w nim słomkę tak, żeby zebrało się w niej lakieru.
4. Kierujemy słomkę na paznokcia, trzymamy ją dość blisko płytki (1-2 cm) i mocno w nią dmuchamy. Jeśli chlapnęło nam się za mało, lub nie chlapnęło w ogóle, powtarzamy aż uzyskamy zadowalający efekt.

Wszystko utrwalamy top coatem i voila !!

Mam nadzieję, że jest to wszystko w miarę zrozumiałe ;)

Tej pracy nie wysłałam na konkurs, bo wydawało mi się to zbyt banalne, oklepane. Wysłałam coś bardziej krwistego, ale będę mogła Wam to pokazać dopiero po ogłoszeniu wyników :)

Wybieracie się na jakąś imprezę halloweenową ? Ja prawdopodobnie nie, ale czeka mnie w środę opajęczanie szkolnego łącznika :D


Do następnego , SkyBlueVelvet :**

października 19, 2013

Miss Sporty Lasting Colour 400 - recenzja

Miss Sporty Lasting Colour 400 - recenzja
Chyba zaczynam lubić takie kolorki na paznokciach :)

Dzisiejszym bohaterem jest piękna głęboka czerwień, wpadająca już właściwie w bordo (czego za bardzo na zdjęciach niestety nie widać...) . Kolor dość problematyczny do uchwycenia, tym bardziej w sztucznym świetle :) Bardzo dobrze mi się go nosiło. A na dłuższych pazurkach wyglądał wprost obłędnie, nie mogłam oderwać od niego wzroku, naprawdę :) 



Jeśli chodzi o rzeczy takie jak konsystencja, pędzelek czy schnięcie - jest bardzo podobny do kolegi o nr. 515. Typowy szybkoschnący dwuwarstwowiec z bardzo wygodnym pędzelkiem. Ale! 400 jest trwalszy. Miałam go na pazurkach tylko jeden dzień (bo musiałam wyrównywać, bo sie paskudy połamały -.- ) i w ogóle nie ucierpiał. 515 po niecałym dniu w szkole miał pościerane końcówki. Tym udało mi się kilka razy zarysować notatki z 'ukochanej' biologii, a i tak nie odbiło się to na stanie lakieru. 

Z jakiegoś powodu baaardzo podobają mi się moje paznokcie u kciuków :D


Podsumowując: jestem zakochana wręcz w tej czerwieni!! Razem z glassfleckowym fioletem z Silcare ( którym już niebawem) i czarnym piaskiem Wibo (notka poprzednia) wpisuje się na listę faworytów na połowinki (btw, jeszcze miesiąc !! <3 )


Kończac tego posta - taka mała refleksja... Zauważyłam, że przez szkołę nie mam aż tyle czasu na blogowanie. Obiecywałam zdobienia, ale po prostu nie bardzo mam kiedy je zrobić i wgl. Chciałabym też dodawać posty częściej niż raz w tygodniu, ale jak już mówiłam - nie ma kiedy ! Ale obiecuję poprawę - jak tylko uzbieram swatchy i jak uda mi się ogarnąć wszystkie pomysły na zdobienia (a chodzi za mną już ze 2 tyg piękne ombre) to na 100% się z Wami tym podzielę i postaram się częściej tu zaglądać :)


Do następnego, SkyBlueVelvet :*
Copyright © 2016 nailsADHD , Blogger