lutego 19, 2014

Wibo WOW Glamour Sand 03

Wibo WOW Glamour Sand 03
Ferie, ferie i po feriach... Nareszcie ! Chyba jestem jedyną osobą która się z tego faktu cieszy ! xD


O piaskach Wibo było bardzo głośno jakiś czas temu i teraz właściwie się o nich zapomniało. Ja u siebie pokazywałam 3 (odsyłam do zakładki Lakierowy zbiór :p ) i został mi jeszcze ten fioletowo złoty piękniś. Tak mi się podoba, że nie mogę go nie pokazać, mimo że jego swatchy widziałyście już pewnie ze 100 :D


Nazwa: Wibo WOW Glamour Sand Effect 03
Dostępność: Rossmann
Cena: ok 8zł
Pojemność: 8,5ml


Wykończenie: brokatowy piasek
Kolor: bazą jest dość ciemny fiolet, do którego dodano złote drobiny cudnie wyglądające w piaskowej fakturce. Ach jak ja bym chciała taki lakier również w klasycznej wersji !
Pędzelek: standardowy. I o dziwo w piaskach mi taki pasuje.
Konsystencja: dość gęsta z racji na wykończenie. Z czasem <mam go 2 miesiące> trochę zgęstniał, ale dalej da się nim pracować.
Krycie: pełne krycie uzyskujemy właściwie już przy 1 warstwie. Jednak 2 dają wyraźniejszą fakturkę.
Schnięcie: nałożony na goły paznokieć schnie całkiem szybko. Na odżywce - niemiłosiernie długo...
Trwałość: tutaj nie powala, bo na drugi dzień noszenia mam zazwyczaj przetarte końcówki
Zmywanie: tragedii ogólnie nie ma. Wystarczy dłużej potrzymać wacik przy paznokciu :)




Uwielbiam go ! Za krycie i za kolor w szczególności. Piękny jest <3

W tym tygodniu nie będzie tylu postów co zazwyczaj. Głównym powodem jest fakt, iż postanowiłam się sprawdzić czy wytrzymam tydzień z paznokciami pomalowanymi samą odżywką. Taki mały odwyk. Dobrze to im zrobi :)

Lubicie piaski ? :3

lutego 16, 2014

Sally Hansen Plum's The Word !

Sally Hansen Plum's The Word !
Mimo, ze nie mam ich wielu, to lakiery Sally Hansen bardzo lubię! Zaczęło się od <niestety pożegnanego> Plum Luck, potem prezent od brata w postaci Black Out do Plum's The Word, o którym będzie dzisiaj mowa. Kolor bardziej mojej mamy, co nie znaczy, że mi się go źle nosiło :) Oczywiście nie byłabym sobą gdybym nie dodała mu jakiegoś toppera :)


Nazwa: Sally Hansen Complete Salon Manicure 360 Plum's The Word
Dostępność: Sephora, Douglas, Super-Pharm, Natura, duże Rossmanny, internet. W Pepco też się zdarza. Ja swój kupiłam w szczecińskim outlecie :)
Cena: mocno się waha. W Pepco i internecie ok. 10zł, w drogeriach 25-45zł. Ja za swój dałam 12.90
Pojemność: 14.7 ml


Wykończenie: kremowe
Kolor: mocno przybrudzony ciemny róż z kapką fioletu. Mama uwielbia takie, ja natomiast sięgam po nie mając ochotę na coś niekrzykliwego. Przypomina mi trochę What's My Name z Essence... Trza będzie to sprawdzić :)
Pędzelek: płaski, szeroki, jakby zaokrąglony. Mówiąc jakby... Mój się dziwnie jakby w szpic układa. W Plum Luck tak nie było...
Konsystencja: nielejąca, nie za gęsta. Idealna !
Krycie:  2 warstwy. Pierwsza już całkiem nieźle sobie radzi, ale druga wszystko ładnie wyrównuje.
Schnięcie: szybkie, na ładny połysk
Trwałość: na drugi dzień miałam starte końcówki. Ale jakoś mnie to nie martwi, bo na obecnych, krótkich paznokciach szybciej się wszystko ściera :)




Lubicie takie kolorki ? :)

Ogłoszenia parafialne !!

Jak pewnie zauważyłyście - zmieniło się trochu! Tło białe chyba zostawię, bo mega mi się podoba, nad nagłówkiem jeszcze pracuję, więc póki co zostanie taki jaki jest :)

Na lewym pasku bocznym od jakiegoś czasu widnieje logo Instagrama. Klikacie i odsyła Was do mojego profilu. Miło mi będzie niezmiernie jak czasem i tam zerkniecie ;3 Przy okazji, o Facebookowym koncie też przypominam :3

Zmieniłam też formułę zakładki "Zdobienia". Z racji mojego wrodzonego, dawno stwierdzonego mega lenistwa ustawiłam tak, że klikając w tą zakładkę wyświetlają Wam się wszystkie posty opisane tagiem "zdobienie". Wcześniej dodawałam i linkowałam wszystko ręcznie, więc były spore braki i obsuwy w czasie.

Chcecie porównanie tego z What's My Name ?

To chyba wszystko...
Za uwagę, dziękuję ^.^

lutego 13, 2014

Cudny, acz problematyczny nudziak Silcare 68

Cudny, acz problematyczny nudziak Silcare 68
U mnie w klasie wszystkie dziewczyny zachwycają się tymi lakierami, a ja dalej nie mogę powiedzieć, że w 100% podobają mi się te lakiery. Mam dwa i zawsze znajdzie się coś co mi się nie spodoba mimo, że kolory same w sobie są genialne.

Ostatnio mam totalnie bad manu days. Zdecydowanie. Wczoraj - pomalowałam raz. Obfociłam - git - zdjęcia solo do notki w końcu mam. Chciałam dodać różyczki. Wyszły jak panterka. Chciałam dodać glitter, kompletnie nie chciał się rozprowadzić. Stemple też nie chciały współpracować... Dzisiaj zdrapałam wieczorem nałożone czerwienie i nie zapowiada się żebym coś konkretnego dzisiaj zrobiła...Ale koniec marudzenia - zapraszam na recenzję ;3


Nazwa: Silcare The Garden Of Colour 68
Dostępność: strona producenta
Cena: od 8,99zł
Pojemność: 15ml
<przepraszam za stan moich skórek. znowu nad nimi nie panuję>

Wykończenie: kremowe
Kolor: nude, takie baardzo jasne. Nie powiem, na próbnikach wydawał mi się bardziej różowy i w sumie takiego się bardziej spodziewałam. Okazał się być odcieniem bardziej brzoskwiniowym, mocno rozbielonym. Idealny pod zdobienia, co możecie zobaczyć na przykładzie łapaczy snów .
Pędzelek: wąski, prosty, okrągły. Nie bardzo pasuje mi do konsystencji lakieru + ten kształt to moja zmora, bo kompletnie nie umiem się takimi posługiwać. Jak z tego typu pędzelkami u Wibo czy MIYO sobię radzę, tak tego szczerze nie znoszę.
Konsystencja: dość lejąca przez co idzie pozalewać skórki.
Krycie: przynajmniej 2 warstwy. Pierwsza smuży, druga jako tako wyrównuje. Ja wolę dać jeszcze 3 warstwę, bo nawet tą drugą warstwą umiem narobić smug [zwalam to na pędzelek :3 ]
Schnięcie: dość szybkie, nawet przy tych 3 warstwach. Bardzo ładnie się błyszczy.
Trwałość: zdobnienie na jego bazie wytrzymało 5 dni bez jakichkolwiek odprysków, jedynie minimalnie przetarłam końcówki .
Zmywanie: bezproblemowe
Inne: ważne, żeby przy malowaniu nie dostały się jakieś zanieczyszczenia na lakier, bo są mega widoczne. Mi gdzieś się zawieruszyły mininiteczki od dresów i wyglądało to tragicznie.



Jak Wam się podoba ? :)



lutego 10, 2014

Holo again :) Eveline miniMAX 406 na mega krótkich pazurkach [dużo zdjęć]

Holo again :) Eveline miniMAX 406 na mega krótkich pazurkach [dużo zdjęć]
Chlip chlip :( Po pół roku byłam zmuszona pożegnać się z moimi mega długimi paznokciami. Wyjazd = paznokcie do poziomu 0. Taka już chyba tradycja ...

Nawet takie ogryzki muszę mieć pomalowane, bo inaczej szlak jasny mnie trafia. Nie umiem funkcjonować z czystymi, no nie umiem :3 Stwierdziłam, iż moje pobojowiska będą w miarę wyglądały ze srebrnym holo Eveline. I to był strzał w dziesiątkę ! Jakoś wcześniej nie mogłam się zabrać za ten lakier i żałuję. Już teraz wiem o co tyle halo z holosiami :3


Nazwa: Eveline miniMAX 406
Dostępność: większe Rossmanny, osiedlowe drogerie
Cena: ok. 5zł
Pojemność: 5 ml
























Wykończenie: holograficzne
Kolor: srebrny, który adekwatnie do wykończenia mieni się na wszelkie możliwe kolory *.*
Pędzelek: standardowy - wąski, okrągły
Konsystencja: ni lejąca, ni gęsta - idealna!
Krycie: przy pierwszym podejściu (jeszcze na długich paznokciach) dawałam 3 warstwy i dalej były prześwity, więc dałam sobie spokój. Tym razem nałożyłam uprzednio 1 warstwę zbliżonego kremowego lakieru (GD 87) i na to dwie warstwy holosia i jest git ! 
Schnięcie: ciężko mi powiedzieć, bo malowałam z godzinkę przed spaniem i dla świetego spokoju nałożyłam od razu Turbo Dry.
Trwałość: tutaj nic tym razem Wam nie powiem, bo nie nakładałam go solo tylko na inny :) + zrobiłam z nim nie do końca udane ombre Wibo 169 :3







Siedzę i się przyglądam... Jest hipnotyzujacy ! Zapewniam Was, że zdjęcia nie oddają jego uroku w 100 %. Nawet na takich okruszkach mi się niezwykle podoba !

Jak Wam się widzi ten holoś ? 

lutego 07, 2014

Bezimienny holobrokat Claire's

Bezimienny holobrokat Claire's
Jakoś nie umiem ostatnio wytrzymać z lakierem solo, ciągle coś ciapię :3


Na sobotnią imprezę przyjaciółki postanowiłam znowu sięgnąć po Essie To Buy Or Not To Buy, bo stwierdziłam, że będzie pasował do kiecki. Potem doszłam do wniosku, ze na taką okazję bohater dzisiejszego posta będzie jak znalazł :D


Nazwa: Claire's (niestety nie doszukałam się jakichkolwiek oznaczeń)
Dostępność: sklepy Claire's. Ta seria jest niestety wycofana. Ale chyba można je znaleźć w outletach
Cena: ogólnie od ok.14zł. Ja za swojego zapłaciłam w pod-poznańskim outlecie 4zł.
Pojemność:


Pędzelek: szerszy, płaski, kwadratowy
Zawartość: całe mnóstwo jednakowej wielkości srebrnego brokatu, który mieni się na wszystkie kolory tęczy ! Nawet nie wiecie jak cudownie wygląda w kolorowym, dyskotekowym oświetleniu ! Mieni się jak szalony, CUDO! Niestety na zdjęciach, nie udało mi się tego idealnie uchwycić
Konsystencja: bardzo przyjemna. Glitteru nie trzeba łowić i ładnie się rozprowadza.
Schnięcie: dość szybkie.
Zmywanie: jak się nie ma w domu folii - ko-szmar-ne ! Jak na złość skończyło mi się sreberko i męczyłam się sama ze zmywaniem. Tragedia.

Patrzcie jak się mieni, no !


Ja jestem nim totalnie zachwycona ! A Wy ?

lutego 04, 2014

Pingwinki na projekt u B. For Beautiful Nails

Pingwinki na projekt u B. For Beautiful Nails
Do zimy nigdy nie pałałam miłością. Ba! Na płacz mi się zbiera jak widzę to białe coś padające ! Nie lubię zimna, skrzypiącego śniegu pod nogami, ciepłych butów, szalików, czapek, brrr, fe, fuu ! Jedyne co mi się w zimie podoba to widoki :D Podziwiane przez okno z ciepłym kakao w ręku :D Tak - typowo letni ze mnie ludek :3
KLIK Link do projektu KLIK



Ale do rzeczy! Jak zimy nie znoszę, tak projekt Ani z B For Beautiful Nails strasznie mi się spodobał ! Już miałam w głowie 100 różnych pomysłów na zdobienie! Ale weny i czasu jakoś brakowało... Jakiś czas później odkopałam filmik , mojej ukochanej i od zawsze podziwianej cutepolish, z tutorialem do przesłodkich pastelowych pingwinków. W głowie błysk - TO JEST TO! I w końcu wczoraj zgarnęłam lakiery i zabrałam się do roboty. I wyszło dokładnie tak, jak sobie to zaplanowałam. 3 pingwiny w towarzystwie zmrożonych topperami błękitnych pazurków. Mani baardzo przyjemnie się nosi, jest przeurocze ! Mam nadzieję że wytrzyma chociaż do czwartku, bo wtedy to mam jechać w góry i miło by było przywitać je zimowym mani :3 




Do wykonania użyłam:
- MIYO Baby Blue
- MIYO Bubblegum
- Golden Rose Fantastic Colour 104
- Vipera Focus On 912
- Essence Cool Breeze
- My Secret 104




Co Wy na to ? Mi się nawet podobają :D

lutego 03, 2014

Styczeń, styczeń i po styczniu !

Styczeń, styczeń i po styczniu !
Gdzie się podział styczeń ja się pytam?!

Ten post miał się pokazać w piętek/sobotę, ale mimo wszelkich starań nie udało mi się znaleźć chociaż 30min, żeby wyskrobać cokolwiek ! Taaa... Mój rocznik wszedł w fazę osiemnastek = imprezy, imprezy everywhere ! W ten weekend byłam aż na dwóch, stąd mój poślizg i brak notki w piątek (którą zawsze staram się dodawać...). To tak tytułem wstępu, zapraszam na post :)

Pochwalę się, że trwam w noworocznym postanowieniu ! Bo w styczniu kupiłam tylko 1 lakier (Wibo) ^.^ Tia, kupiłam jeden, ale przybyły 3. Jeden to zakup mamy (Lovely), a drugi (Silcare) - moje zamówienie z początku grudnia. Kolejnym moim postanowieniem było używanie tego co już mam. To też mi całkiem nieźle idzie :>

Z racji, że z samymi styczniowymi zakupami byłoby pusto to pochwalę się jeszcze tymi z grudnia, bo nie było ich jeszcze na blogu :) A przecież święta były ! :D
<doprawdy nie wiem jak ja robiłam te zdjęcia że poucinałam zakrętki -.- >

Świąteczne prezenty:
Sally Hansen Black Out


Lovely 98
Silcare 68
Eveline 406


Cairuo 08

i dwie odżywki z Miss Sporty. Jak ta pierwsza całkiem się sprawdza, tak do drugiej już zdążyłam się zrazić :(

Pochwalę się iż pierwszy raz malowałam komuś paznokcie na imprezę :D Tutaj studniówkowe mani Izy :3 Ja jestem z niego zadowolona i mam nadzieję, że Izie też się podobają :D

O! I skróciłam moje szpony :3
Ale to zobaczycie w następnym poście :3

Buziaki :*

PS Dzisiejszy post jest 100 opublikowanym postem :3 Szczerze mówiąc, na początku blogowania nie myślałam, że wytrwam do takiej liczby :3 Dziękuję Wam wszystkim, że tutaj zaglądacie, czytacie, komentujecie i obserwujecie ! To dzięki Wam dalej tutaj jestem, dalej piszę, rozwijam się. DZIĘKUJĘ <3


Copyright © 2016 nailsADHD , Blogger