lutego 04, 2014

Pingwinki na projekt u B. For Beautiful Nails

Pingwinki na projekt u B. For Beautiful Nails
Do zimy nigdy nie pałałam miłością. Ba! Na płacz mi się zbiera jak widzę to białe coś padające ! Nie lubię zimna, skrzypiącego śniegu pod nogami, ciepłych butów, szalików, czapek, brrr, fe, fuu ! Jedyne co mi się w zimie podoba to widoki :D Podziwiane przez okno z ciepłym kakao w ręku :D Tak - typowo letni ze mnie ludek :3
KLIK Link do projektu KLIK



Ale do rzeczy! Jak zimy nie znoszę, tak projekt Ani z B For Beautiful Nails strasznie mi się spodobał ! Już miałam w głowie 100 różnych pomysłów na zdobienie! Ale weny i czasu jakoś brakowało... Jakiś czas później odkopałam filmik , mojej ukochanej i od zawsze podziwianej cutepolish, z tutorialem do przesłodkich pastelowych pingwinków. W głowie błysk - TO JEST TO! I w końcu wczoraj zgarnęłam lakiery i zabrałam się do roboty. I wyszło dokładnie tak, jak sobie to zaplanowałam. 3 pingwiny w towarzystwie zmrożonych topperami błękitnych pazurków. Mani baardzo przyjemnie się nosi, jest przeurocze ! Mam nadzieję że wytrzyma chociaż do czwartku, bo wtedy to mam jechać w góry i miło by było przywitać je zimowym mani :3 




Do wykonania użyłam:
- MIYO Baby Blue
- MIYO Bubblegum
- Golden Rose Fantastic Colour 104
- Vipera Focus On 912
- Essence Cool Breeze
- My Secret 104




Co Wy na to ? Mi się nawet podobają :D

lutego 03, 2014

Styczeń, styczeń i po styczniu !

Styczeń, styczeń i po styczniu !
Gdzie się podział styczeń ja się pytam?!

Ten post miał się pokazać w piętek/sobotę, ale mimo wszelkich starań nie udało mi się znaleźć chociaż 30min, żeby wyskrobać cokolwiek ! Taaa... Mój rocznik wszedł w fazę osiemnastek = imprezy, imprezy everywhere ! W ten weekend byłam aż na dwóch, stąd mój poślizg i brak notki w piątek (którą zawsze staram się dodawać...). To tak tytułem wstępu, zapraszam na post :)

Pochwalę się, że trwam w noworocznym postanowieniu ! Bo w styczniu kupiłam tylko 1 lakier (Wibo) ^.^ Tia, kupiłam jeden, ale przybyły 3. Jeden to zakup mamy (Lovely), a drugi (Silcare) - moje zamówienie z początku grudnia. Kolejnym moim postanowieniem było używanie tego co już mam. To też mi całkiem nieźle idzie :>

Z racji, że z samymi styczniowymi zakupami byłoby pusto to pochwalę się jeszcze tymi z grudnia, bo nie było ich jeszcze na blogu :) A przecież święta były ! :D
<doprawdy nie wiem jak ja robiłam te zdjęcia że poucinałam zakrętki -.- >

Świąteczne prezenty:
Sally Hansen Black Out


Lovely 98
Silcare 68
Eveline 406


Cairuo 08

i dwie odżywki z Miss Sporty. Jak ta pierwsza całkiem się sprawdza, tak do drugiej już zdążyłam się zrazić :(

Pochwalę się iż pierwszy raz malowałam komuś paznokcie na imprezę :D Tutaj studniówkowe mani Izy :3 Ja jestem z niego zadowolona i mam nadzieję, że Izie też się podobają :D

O! I skróciłam moje szpony :3
Ale to zobaczycie w następnym poście :3

Buziaki :*

PS Dzisiejszy post jest 100 opublikowanym postem :3 Szczerze mówiąc, na początku blogowania nie myślałam, że wytrwam do takiej liczby :3 Dziękuję Wam wszystkim, że tutaj zaglądacie, czytacie, komentujecie i obserwujecie ! To dzięki Wam dalej tutaj jestem, dalej piszę, rozwijam się. DZIĘKUJĘ <3


stycznia 29, 2014

Wykopany z dysku nudziak Miss Sporty Clubbing Colour 032

Wykopany z dysku nudziak Miss Sporty Clubbing Colour 032
Podkreślam - wykopany z dysku. Leży już chyba z miesiąc i czeka na kolejkę. Doczekał się dzisiaj, kiedy nie mam aktualnych fotek. Postanowiłam nieco skrócić moje szpony i się troszeczkę rozpędziłam i mam teraz takie małe słodkie kółeczka nie paznokcie :3

Lakiery Miss Sporty baardzo lubię, jednak nieczęsto się tutaj pojawiały, więc nadrabiam :3 Dzisiejszy bohater to dziwny nudziak nr 032. Jak nudziaki uwielbiam, tak ten jakoś dziwnie mi się nosiło.


Nazwa: Miss Sporty Clubbing Colour 032
Dostępność: Rossmann
Cena: ok. 6 zł
Pojemność: 7 ml


Wykończenie: kremowe
Kolor: ogólnie to jest nude. I na takiego czystego nudziaka na zdjęciach wygląda, jednak ma dziwną tendencję do przybierania dziwnych brudnawych tonów w świetle naturalnym (coś jak na zdjęciu poniżej).
Pędzelek: mój ulubiony - szeroki, zaokrąglony <3
Konsystencja: gęsta. Ale idealnie współpracuje z pędzelkiem.
Krycie: 2 warstwy
Schnięcie: takie sobie. Niby wydaje się suchy, ale i tak rano mam pościel odbitą.
Trwałość: 2-3 dni. Ścierają się końcówki, jednak odpryski mi się jeszcze nie przydarzyły.
Inne: genialnie współpracuje z wysuszaczem MS Turbo Dry :)



To jest chyba jedyny lakier nude, który mi się nie najlepiej nosi...

A Wam jak się podoba?

Buźka :3 

stycznia 27, 2014

A co jeśli naprawdę zaczęłam lubić róż ?... Wibo 395

A co jeśli naprawdę zaczęłam lubić róż ?... Wibo 395
Doprawdy nie mam pojęcia co mi jest... Sama z siebie kupiłam RÓŻOWY lakier... Kiedy za różem nie przepadam... Ale jak tylko go zobaczyłam to już widziałam go na moich paznokciach ! Zauroczył mnie totalnie ! Może dlatego że nie jest takim oczywistym, perfidnym różem ? A ja przecież lubię takie nie-wiadomo-co :D


Nazwa: Wibo Express Growth 359
Dostępność: Rossmann
Cena: 5-6 zł
Pojemność: 8,5 ml


Wykończenie: kremowe
Kolor: piękna malina, na zdjęciach lekko przygaszona, w słońcu intensywna. Po prostu piękna! Chciałam jej coś dodać, ale solo wygląda tak cudnie !
Pędzelek: standardowy, jak dla mnie - nie wygodny. ale dobrze współpracuje z emalią.
Konsystencja: dobra. nie leje się, ale do gęstych też nie należy
Krycie: 2-3 cienkie warstwy. Generalnie na krótszych paznokciach wystarczyły by 2, ale moje prześwitywały więc dałam 3.
Schnięcie: takie sobie, ale tragedii nie ma. 
Trwałość: nosiłam go 3 dni, i w ostatni dzień noszenia miałam delikatnie przetarte końcówki .



Na 100% będę do niego wracać! Już mam pomysł na ombre w jego towarzystwie!

Jak Wam się widzi ? :)

Buziaki ! :*

stycznia 25, 2014

Trochę koloru i trochę wzorków

Trochę koloru i trochę wzorków
Dzisiejsze mani zainspirowane jest... moją tapetą z telefonu :3 Mam ostatnio manię na wszelakie wzorki, a motyw z tapety wydał mi się realny do wykonania. Tak więc wczoraj popołudniu porwałam farbki i zaczęłam malować. Chciałam zrobić z tego tutorial, ale tak się wciągnęłam w malowanie, że zapomniałam w ogóle o istnieniu aparatu :P


To jest moje pierwsze zdobienie zrobione od początku do końca farbkami akrylowymi. Malowało mi się nimi mega wygodnie! Z racji tego że mam tylko 5 podstawowych kolorów postanowiłam kupić w Rossmannie słoiczki i po prostu stworzyłam te kolory których mi brakowało. Póki co mam fiolet, pomarańcz, zieleń i róż, ale planuję więcej, bo już zaczynam odczuwać brak np. brązu. Myślę też o przelaniu odrobiny farbek to takich pojemniczków bo 100ml tuby są odrobinę nieporęczne :)

Wiem, że nie jest idealnie. Raz - narobiłam smug, w miejscach gdzie jest więcej koloru. Dwa - wybrałam nieco jaskrawsze kolory, ale to ze zwykłego lenistwa - nie chciało mi się ich rozbielać :3 Jednak mimo wszystko - PODOBA MI SIĘ :D Serio :D Mimo smug i innych niedociągnięć ! Rzadko się zdarza żebym była tak zadowolona z mani :3 Kciuki szczególnie lubię :D Aj ! Siedzę i się tylko na nie gapię :D



Prawa ręka ^.^ Przepraszam za skorki, ale nie panuję nad nimi ostatnio ;/


Jak Wam się to podoba ? :D

Buźka :*

PS. Ostatnio mam głowę pełną pomysłów na zdobienia i ombre ! Możecie się spodziewać w najbliższym czasie sporo takich postów :P 
 + Chodzi mi po głowie post z moimi inspiracjami, poczytałybyście ? :3 Dajcie znać w komentarzach :)

stycznia 22, 2014

Piękny, ale inwazyjny Lovely Classic 97

Piękny, ale inwazyjny Lovely Classic 97
Pewnie już zdążyłyście zauważyć, że lubię ciemne kolory, szczególnie, kiedy moje paznokcie są tej długości ^.^ Fiolety też bardzo lubię. Ten został kupiony jako tymczasowy następca Sally Hansen Plum Luck (którą w mega idiotyczny sposób zbiłam). Kolorem jest podobny, ale właściwościami - całkowicie się różni, niestety.

Nazwa: Lovely Classic Nails Polish 97
Dostępność: m.in. Rossmann
Cena: ok. 6zł
Pojemność: 8ml


Wykończenie: kremowe
Kolor: piękny, głęboki fiolet, który w zależności od światła jest albo intensywnie fioletowy lub prawie czarny o.O Zdjęcia robiłam w świetle sztucznym i jak zazwyczaj udaje mi się uchwycić kolor tak teraz wyszedł jakoś tak za niebiesko. Normalnie ma idealnie taki kolor jak napis na pierwszym zdjęciu.
Pędzelek: Szeroki, płaski, prosty. Wygodnie się maluje, nabiera tyle lakieru ile trzeba.
Konsystencja: w sam raz. Nie jest tak rzadka, że zalewa skórki, jest bardzo przyjemna.
Krycie: 2 warstwy
Schnięcie: w przeciwieństwie do poprzednich moich lakierów z tej serii - o dziwo szybkie :)
Trwałość: i tutaj właśnie pojawia się problem. Pierwsze malowanie tym lakierem było u paznokci u stóp. Robiąc pedicure z jakiegoś powodu nie mam zwyczaju nakładania bazy. I w tym przypadku to był mega błąd. Po kilku dniach noszenia płytka do połowy mi się rozdwoiła. Robiąc mani przy jego pomocy nałożyłam uprzednio bazę Miss Sporty 5in1. Ponosiłam kilka godzin i jednym paznokciu miałam piękny odprysk przez rozdwojenie się końcówki. 


Będę jeszcze wracać do tego gagatka, popróbuję na różnych bazach, może jakoś uda mi się go rozgryźć. Albo po prostu jest niegrzeczny i lubi psuć pazurki. Jeśli tak to szkoda, bo kolor niesamowicie mi się podoba...

Miałyście go ?

Buzia :*

stycznia 20, 2014

Szybki post o szybkim zdobieniu na poniedziałek :)

Szybki post o szybkim zdobieniu na poniedziałek :)
Na którymś z Waszych blogów widziałam ostatnio panterkowe zdobienie i przypomniałam sobie jak bardzo je lubię i że baaaardzo dawno sama takiego nie miałam. A że mam ostatnio manię na zdobienia na dwóch paznokciach - postanowiłam zmalować panterkę w towarzystwie ukochanego matowego brązowego piasku :P

<przepraszam za stan skórek, ale jakoś nie mogę z nimi ostatnio do ładu dojść :( >

Użyłam:
- Avon Vintage Boutique
- Sally Hansen Black Out
- wykałaczka

Skróciłam je trochu ^.^



Jak zrobić panterkę pokazywałam w TYM wpisie :)

Mi się takie połączenie bardzo podoba :) A Wam ? :)

Buziaki ;*

Ps. Przypominam o ankietce na lewym pasku bocznym.

Pps. Cieszę się, że mój post o must have tak bardzo przypadł Wam do gustu :)
Copyright © 2016 nailsADHD , Blogger